Gdy ofiarami są ukraińskie dziewczyny obrażane w autobusie, reakcja państwa i wielu przedstawicieli życia publicznego jest szybka i zdecydowana. Pojawiają się konferencje prasowe, wpisy w mediach społecznościowych, komentarze oraz apele o przeciwdziałanie mowie nienawiści. Głos zabrał również premier Donald Tusk, który powiedział: „Bandyci nie będą dyktować zasad na polskich ulicach. Wypowiadamy wojnę przemocy, nienawiści i bezkarności”. To właściwa deklaracja. Tak właśnie powinno reagować państwo. Pojawiają się jednak pytania o konsekwencję w podobnych sytuacjach. Gdy ofiarą...









