PolskaBractwo Mundurowe RP przeciwko kampanii represji i nienawiści

Redakcja2 tygodnie temu
Wspomoz Fundacje

9 września w Kołobrzegu odbyła się III Konferencja Służb Mundurowych „Pamięć. Prawda. Przyszłość”, zorganizowana przez Bractwo Mundurowe RP, przy wsparciu władz samorządowych miasta i powiatu. Wzięli w niej udział również członkowie redakcji „Myśli Polskiej”, która objęła nad wydarzeniem patronat medialny – Przemysław Piasta i Mateusz Piskorski.

Przemysław Piasta i Mateusz Piskorski
Nie dezubekizacyjna lecz represyjna

Uczestnicy podkreślali, że ustawa z 16 grudnia 2016 roku, stanowiąca podstawę prawną obniżenia świadczeń emerytalnych byłym pracownikom resortu spraw wewnętrznych, którzy po 1989 roku w wyniku przejścia przez proces weryfikacji kontynuowali pracę w służbach mundurowych już w nowym ustroju, jest w istocie ustawą represyjną. Nie ukrywali zresztą tego również jej inicjatorzy z Prawa i Sprawiedliwości; ówczesny szef MSWiA Mariusz Błaszczak głosił wręcz, że to rozwiązanie stanowi „akt sprawiedliwości społecznej”, mając na myśli zemstę wobec osób służących w poprzednim ustroju.

Szłapa: nie zapomnimy nigdy

Prezes Bractwa nadkom. Marian Szłapa, były funkcjonariusz Policji, w tym Centralnego Biura Śledczego, który w ostatnich latach Polski Ludowej służył w Służbie Bezpieczeństwa, a następnie został pozytywnie zweryfikowany, odczytał apel pamięci tych, którzy po otrzymaniu z Zakładu Emerytalno-Rentowego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji pism z informacją o drastycznym obniżeniu ich uposażeń emerytalnych zmarli z różnych przyczyn. Wśród nich są ofiary samobójstw, poważnych chorób; osoby, których w wyniku obniżenia świadczenia do minimalnego poziomu nie stać było na zakup podstawowych lekarstw. Szłapa ujawnił listę zawierająca 58 nazwisk i danych tych ludzi, choć w rozmowie z nami podkreślił, że to zaledwie wierzchołek góry lodowej; rodziny niektórych zmarłych nie wyraziły zgody na podawanie informacji o ich śmierci opinii publicznej.

„Nie zapomnimy nigdy twórcom, ideowym inspiratorom, podżegaczom i tym wszystkim, którzy tak zgodnie i skutecznie wprowadzili w życie to coś, co uchwalono 16 grudnia 2016 roku. (…) Pewnie wszyscy nie doczekamy, ale jestem przekonany, że doczekamy momentu, kiedy poniosą karę. Ta kara jest nieunikniona” – mówił prezes Bractwa. Wspomniał, że radość z rozwiązań przyjętych przez PiS panowała przede wszystkim w środowiskach przestępczych, wśród osób cieszących się z odebrania emerytur tym, którzy niegdyś ścigali ich za przestępstwa. Ogromne wsparcie i mobilizację środowiska przyniosła promocja wydanej przez niego książki, w której wraz z Danutą Leszczyńską opisywał przebieg swojej służby i skutki ustawy represyjnej (Marian Szłapa, Na Stos, Wydawnictwo „Detectio”, Toruń 2019).

Macek: to bezprawie

W konferencji wzięli udział również najbliżsi zmarłych, na rzecz których zorganizowano zbiórkę i aukcję pod hasłem „Serce-2021”. „Konferencja powinna mieć jeszcze jeden tytuł: stop bezprawiu! Pomóżcie nam” – apelowała wdowa po byłym policjancie, członkini władz Stowarzyszenia Emerytów i Rencistów Policyjnych oraz Federacji Służb Mundurowych RP Ewa Macek. Ustawę wprowadzającą tzw. dezubekizację nazwała ona „eutanazyjną”, podkreślając, że wciąż zbiera ona żniwo śmierci wśród mundurowych emerytów. Przekazała również informacje o świadczonej ofiarom ustawy w województwie śląskim pomoc prawnej, psychologicznej i materialnej.

Gen. Kapkowski o dehumanizacji

Gen. Andrzej Kapkowski, który od 1968 roku służył w Kontrwywiadzie MSW (od 1981 roku był zastępca naczelnika Wydziału I Departamentu II odpowiedzialnego za rozpracowywanie szpiegów amerykańskiej Centralnej Agencji Wywiadowczej), zaś w latach 1996-1997 stał na czele Urzędu Ochrony Państwa stwierdził, że „ustawa jest przykładem aroganckiego, sprzecznego z zasadami polskiego prawa i konstytucji narzucenia rozwiązań, które są tylko i wyłącznie wyrazem politycznego interesu rządzącej partii”.

Gen. Andrzej Kapkowski
Gen. Andrzej Kapkowski

Wprowadzenie ustawy poprzedziły długie miesiące zorganizowanej kampanii nienawiści wobec byłych funkcjonariuszy służb, mające na celu doprowadzenie do dehumanizacji tej grupy społecznej, operujące manipulacjami i fałszywymi oskarżeniami. W seansach nienawiści brał m.in. prezydent Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki, który zresztą robi to do dziś, za co został ostatnio pozwany przez Federację Służb Mundurowych RP. Gen. Kapkowski zwrócił uwagę na wielokrotnie powtarzane kłamstwo na temat rzekomo bardzo wysokich uposażeń byłych funkcjonariuszy MSW, gdy tymczasem przed wprowadzeniem w życie ustawy ich średnia wysokość wynosiła 2600 złotych. „To jest dla nas pewien dyshonor, ale jest to przede wszystkim hańba dla tego państwa” – ocenił działania przeciwko służbom mundurowym ostatnich lat Andrzej Kapkowski. Były szef UOP nie ma nadziei na zmianę ustawy, jednak widzi pewną szansę na odwrócenie jej skutków na drodze sądowej.

Mec. Chołub o sądowych bataliach

Właśnie o aspektach prawnych ustawy represyjnej mówiła mec. Aleksandra Chołub, której kancelaria reprezentuje osoby poszkodowane w jej wyniku. Efektem niedawnej uchwały Sądu Najwyższego stało się indywidualne rozpatrywanie poszczególnych przypadków osób skarżących objecie ich przepisami ustawy. Sądy ściągają w tym celu akta z Instytutu Pamięci Narodowej i podejmują postepowania. Nie ma jednak jednolitej linii orzecznictwa, co wynika z mglistości pojęć używanych w ustawie (np. „służba na rzecz państwa totalitarnego”).

Gen. Frydrych: kto następny?

Gen. Tadeusz Frydrych, były zastępca komendanta głównego Straży Granicznej, obecnie reprezentujący Związek Emerytów i Rencistów Straży Granicznej, apelując o jedność środowisk służb mundurowych, przestrzegał, że można się spodziewać, iż kolejne inicjatywy ustawodawcze w obecnym parlamencie doprowadzić mogą do objęcia dyskryminacją emerytalną również innych formacji, w tym wojska.

Gen. Grobelny: nie ma zgody na fałszowanie historii

Gen. Henryk Grobelny z Federacji Służb Mundurowych RP przypomniał, że próby represjonowania byłych funkcjonariuszy służb okresu PRL podejmowane były od początku lat 1990. Przed przyjętą przez PiS ustawą represyjną, pierwszy krok w kierunku ich systemowej dyskryminacji podjęła poprzednia większość parlamentarna, przyjmując ustawę z 23 stycznia 2009 roku.

„Nie godzimy się z tym, żeby zamazywana była historia, żeby niszczone były pomniki” – dodał gen. Grobelny, wskazując na szerszy problem, jakim jest zakłamywanie dziejów najnowszych Polski. Osoby, które rozpoczynały swoją służbę państwu w Polsce Ludowej, poddawane są jego zdaniem wykluczeniu społecznemu. Istnieje nawet zjawisko „dziedziczenia represji” polegające na eliminacji z życia zawodowego potomków emerytowanych funkcjonariuszy. „Trzydzieści lat gnębieni są mundurowi” – podkreślił, mówiąc, że wielu emerytów stoi przed dramatycznym wyborem, czy kupić lekarstwa, czy jedzenie, czy może opłacić mieszkanie. Gen. Grobelny skrytykował również ter środowiska polityczne spoza PiS, które stosują podobną retorykę wobec mundurowych, wymieniając tu Donalda Tuska.

Posłowie i samorządowcy

W konferencji wzięli także udział przedstawiciele parlamentarnej lewicy. Poseł Andrzej Rozenek, wspominając o represjach i atakach z różnych stron wobec niego jako krytyka ustawy, stwierdził, że „nie wszyscy jeszcze sobie zdają sprawę, jak straszną rzeczą jest rząd Prawa i Sprawiedliwości”. Podkreślał, że jakiekolwiek negocjacje i rachuby na wycofanie się PiS z przyjętych rozwiązań są całkowicie iluzoryczne i pozbawione sensu. Poseł Robert Kwiatkowski zaznaczył, że walka byłych funkcjonariuszy dotyczy nie tylko spraw materialnych, ale w pierwszym rzędzie ich ludzkiej godności.

Wypowiedzieli się także miejscowi samorządowcy wspierający organizatorów konferencji. Starosta powiatu kołobrzeskiego Tomasz Tamborski skrytykował stosowanie odpowiedzialności zbiorowej i zaznaczył, że w przyszłości, gdy nadejdzie czas rozliczeń rządów PiS, również nie powinna być ona wykorzystywana, choć niektórzy z obecnych ludzi władzy powinni trafić za kraty. W konferencji wzięła również udział prezydent Kołobrzegu Anna Mieczkowska oraz członkowie zarządu województwa zachodniopomorskiego – Anna Bańkowska i Stanisław Wziątek.

Obrady poprowadzili znany również z łamów „Myśli Polskiej” dziennikarz Piotr Jastrzębski oraz aktorka Anna Jarmińska.

Mateusz Piskorski do uczestników konferencji

„Prawdziwym zaszczytem jest możliwość objęcia przez nas dzisiejszej konferencji patronatem medialnym. Dlaczego? Bo, choć nasi czytelnicy środowiskowo wywodzą się z bardzo różnych obszarów, często odmiennych niż te środowiska polityczne, które starają się – jak poseł Rozenek – państwa reprezentować, wychodzimy z założenia, że niezwykle istotna w obecnym systemie – od strony politologicznej jednoznacznie autorytarnym – jest walka z tym, o czym mówił pan generał Kapkowski. Z dehumanizacją. Dehumanizacją kolejnych grup społecznych. Z dehumanizacją kolejnych też jednostek i środowisk. Z tym, że obecne władze, stosując określoną retorykę, retorykę wykluczającą, doprowadzają do niebezpiecznych, kolejnych już precedensów, które mogą w przyszłości dotyczyć kolejnych grup zawodowych, społecznych, kolejnych właśnie jednostek wykluczanych z życia publicznego.

Mateusz Piskorski

Uważam też, że aby z tym wszystkim walczyć – mówię to jako politolog, dziennikarz, publicysta – przede wszystkim musimy się zastanowić, jak rehumanizować (przepraszam za to wyrażenie) Państwa środowisko, które przez te lata dehumanizowano. Sądzę, że jedną z najskuteczniejszych metod jest to, żebyście Państwo po prostu opowiadali o sobie. Również o tym, jak służyliście Polsce przed rokiem 1989. I przypominali, że to była również Polska.

Bo Państwa dehumanizacja to część większego, szerszego procesu. Część procesu wykreślania lat 1944-1989 z historii państwa polskiego. Państwa dehumanizacja to część procesu polegającego na tym, że już za chwilę naprawdę w podręcznikach – mam dzieci w wieku szkolnym, patrzę, jak te podręczniki wyglądają – będziemy czytać, będziemy się uczyć, kolejne pokolenia będą tak myślały, że państwa polskiego w tym okresie nie było. Ergo, Państwo nie mogliście mu służyć.

Niezależnie od tego – a życzę z całego serca sukcesów w bataliach sądowych (mam nadzieję, że one będą; już pierwsze jaskółki przyniosły efekty) – myślę, że warto się tym zająć. Na stronach internetowych takich, jak uruchomiona przez Bractwo Mundurowe RP. Myślę, że również inne zaprzyjaźnione, obejmujące patronatem dzisiejsze wydarzenie media będą starały się właśnie ten proces rehumanizacji Państwa lat służby i przed rokiem 1989, i po roku 1989, realizować.

Apeluję też i jednocześnie zachęcam, aby ci z Państwa, którzy chcieliby opowiedzieć po prostu o sobie, o tym, co robiliście, jak broniliście interesów naszego państwa, bezpieczeństwa naszych obywateli, również przed tym rokiem 1989, żebyście zaczynali o tym pisać. Także dla nas, dla naszego portalu internetowego, dla naszego tygodnika ‘Myśl Polska’. Serdecznie zapraszamy. Będziemy starali się robić to, co w naszej mocy, aby ukazywać prawdziwe oblicze polskich służb mundurowych. Ukazywać to, że niezależnie od zmian ustrojowych, od zmian konstytucji i nazw państwa, służyliście Państwo wszyscy nam, polskim obywatelom, naszemu bezpieczeństwu”.

Konferencja do obejrzenia tutaj.

Strona Bractwa Mundurowego RP.

MP

 

Redakcja