KulturaIwicki: Maestra Stefania Toczyska – z Grudziądza na światowe sceny operowe

Redakcja4 miesiące temu
Wspomoz Fundacje

Stefania Toczyska – światowej sławy mezzosopran, śpiewaczka operowa i kobieta, która w swojej dziedzinie osiągnęła wszystko, urodziła się właśnie w Grudziądzu!

W tym roku (19 lutego) skończyła 80 lat. 21 października w Centrum Kultury Teatr odbyła się uroczystość wręczenia wybitnej śpiewaczce Nagrody Grudziądzkiego Flisaka, która przyznawana jest za szczególne zasługi społeczne, gospodarcze i kulturalne. Stanowi wyraz wdzięczności dla osób, które swoim życiem i działalnością przyczyniły się do budowania świetności i wizerunku miasta.

Na światowych scenach

W tej kategorii ciężko o bardziej zasłużoną osobę niż Maestra Stefania Toczyska, która dzięki swojemu talentowi oraz ciężkiej pracy trafiła na najznakomitsze sceny światowe, występując wielokrotnie z takimi sławami jak mistrz Luciano Pavarotti!  San Francisco Opera, Metropolitan Opera czy Wiedeńska Opera Państwowa stały przed Grudziądzanką otworem, a ilość partii, które zaśpiewała (m.in. „Aida”, „Don Carlos” czy „Carmen”) absolutnie imponuje. Jak to się stało, że dziewczynka mieszkająca w Grudziądzu, tu uczęszczająca do szkoły podstawowej, Liceum Pedagogicznego oraz Szkoły Muzycznej pierwszego stopnia stała się światowej sławy divą operową uznawaną za jedną z najlepszych śpiewaczek swoich czasów?

W głównej mierze to zasługa niezwykłego talentu, który dodatkowo ujawnił się u Stefanii Toczyskiej bardzo rzadko spotykanym głosem – mezzosopranem. Jest to kobiecy głos w skali położony między najniższym – altem, a najwyższym czyli sopranem. Łączy w sobie zalety zarówno rejestru górnego (głowowego) jak i dolnego (brzegowego). Do tego Grudziądzanka obdarzona jest niesamowitą zdolnością płynnego poruszania się między rejestrami, przy zachowaniu techniki i ogromnej precyzji. Jakby jeszcze i tego było mało, to barwa śpiewaczki jest niespotykana, a jej charyzma, elegancja i pewien rodzaj gracji sprawiły, że zjednała sobie serca publiczności na całym świecie.

Rodzina i aktywność

Przy takiej eksplozji talentu połączonego z ciężką pracą jasnym było, że droga do kariery stoi przed śpiewaczką otworem, a rozpoczęła się ona na dobre w lutym 1973 roku na deskach Opery Bałtyckiej w Gdańsku rolą tytułową w „Carmen”. Brawurowe wykonanie sprawiło, że trzydziestoletnia, wschodząca gwiazda natychmiast otrzymała posadę solistki, a ze względu na jej absolutnie wyjątkowy głos ówczesny dyrektor placówki postanowił zaprezentować, specjalnie dla śpiewaczki nigdy wcześniej nie wystawiane tam opery „Samson i Dalila” oraz „Faworyta”.  Dalej wszystko potoczyło się błyskawicznie, a nasza diva zyskała ogromną sławę zagranicą. I tak, w 1979 roku opuściła Gdańsk, na stałe przeprowadzając się do Wiednia, gdzie mieszka do dziś. Prywatnie na pierwszym miejscu stawia rodzinę, która stanowi dla artystki „świętość”. Co ciekawe, w wolnych chwilach słucha klasycznego jazzu i maluje.

Rzecz jasna, aparat głosowy jest bardzo delikatnym „instrumentem”, który się starzeje razem z człowiekiem. To czyni głos tak wyjątkowym, ale równocześnie delikatnym narzędziem wyrazu artystycznego. Całe życie artystki pokazuje jednak, że pasja nie uznaje czegoś takiego jak wiek emerytalny. Jeszcze kilka lat temu na deskach Berlińskiej Staatsoper Unter den Linden w „Graczu” Siergieja Prokofiewa diva z Grudziądza dała występ, który zachwycił publiczność! Sama Maestra Toczyska, mimo ukończonych 80 lat nadal promienieje niezwykłą elegancją i gracją, ale także ostrością umysłu, a na uroczystość nadania Nagrody Grudziądzkiego Flisaka przyjechała osobiście.

Pasja śpiewania

W jednym z wywiadów, których diva nie udziela często, bowiem ceni swój czas i życie prywatne powiedziała: „Śpiewam od początku, kiedy zaczęłam mówić. I to śpiewanie było ze mną złączone. Przedtem jeszcze nie wiedziałam, że będzie moim przeznaczeniem, moim całym życiem. Traktowałam śpiewanie po prostu jak mowę. Potem śpiewałam piosenki. Kiedy byłam nastolatką, brałam udział w różnych konkursach. Oddawałam się temu z całą pasją, ale nigdy nie wiedziałam, że będzie to moim zawodem. Pasja, która tkwi w młodym człowieku, powinna być pielęgnowana, bo kiedy idziemy za głosem swego serca, to zbieramy owoce w życiu dojrzałym”.

Konsekwencja oraz spójność w jej karierze zaiste są godne podziwu, a Grudziądz ma się kim szczycić. Z naszego miasta i szkoły muzycznej, zauważona oraz uczona tutaj przez ówczesnego dyrygenta chóru Echo Pawła Osińskiego wyszła jedna z najsłynniejszych śpiewaczek operowych na świecie – Maestra Stefania Toczyska.

Bartosz Iwicki

Redakcja