PolitykaŚwiatNiebezpieczna polityka historyczna Ukrainy

Red.52 minuty temu
Wspomoz Fundacje

Ukraiński rząd podjął decyzję o przeniesieniu z Luksemburga na Ukrainę szczątków Andrija Melnyka i jego ponownym pochówku z honorami wojskowymi. Melnyk był przywódcą jednej z frakcji Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i organizatorem ukraińskiej kolaboracji z III Rzeszą. Ma on zostać pochowany w kwaterze honorowej na Narodowym Cmentarzu Wojennym w Kijowie.

Rząd w Warszawie wspiera bezwarunkowo władze w Kijowie. Polska przez cały ten czas ładuje ogromne pieniądze na Ukrainę. Przekazaliśmy Ukraińcom olbrzymią ilość naszego sprzętu wojskowego. Polscy żołnierze szkolą ukraińskie wojsko. Ogromna rzesza Ukraińców przebywa w naszym kraju i nie ma zamiaru wracać do swojej ojczyzny nawet po zakończeniu konfliktu z Federacją Rosyjską. Przywódca tego państwa Wołodymyr Zełenski został z nieznanego mi powodu przez Andrzeja Dudę odznaczony Orderem Orła Białego.

Polityka warszawskich rządów powoduje olbrzymie zadłużenie naszej ojczyzny. Pieniądze te będą spłacane przez dziesięciolecia przez nas, nasze dzieci i wnuki. Polityka względem Ukrainy komplikuje nasze stosunki gospodarcze z Białorusią i Federacją Rosyjską. Rząd Donalda Tuska, podobnie jak poprzedni Mateusza Morawieckiego nie protestuje gdy na całej Ukrainie kwitnie kult Stepana Bandery, Andrija Melnyka, Romana Szuchewycza, Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, Ukraińskiej Powstańczej Armii czy ukraińskiej 14 Dywizja Grenadierów Waffen SS. Ukraińcy moim zdaniem słusznie to milczenie odbierają jako akceptację ich polityki historycznej przez rządy w Polsce.

Ukraina dzięki polityce Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej z wydatnym wkładem Polski stała się w ostatnich latach państwem dobrze dozbrojonym. Ilość posiadanej i produkowanej broni pozwala jej na sprzedaż nadwyżek poza Ukrainę. Dzieje sie tak mimo trwającej na jej terytorium wojny z Federacją Rosyjską. Warto się więc zastanowić jak będzie to wyglądać w czasie pokoju. To przecież kwestia kluczowa dla Polski.

Należy się poważnie zastanowić jaki interes ma Polaka w tym, że jej sąsiadem będzie dobrze uzbrojony kraj z bardzo silnymi tendencjami szowinistycznymi. Musimy brać pod uwagę, że Ukraina dodatkowo będzie mieć przez cały czas silną diasporę oraz swoich lobbystów w Polsce. Czy naprawdę rządzący w Polsce nie odczuwają konieczności potępienia rehabilitowania ukraińskiego szowinizmu?

Ludność Ukrainy jest mamiona mrzonkami o wejściu do Unii Europejskiej i NATO. Po pierwsze nie ma szans na to, by Kijów spełnił warunki niezbędne by wstąpić do tych struktur. Po drugie znaczenie NATO słabnie, a Stany Zjednoczone nie chcą być żyrantem polityki Brukseli względem Federacji Rosyjskiej. Na Ukrainie rosnąć będzie poczucie krzywdy i zawodu, zaś pretensje będą kierowane do zachodnich partnerów, w tym do Polaków. Rozgoryczeni wynikiem wojny weterani będą mieć znaczącą pozycję polityczną na Ukrainie. Będą oni zapewne wspierać lub nawet kreować tendencje szowinistyczne i rewizjonistyczne.

Dodatkowym niebezpieczeństwem dla narodu polskiego jest rosnąca pozycja nacjonałów w Niemczech. Możemy założyć z dużym prawdopodobieństwem, że Alternatywa dla Niemiec będzie rządzić tym krajem. Na razie działacze AfD nie przejawiają publicznie skłonności rewizjonistycznych i antypolskich. Być może władze tego stronnictwa rzeczywiście wyrzekły się antypolonizmu. Istnieje jednak w tej formacji na dzisiaj niewielki nurt sentymentalistyczno-rewizjonistyczny. Nie możemy całkowicie wykluczyć, że przyszłościowo będzie on rósł w siłę. Pamiętajmy, że zgodnie z endecką wykładnią najgorszym i najniebezpieczniejszym scenariuszem dla Polski zawsze jest polityczny i militarny sojusz niemiecko-ukraiński.

Łukasz Jastrzębski 

Red.