HistoriaNiemiecki plan zniszczenia Polaków (4)

Redakcja5 miesięcy temu
Wspomoz Fundacje

Wynarodowienie były pierwszym działaniem stosowanym przez Niemców, ponieważ małe dzieci były najbardziej podatne na zmiany. Były to działania zgodne z nazistowską teorią rasową. Co prawda, zgodnie z tą teorią Niemcy uważali siebie za rasę najbardziej doskonałą, ale dostrzegli też, iż pewne elementy są podatne na germanizację i tylko dlatego mogą być użyteczne.

W Urzędzie Rasowo – Politycznym NSDAP, który dawał ideologiczne podstawy „prac naukowych” dotyczących rasy, ustalono tezy rasowe i historyczne. Warto je przytoczyć, bo według tych „badań” i pseudonaukowych dociekań, Polska była rozpatrywana w kategoriach „rasowo- politycznych” i „narodowościowo- politycznych”. Podczas tych „badań” stwierdzono, że Polska swoją organizację terytorialną zawdzięcza pozostałym na tych ziemiach Germanom oraz normandzkiej klasie panów, z której ukształtowała się szlachta. Oczywiście, resztki krwi germańskiej jaka ostała się po najeździe Słowian została w wiekach średnich wzmocniona nowym dopływem krwi niemieckiej, głównie mieszczaństwa. Zatem konkluzja tych pseudo naukowych dywagacji była następująca: „Narodu polskiego nie można traktować jako jedności pod względem politycznym i ideologicznym” [1]

Konkluzja ta ujrzała światło dzienne w trakcie zeznań przed Najwyższym Trybunałem Narodowym, Bühlera, premiera tzw. rządu Generalnego Gubernatorstwa, który stwierdził ponadto, że na terenie Polski ludność niemiecka została po prostu spolszczona. Tak zarysowane tezy stanowiły podstawę do opracowania niemieckiego planu znanego pod nazwą Generalplan Ost. Plan ten zakładał w dwóch etapach – krótko i długoterminowym: wysiedlenie, eksterminację i germanizację ludności zamieszkującej zdobyte tereny. Prace nad planem prowadzone były jeszcze przed wybuchem wojny na polecenie Reichsführera SS Heinricha Himmlera.

Fakt prowadzenia prac przygotowujących podstawy pod eksterminację i germanizację potwierdził zeznający jako świadek przed I Amerykańskim Trybunałem Wojskowym w Norymberdze, w procesie nr 8, kat Warszawy, SS Obergruppenführer Erich von dem Bach-Zelewski. Dokument ten na rozkaz Himmlera został co prawda zniszczony, ale podczas tego procesu, a także w trakcie zeznań dr. Hansa Ehlicha, udało się go odtworzyć. Dr Ehlich był bowiem głównym referentem, który opracowywał ten plan.

Dodatkowym źródłem umożliwiającym odtworzenie tego dokumentu był memoriał z dnia 27 kwietnia 1942 r. pt. „Ocena i uwagi do Generalplan Ost Reichsführera SS”. Autorem powyższej oceny był dr Erich Wetzel, współautor wspomnianego powyżej opracowania z 1939 r. pt. „Traktowanie ludności byłych obszarów polskich z punktu widzenia polityki rasowej”. W opracowanym planie wiele propozycji dra Wetzla znalazło miejsce. W tym planie znalazła się następująca konkluzja dra Ehlicha, której fragment poniżej przytaczam:

„Odrzucenie ich [planów] z tego powodu, że uzna się je za niemożliwe do rozwiązania, lub fantastyczne, mogłoby okazać się rzeczą bardzo niebezpieczną. Przyszła niemiecka polityka wschodnia wykaże, czy zamierzamy dać III Rzeszy trwałe i pewne podwaliny. Jeśli III Rzesza ma być tysiącletnia, to i planowanie powinno być obliczone na pokolenia. W przyszłej polityce niemieckiej myślenie kategoriami rasowo- biologicznymi będzie musiało mieć decydujące znaczenie, gdyż tylko wtedy można będzie zapewnić przyszłość narodowi niemieckiemu”[2]

Musimy mieć także na uwadze to, że według zeznań Ehlicha, Generalplan Ost powstał w 1940 r. Pierwsza część planu, tzw. Mały plan (Kleine Planung) zakładała realizację bieżącą, to znaczy realizacja miała postępować w miarę zajmowania nowych terenów przez Wehrmacht. Kleine Planung składał się z trzech części:

– pierwsza część omawiała przegląd narodowej i rasowej struktury ludności polskiej; – część druga stanowi instruktaż dotyczący postępowania wobec ludności  na terenach wcielonych do III Rzeszy; – część trzecia poświęcona jest traktowaniu Polaków i Żydów na terenie Generalnego Gubernatorstwa.

Jednocześnie zawarto i opisano w nim różnice w traktowaniu i wyłączeniu ze „słowiańszczyzny” Mazurów, Kaszubów, Łemków, Górali. Ślązaków natomiast uznano za spolonizowanych Niemców.

Nas interesuje jak w tym planie traktowano dzieci i młodzież. Poświęcono temu problemowi odrębny ustęp w części drugiej planu. Według zaleceń tam zawartych w gestii poważnych zainteresowań w zakresie germanizacji i „odzyskiwania niemieckiej krwi” miały być brane pod uwagę dzieci w wieku maksymalnie do 8-10 lat. Dzieci takie miały być odbierane rodzicom bez jakiejkolwiek możliwości późniejszego kontaktu z nimi. Miały otrzymywać niemiecko brzmiące nazwiska, natomiast rodzice mieli zostać wysiedleni.

Dzieci w wymienionym powyżej przedziale wiekowym zdaniem Hechta i Wetzla były najbardziej podatne na germanizację. Zdecydowano również, że wszystkie rasowo przydatne dzieci polskie, których rodzice polegli na wojnie lub zmarli później, będą od razu kierowane do niemieckich domów dla sierot. Zdaniem władz niemieckich należało bezwzględnie zakazać adopcji tych dzieci przez polskie rodziny.

Druga część zwana Wielkim planem (Grosse Planung) była bardziej perspektywiczna i obejmowała przedsięwzięcia, które miały być realizowane po zwycięskim zakończeniu wojny. Jego realizacja miała trwać 25- 30 lat. Wielki plan zakładał, że w skład III Rzeszy wejdą tereny, które obejmować miały linię od jeziora Ładoga do Morza Czarnego, z całą Europą Środkową.    

Jeszcze większa tragedia nastąpiła, gdy Heinrich Himmler został dekretem Adolfa Hitlera z dnia 7 października 1939 r. uczyniony odpowiedzialnym za politykę ludnościową na zajętych przez Wehrmacht terenach. Miał tym samym pełną swobodę w rozwiązywaniu wszelkich, związanych z tym stanowiskiem „problemów”. Heinrich Himmler był z wykształcenia agronomem pochodzącym z Bawarii. Już przed wojną osiąga wysokie stanowisko Reichsführera SS i szefa niemieckiej policji. Jego pozycja znacząco rośnie po napadzie na Polskę, gdy Hitler mianuje go na stanowisko Komisarza Rzeszy do spraw Umacniania Niemczyzny. Jest to dodatkowy urząd jaki Himmler sprawuje.

Ta nominacja stanowi praktycznie generalne pełnomocnictwo do realizacji ludobójstwa, z którego Himmler skwapliwie korzysta, tym bardziej, że znany jest jako fanatyczny wyznawca niemieckich teorii rasowych. Był on fanatycznym wyznawcą dogmatu o ścisłej współzależności pomiędzy zewnętrznym wyglądem człowieka o ustalonych kryteriach, oczywiście germańskich, a poziomem jego wartości intelektualnych i duchowych. Z tego wynika też jeden z jego  motywów działania, który został ogłoszony i realizowany na jego rozkaz, a który mówił , że „dobrą krew” (niemiecką – przyp. aut.) trzeba zdobyć, a „zła krew” (polska – przyp. aut.), skazana jest na zniszczenie bądź niewolnictwo” [3].

W swych działaniach Urząd Komisarza Rzeszy ds. Umacniania Niemczyzny skierował baczną uwagę na te rodziny, które wg niemieckich kryteriów rasowych nadawały się do zniemczenia. Byli to Polacy, którzy stanowili zdaniem hitlerowców korzystny, z rasowego punktu widzenia nabytek dla narodu niemieckiego. Nie można im było wykazać, że są pochodzenia niemieckiego i dlatego oznaczono ich „niemieckość” na podstawie cech antropologicznych. Wyławiano ich albo w trakcie akcji wysiedleńczej albo też w trakcie specjalnych terenowych badań przeprowadzanych przez urząd SS dla spraw rasowych i osadnictwa. (SS Rasse – und Siedlungshauptamt). Polacy zdatni do zniemczenia byli wysiedlani w głąb Niemiec i tam podlegali szczególnej „opiece” wyższych dowódców SS i policji [4].

Niemcy ukuli nawet kolejną teorię, że krew niemiecka przez lata przebywając w polskim otoczeniu uległa polonizacji, ale zachowała pewne germańskie cechy. Stąd też ich zdaniem należało odzyskać dla Niemiec te „krople niemieckiej krwi tkwiące w polskim narodzie”. Powyższy plan przewidywał zatem szerokie badania rasowe i usuwanie osób rasowo niepożądanych.

Plan oceniał Polaków przede wszystkim z rasowego punktu widzenia, nie pomijając jednocześnie naturalnej zdaniem Niemców skłonności Polaków do konspiracji. Z rasowego punktu widzenia dostrzegano u Polaków pewne elementy zbieżne z elementami narodu niemieckiego. Zatem konkluzja brzmiała „należy odzyskać niemiecką krew”. Co interesujące, na podstawie tego planu oparto akty normatywne o „niemieckiej liście narodowej” (Volkslisty). Eksterminacja dzieci była jedną z najbardziej ohydnych niemieckich koncepcji zabijania.  Natomiast głodzenie, zabijanie i germanizacja polskich dzieci miała przede wszystkim zmniejszyć zdolność rozrodczą narodu polskiego, których Niemcy zaliczali także do podludzi, ale w swoich planach przewidzieli dla nich rolę niewolników służącym „rasie panów”.

Ireneusz T. Lisiak

Fot. Domena publiczna

[1] R. Hrabal, Z. Tokarz, J.E. Wilczur; „Czas niewoli czas śmierci”, Warszawa 1979, s.14, zob. także: Archiwum GKBZHwP – Proces Bühlera, sygn.6, dokument norymberski NG-232 r;  Stellungnahme Und Gedanken zum Generalplan Ost des Reichsfürers SS.

[2] R. Hrabal, Z. Tokarz, J.E. Wilczur, „Czas niewoli…”, s.15-16.

[3] R. Hrabal, Z. Tokarz, J.E. Wilczur, „Czas niewoli…”, s. 21.

4 K.M. Pospieszalski, „W XX Rocznicę Września – Materiały Sesji naukowo- popularnej zorganizowanej w dniu 7 września 1959 r. przez Bydgoski Zarząd Wojewódzki Towarzystwa Rozwoju Ziem Zachodnich przy współudziale Zarządu Okręgu Związku Bojowników o Wolność i Demokrację”,  Poznań 1960, s. 35.

Myśl Polska, nr 29-30 (18-25.07.2021)

Redakcja

Powiązane Posty