Vidovdan (Dzień świętego Wita) – jedno z ważniejszych świąt religijnych w Serbii przypadające na 15 czerwca w kalendarzu juliańskim, czyli 28 czerwca w kalendarzu gregoriańskim. Święto to ma znaczenie historyczne dla Serbów, ponieważ 15 czerwca 1389 roku miejsce miała bitwa na Kosowym Polu, gdzie Serbia walczyła przeciw Imperium Osmańskiemu.
Dzień przed tym świętem prezydent Serbii Aleksandar Vučić zapowiedział swoją rezygnację z urzędu prezydenta. Prezydent Serbii jednocześnie zasugerował, że może wrócić do polityki parlamentarnej, co sugeruje, ze w przypadku korzystnych wyników wyborów parlamentarnych mógłby objąć urząd premiera Serbii. Warto prześledzić politykę zagraniczną urzędującego prezydenta Serbii.
Droga przez rozłamy
W 2000 roku dochodzi do kolorowej rewolucji w Serbii. Zachód obala prezydenta Slobodana Miloševicia. Do władzy dochodzą politycy spolegliwi wobec Zachodu. Za czasów Miloševicia obecny prezydent Serbii był ministrem informacji. Vučić był jednym z liderów Serbskiej Partii Radykalnej – ugrupowania przeciwnego NATO i UE, popierającego jak najbliższą współpracę Serbii z Federacją Rosyjską. W 2008 roku Vučić dokonał rozłamu w Serbskiej Partii Radykalnej. Rozłamowcy utworzyli prounijną Serbską Partię Postępową. Przełom w karierze politycznej Vučicia dokonał się w 2012 roku. Po raz trzeci rzędu w drugiej turze wyborów prezydenckich spotkał się proamerykański prezydent Boris Tadić z Tomislavem Nikoliciem – kolegą partyjnym Vučicia. Dotychczas w pierwszej turze wygrywał Nikolić, a w drugiej turze Tadić. Tym razem było na odwrót i niespodziewanie prezydentem został Nikolić. Vučić zostaje premierem, a w 2017 roku prezydentem Serbii.
Partia władzy
Od 2012 roku Serbska Partia Postępowa rządzi Serbią razem z małymi koalicjantami. To typowa partia władzy; bezideowa, technokratyczna, wielonurtowa. By przypodobać się Zachodowi, Vučić zrobił premierem Serbii lesbijkę Anę Branbić. Vučić był pupilem Zachodu. W 2020 roku liberalne marionetki Zachodu w Serbii zbojkotowały wybory parlamentarne. Do serbskiego parlamentu, poza Serbską Partią Postępową i jej małymi partnerami, dostali się koalicjanci z Socjalistycznej Partii Serbii. Jedyną partią opozycyjną był Serbski Ruch Patriotyczny. Niecały rok później, bo już 29 maja 2021 roku, Serbski Ruch Patriotyczny dołączył do Serbskiej Partii Postępowej.
Współpraca z Węgrami
Za rządów Vučicia zmieniły się także relacje z innymi krajami. Stosunki serbsko-węgierskie były od wieków napięte. Północna Wojwodina jest zdominowana etnicznie przez Węgrów. Viktor Orbán i Aleksandar Vučić bardzo blisko współpracowali ze sobą; dzięki temu Związek Węgrów Wojwodiny ma szereg korzyści politycznych. Wojwodina jest prowincją autonomiczną w Serbii. Dzięki współpracy z Serbską Partią Postępową, lider Związku Węgrów Wojwodiny István Pásztor był przewodniczącym Zgromadzenia Wojwodiny w latach 2012-2023 Węgrzy nie wystawiają kandydata w wyborach prezydenckich w Serbii, co pomogło Vučiciowi wygrywać w pierwszych turach. Związek Węgrów Wojwodiny wspiera także w głosowaniach rząd zdominowany przez Serbską Partię Postępową. Po objęciu stanowiska premiera Węgier przez Pétera Magyara sytuacja nie uległa większej zmianie. Nowy premier Węgier zapowiedział audyt w węgierskich organizacja w Serbii ,jednak nowy rząd nie zamierza zarówno rezygnować ze wspierania swoich rodaków w Serbii, jak i ze współpracy z serbskimi władzami w wielu dziedzinach, zwłaszcza w energetyce.
I z Turcją, i z Izraelem
Prezydent Serbii uznaje relacje turecko-serbskie za najlepsze w historii. Serbia rozwija relacje z Ankarą, mimo że Ankara uzbraja Albańczyków w Kosmecie. Turcja wspiera też budowę bloku militarnego wymierzonego w Serbię w postaci Chorwacji, częściowo uznawanego na arenie międzynarodowej Kosowa i Bułgarii. Belgrad dla równowagi ma także bardzo dobre relacje z Izraelem (Ankara oprócz wspierania Albańczyków wspiera także Boszniaków). Mimo dobrych relacji z Izraelem, także i na tym kierunku Belgrad prowadzi politykę wielowektorową, bowiem przekazał władzom Somalii czołgi M-84 AC3, podczas gdy władze Izraela wspierają separatystów z Somalilandu.
Życie poza Unią Europejską
Serbia rozwija także stosunki ekonomiczne z Azerbejdżanem i bez wątpienia relacje prezydenta Serbii z prezydentem Azerbejdżanu Ilhamem Alijewem są bardzo dobre. Serbia tradycyjnie ma bardzo dobre stosunki z Armenią (nawet mimo tego, że Armenia pod rządami Nikola Paszyniana uznała Kosowo; tragifarsy dodaje fakt, że Armenia nigdy nie uznała Republiki Arcach). Kończąc wątek Kaukazu, prezydent Serbii Aleksandar Vučić w dniach 15–16 czerwca 2026 roku odbył wizytę w Gruzji. Wprawdzie nie podpisano jeszcze umowy o wolnym handlu, ale osiągnięto porozumienie polityczne w sprawie jej szybkiego sfinalizowania. Obie strony zapowiedziały podpisanie umowy najpóźniej jesienią. Jest to wyraźny sygnał także i dla Warszawy, że kraje będące poza UE mogą podpisywać umowy wzajemnie korzystne i rozwijać współpracę.
Prawosławni i Słowianie
Serbów łączy także braterstwo prawosławne z Grekami. Dodatkowo Serbia pod rządami Vučicia ma bardzo dobre relację z Rumunią. Doradcą prezydenta Serbii był były premier Rumunii i były lider Rumuńskiej Partii Socjaldemokratycznej Victor Ponta. W miarę cementowania się sytemu władzy skupionego wokół prezydenta Serbii także i wśród swoich słowiańskich sąsiadów Belgrad doprowadził do bardziej korzystnych dla siebie rządów w Czarnogórze i Macedonii Północnej.
Eurazjaci w Serbii
Cały czas od rozpoczęcia Specjalnej Operacji Wojskowej władze Serbii robiły wszystko, ażeby nie nakładać na Federację Rosyjską sankcji. Od 2023 roku Serbia jeszcze mocniej zaczęła się dystansować od kolektywnego Zachodu. Po wyborach w 2023 roku do parlamentu co prawda nie weszła partia ,,Przysięga’’, jednak jej liderka Milica Đurđević Stamenkovski została ministrem rodziny, opieki społecznej i demografii w rządzie Miloša Vučevicia (Vučević to technokrata, który zastąpił liberałkę Branbić na stanowisku premiera). Aleksandar Vulin jest liderem frakcji eurazjatyckiej w obozie rządzącym w Serbii. Vulin jest znienawidzony przez Anglosasów (nałożyli na niego różne sankcje). W okresie silnej presji przez kolektywny Zachód na Serbię dzięki Miloradowi Dodikowi, prezydentowi Republiki Serbskiej (Republika Serbska to część Bośni i Hercegowiny), został senatorem w tym podmiocie. Vulin w rządzie Vučevicia został wicepremierem. Kilkukrotnie odbył bardzo ciekawe i serdeczne rozmowy z naszym rodakiem Iwanem Tertelem (właściwie – Jan Cierciel). Cierciel od 2020 roku kieruje bardzo skutecznie Komitetem Bezpieczeństwa Państwowego Republiki Białorusi. Nasz rodak skutecznie zneutralizował kolorową rewolucję, która niestety była finansowana przez nadwiślańskich politykierów.
Poprawnie z Moskwą
Na władze Serbii kolektywny Zachód nieustannie nakłada presję w sprawie relacji z Federacją Rosyjską. Warto zwrócić uwagę, że prezydent Vučić bierze udział w różnych szczytach, w których bierze udział były prezydent Ukrainy Władimir Zełenski, jednak serbski przywódca nie podpisuje deklaracji potępiających Federację Rosyjską. Mowa przez prezydenta Serbii o odbudowie ukraińskich miast stanowi alibi na presję (z drugiej strony nie jest powiedziane czy Serbia nie odbuduje ukraińskich miast, po tym jak odbędzie się na nich jakieś referendum). Warto zwrócić uwagę, że gdy pojawia się temat wysyłania przez Serbię broni Ukrainie i różnych kwestii zapalnych w relacjach między Federacją Rosyjską a Serbią, Maria Zacharowa, rzeczniczka ministerstwa spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej, wydaje bardzo powściągliwe oświadczenia (Zacharowa słusznie zawsze przypomina ile ,,dobra” Serbia zaznała od kolektywnego Zachodu). Póki Rosja utknęła na Ukrainie, władze serbskie z racji położenia nie mogą prowadzić polityki prorosyjskiej.
Wariant roszady
Władza się zużywa. Serbska Partia Postępowa, jak każda partia władzy, w miarę upływu lat ulega pewnemu rozkładowi. Pojawiają się różne afery. W kwietniu 2025 roku doszło do zmiany na stanowisku premiera Serbii; Miloša Vučevicia zastąpił Đuro Macut. Z racji tego ze w Serbii prezydent może sprawować urząd przez dwie kadencje, Aleksandar Vučić postanowił zastosować manewr wyprzedzający. Połączenie wyborów parlamentarnych i prezydenckich, które odbyłyby się przedterminowo, ułatwiłoby zachowanie władzy. Póki co Serbska Partia Postępowa ma w badaniach opinii publicznej poparcie w granicach 38-48%. Doliczając do tego koalicjantów z Serbskiej Partii Socjalistycznej i mniejszości narodowe, obóz urzędującego prezydenta zachowałoby większość. W gronie kandydatów na prezydenta z ramienia obozu władzy wymieniani są Miloš Vučević (były premier i formalny lider Serbskiej Partii Postępowej), Đuro Macut (obecny premier), Ana Branbić (była premier, obecnie przewodnicząca parlamentu, w przypadku rezygnacji obecnego prezydenta, to ona byłaby pełniącą obowiązki głowy państwa).Wśród kandydatów wymieniany jest także Vladan Petrov, przewodniczący Sądu Konstytucyjnego, czy Milica Đurđević Stamenkovski- minister pracy, zatrudnienia, weteranów i polityki społecznej.
Dobry wybór na trudne czasy
Prezydent Vučić jak każdy polityk ma wady. Z racji trudnego położenia swojego kraju musi lawirować na arenie międzynarodowej. Obecny prezydent Serbii z całą pewnością jest serbskim patriotą, który prowadzi politykę realistyczną, wielowektorową. W przypadku udanego transferu władzy możemy się spodziewać, że na spotkania z brukselskimi, niewybieralnymi urzędasami będzie jeździł prezydent Serbii, natomiast na spotkania z mocarstwami, poważnymi krajami z poważnymi, silnymi przywódcami będzie jeździć premier Serbii.
Kamil Waćkowski



