Moja najukochańsza Ciocia Halinka z Chełma przesłała mi książki „Pierwsza dama. Jolanta Kwaśniewska w rozmowie z Emilią Padoł” i poprosiła o napisanie listu do byłej prezydentowej. Nie kryła oburzenia. Jako ocalała od rzezi Wołynianka, poczuła się zdradzona, zresztą nie ona jedna. Nie napisałam listu, tylko ten artykuł. Nich wszyscy czytają, niech wiedzą, że rana Wołynia i Kresów Południowo- Wschodnich krwawi coraz bardziej. Przeczytałam tylko początek książki, dalsza jej część mnie nie interesowała. Pani Kwaśniewska, tak...









