Gromkie okrzyki i prymitywne slogany o konieczności rozprawienia się z ukraińską „piątą kolumną”, padające dziś z ust prominentnych polityków Prawa i Sprawiedliwości, wydają się być łabędzim śpiewem tej partii dołującej dziś w kolejnych sondażach jak nigdy dotąd. Wyczerpuje się pewna formuła polityczna neosanacji wypracowana przez Jarosława Kaczyńskiego i jego współpracowników. Stąd hasło, by poszukać tożsamości nowej, jak zwykle przebranej w odpustowo-patriotyczne piórka. Michał Szułdrzyński z „Rzeczpospolitej” ukuł słuszne, ironiczne pojęcie „oburzingu” jako ulubionej gry polskiej...








