Istotą tej „wojny” jest jak dotąd strach: klasa polityczna uwierzyła, że grozi nam nieuchronnie „agresja rosyjska”, przez co zmusza się nas do nadzwyczajnych wydatków na zbrojenia na koszt obecnych i przyszłych pokoleń. Jest rzeczą oczywistą, że robimy to również (głównie?) poprzez redukcję wydatków na cele cywilne: nie tylko o charakterze rozwojowym, ale również bieżącym – nawet na wydatki ochrony zdrowia (w NFZ zabrakło ponad 20 mld zł, zamykane są oddziały w szpitalach, a być może...









