FelietonyJKM: Wpaść pod pociąg Historii

Redakcja4 godziny temu
Wspomoz Fundacje

Mikołaj Iwanow napisał w „Do Rzeczy – HISTORIA” tekst p/t „Kaźń Polaków z sowieckiej Białorusi” zaczynający się od słów: „Najpierw władze sowieckie zachęcały tamtejszych Polaków do budowania swojej autonomii i kultywowania własnej kultury. Kilka lat później Stalin zrobił woltę i NKWD przystąpiło do bezlitosnego tępienia Polaków”.

Co sugeruje, że Józef Wissarionowicz Djougashvili zmienił swoją politykę. Tymczasem był to fragment Wielkiej Rozgrywki z Lewicą. Jak wiadomo w 1917 przysłani z Berlina, jak to określił Winston L. S. Churchill „w zaplombowanym wagonie, jak zarazki dżumy” bolszewicy za otrzymane od niemieckiego Sztabu Generalnego (raz wielkiego sympatyka Lewicy, $$) pieniądze przekupili większość rosyjskiej prasy i część oficerów oraz polityków – i utworzyli własne siły zbrojne, Armię Czerwoną, będącą zalążkiem późniejszego Związku Sowieckiego. Armia ta w walce z siłami Białych (ale nie tylko!) pokonała Rosję – mniej-więcej tak, jak armie gen. Franciszka Franco pokonała armię Republiki Hiszpańskiej. Po pokonaniu eSeRów (czyli socjalistów-rewolucjonistów, którzy mieli za sobą większość – ale nie oficerów…) bolszewicy rozpoczęli samodzielne rządy. Na czele stanął Włodzimierz Eliaszewicz Uljanow – głównie dlatego, że jako jedyny wśród wybitnych bolszewików nie był Żydem (miał tylko ćwierć krwi żydowskiej). Po kilku latach budowy  „komunizmu wojennego” gospodarka zaczęła się walić, więc Lenin wprowadził Nową Politykę Ekonomiczną (czyli przywrócił kapitalizm na małą skalę). Ale tu nie o NEPie będę pisał.

ZSRS (powstały formalnie w 1922) urodził się jako  państwo walczące z Rosją. Dla bolszewików przeciwnikiem byli Rosjanie – podejrzewani (na ogół słusznie…) o sympatie do caratu. A poza tym Rosjanie byli uważani za antysemitów. Dlatego rozstrzeliwano bezlitośnie głównie Rosjan, łagry zapełniały się Rosjanami – inne narody byłego Imperium były uważane przez Żydów za sojusznicze. Przybrało to oficjalną formę „korienizacji” czyli „ukorzenienia”. W myśl tej teorii Rosjanie wynarodawiali podbite ludy – które powinny wrócić do swoich korzeni. Tworzono najrozmaitsze autonomiczne obwody, okręgi, republiki gdzie władzę powierzano mniejszościom – co trwało bardzo długo. Kuriozalnym przypadkiem (ale to już nie bolszewicy, tylko Stalin) jest Autonomiczny Okręg Żydowski w dorzeczu Biry i Bidżanu, gdzie jeszcze dziś  przewodniczącym jest Żyd, choć Żydów w tym okręgu jest 1%! Zwalczano rosyjskość i Wielko-Rosyjskość na wszelkie sposoby – przekazując wschodnie rejony witebskiego, homelskiego i mohylewskiego republice białoruskiej, obecne północne regiony Kazachstanu, z większością rosyjską, Kazachstanowi, DonBas z 80-%ową większością rosyjską Ukrainie…

  1. Iwanow pisze: „W ramach tej bolszewickiej repolonizacji, będącej częścią tzw. leninowskiej polityki narodowościowej, w BSRS powstała szeroka sieć szkół polskich (w roku 1934 istniało ich aż 321). Rozwinięto też system tzw. likniepów, czyli centrów likwidacji analfabetyzmu, działających również w języku polskim. W połowie lat 30. w BSRS prężnie działała sieć instytucji kulturalnych, m.in. Polski Instytut Pedagogiczny w Mińsku, polski oddział Akademii Nauk BSRS, Polski Teatr Robotniczy w Mińsku, polski sąd rejonowy w Dzierżyńsku czy Polski Dom Dziecka w Homlu. Temu unikatowemu rozwojowi polskich instytucji towarzyszyło założenie autonomii tam, gdzie Polacy mieszkali w zwartych skupiskach. W 1932 r. uroczyście otwarto Polski Rejon Narodowościowy im. Feliksa Dzierżyńskiego w obwodzie mińskim (tzw. Dzierżyńszczyzna)”.

Ale to była kalka z Ukrainy, że już w 1926, po śmierci Juliana Marchlewskiego, utworzono Okrę Autonomiczny Jego imienia. Jak pisze Wikipedia: „Autonomia kulturowo-językowa Polaków zamieszkujących Marchlewszczyznę nie była fikcją. Na terenie rejonu działało 55 polskich szkół, ponad 80 czytelni, ukazywały się polska gazeta pt. „Marchlewszczyzna Radziecka” i inne czasopisma, wydawano publikacje książkowe w języku polskim. Jednocześnie ludność poddawana była intensywnej propagandzie komunistycznej: wydawnictwa polskojęzyczne, jak też prasa były silnie przesiąknięte ideologią bolszewicką.” Dzierżyńszczyzna było ostatnim już przejawem korienizacji.

Tymczasem zmarł Lenin, Stalin stopniowo opanowywał WKP(b), Najpierw wykorzystując niechęć bolszewików do nowobogackich NEPmenów rozprawił się z odchyleniem prawicowym, potem wziął się za trockistów, czyli odchylenie lewicowe. Po 1934 zaczęła się Wielka Czystka. Stalin, sam Gruzin, zaczął dowartościowywać Rosjan. Jak to był napisał Jan Bunin (noblista rosyjski): „Ludzie mówią, że bolszewicy są źli, bo to Żydzi, a komuniści dobrzy, bo to nasi”. Stalin ich zniszczył – ale nie dlatego, że byli Żydami, tylko dlatego, że byli bolszewikami, lewakami. Zamiast komunizmu Stalin zbudował kapitalizm państwowy. Był to ustrój dla robotników nieznośny, bo w kapitalizmie prywatnym kapitaliści musieli konkurować o robotnika, a tu był jeden kapitalista, posiadający w dodatku Władzę Absolutną!

W 1935, po wygraniu walki ideologicznej, Stalin postanowił znaleźć Wroga; Wróg bardzo ułatwia sprawowanie władzy. Otóż Stalin za Wroga uznał Pańską Polskę. Ale, UWAGA: Wrogiem była nie dlatego, że „pańska”, tylko dlatego, że „polska”! Były to pierwsze w ZSRS prześladowania narodowościowe. I te okręgi, pomyślane przez bolszewików dla (mniemanego przez nich…) dobra Polaków – stały się dla nich pułapką. Trzeba to zrozumieć: Stalin całkowicie zmienił podstawę ZSRS. Przestał zwalczać Rosjan, zaczął zwalczać lewicowców. A Polacy stali się przypadkowymi ofiarami tej Wielkiej Przemiany. Ale to już inna historia.

Janusz Korwin-Mikke

Myśl Polska, nr 19-20 (10-17.05.2026)

Redakcja