Na polskojęzycznym Onecie nie dawno znalazł się tekst pod jakże intrygującym tytułem Niebieska Karta: Wystarczy tylko podejrzenie! Dowody nie są potrzebne. Media polskojęzyczne od lat szczują członków rodzin na siebie, zachęcają do donoszenia.
Wbrew pozorom, mechanizmy niszczenia relacji w polskich rodzinach wcale nie wprowadziła PO i przystawki, a PiS. Politycy Prawa i Sprawiedliwości mają usta pełne frazesów o wspieraniu polskich rodzin. W rzeczywistości to oni, na czele ze Zbigniewem Ziobro, wprowadzili przepisy, które skłócają rodziny, wprowadzają regulacje dające pole do nadużyć.
Wbrew prawu rzymskiemu
30 listopada 2020 roku weszła w życie nowelizacja przepisów ustawy antyprzemocowej. Na mocy nowych przepisów autorytatywnie, na podstawie słów jednego z małżonków (nawet bez zeznań świadków) dzielnicowy może nakazać opuszczenie mieszkania przez współmałżonka na okres 14 dni. Działania dzielnicowego nie powodują, że jest wszczęta sprawa karna z automatu. Osoby objęta nakazem może złożyć zażalenie do sądu, co jednak może powodować uwikłanie się w wieloletnie relacje z całkowicie spatologizowanym wymiarem „sprawiedliwości” w Polsce. Nowe przepisy dają olbrzymie pole do nadużyć, i są sprzeczne z założeniami prawa rzymskiego (o prawie rzymskim, cywilizacji łacińskiej nieustannie gardłują różne rusofobiczne mądrale).
Otępiały POPiS
Co jakiś czas polskojęzyczne media epatują przykrymi sprawami, jakie dzieją się w polskich rodzinach. Przykre zdarzenia zdarzały się w przeszłości i zawsze będą się zdarzać w dużych społecznościach. Za rządów PiS reakcje były dwojakie. Liberalni, otępiali wyznawcy PO mówili wtedy, że 500 plus, a później 800 plus idzie na patologię. Otępiali wyznawcy PiS bili wtedy brawo i kibicowali Zbigniewowi Ziobro, żeby zaostrzył kary, nie widząc do jakich nadużyć prowadzą kolejne zmiany wprowadzane przez Ziobrę i jego ludzi.
Lawina pomówień
Obłudnicy z POPiS prowadzą obecnie wrestling polityczny wokół pedofili, tymczasem to Ziobro i PiS doprowadzili prawo w Polsce do tego, że każdego można posądzić o pedofilię. Prawo obecnie działa tak, że można iść do przedszkola czy szkoły i posądzić członka rodziny, sąsiada o pedofilię bez żadnych dowodów, na podstawie oświadczenia jednej osoby. Placówka edukacyjna od razu biegnie z tym do prokuratury, a prokuratura wobec niewinnych ludzi prowadzi postępowanie. Gdy już sprawa zostanie umorzona, wobec pomawiającego bez dowodów nie jest wszczynane postępowanie z urzędu za informowanie o przestępstwie, które nie miało miejsca. Oczywiście pomówiona osoba może sama wystąpić o ściganie osoby pomawiającej, jednak ludzie nie mają pieniędzy i nerwów na chodzenie po patologicznych antypolskich instytucjach. Nie dajmy się nabrać, że koledzy PiS z PO zmienią przepisy. Gdy idzie o służenie Ukrainie, to potrafią w parę dni napisać nowelizację ustawy, gdy idzie o to, żeby miliardowe zyski osiągały zagraniczne firmy zbrojeniowe – podobnie. Politycy PO nic w tych sprawach nie zmienią bo będą przepisy wykorzystywać do realizacji swoich interesów.
Zapaść demograficzna
Sytuacja demograficzna Polski jest katastrofalna. W poprzednim roku urodziło się w Polsce 238 tysięcy dzieci. Rekordowy rok, jeśli chodzi o państwo polskie, to rok 1983, gdy urodziło się 723 tysięcy dzieci.W żadnym roku trwania PRL nie urodziło się w naszej ojczyźnie mniej niż 440 tysięcy dzieci. Dane z mijających miesięcy tego roku wskazują, że w obecnym roku urodzi się mniej niż 230 tysięcy dzieci w naszej ojczyźnie. Coraz więcej młodych ludzi nie jest w związkach, zarówno formalnych, jak i nieformalnych. Na tragiczną sytuacje demograficzną Polski wpływ ma z całą pewnością polityka mieszkaniowa, polityka społeczna, polityka zdrowotna. Niemniej istotną kwestią są też zmiany w prawie, które szczują ludzi na siebie i dają pole do olbrzymich nadużyć.
Kamil Waćkowski



