PolskaJedno państwo, dwa światy

Redakcja9 miesięcy temu
Wspomoz Fundacje

10 września miały miejsce dwie debaty polityczne, a ich organizatorzy śmiało zapowiadali, że w wydarzeniu udział wezmą przedstawiciele wszystkich ogólnopolskich komitetów, które udało się zarejestrować w związku ze zbliżającymi się wyborami.

Pierwszą debatę organizował Super Express oraz Polskie Radio, natomiast drugą TVN. Ktoś, kto śledzi wydarzenia w kraju stwierdzi, że to nic nadzwyczajnego, w końcu idą wybory i jak zawsze w tym okresie takie debaty zwyczajnie się organizuje. No, jednak nie do końca. Okazuje się bowiem, że grono oficjeli poszczególnych komitetów wyborczych różniło się podczas obu tych wydarzeń, a organizator jednego z nich, który od lat nawołuje Polaków do tolerancji i próbuje Nas przekonać, że zależy mu na demokracji w Naszym państwie, dziwnym trafem zapomniał zaprosić przedstawiciela lub przedstawicielki jednego z ogólnopolskich komitetów…

Już słyszę to oburzenie sympatyków Konfederacji lub kogoś popierającego obecną władze zarzucających TVN-owi, że ten znów dyskryminuje ich przedstawicieli. Sęk w tym, że to nie pozująca na antysystemową Konfederacja ani Prawo i Sprawiedliwość zostały wczoraj pominięte. Do udziału w debacie nie zaproszono przedstawiciela Bezpartyjnych Samorządowców – nowej siły, która oficjalnie zarejestrowała swój komitet i którą od kilku miesięcy próbuje się przedstawiać w złym świetle, wysysając z palca różnego rodzaju insynuację na jej temat. Żeby było zabawniej, dzisiaj w mediach społecznościowych pojawiła się wiadomość, że we wtorek odbędzie się kolejna debata z udziałem wszystkich zarejestrowanych komitetów wyborczych, tym razem organizowana przez Radio TOK FM i wiecie co? Dziwnym trafem Bezpartyjnych Samorządowców znów nie zaproszono.

Oczywiście, oba te przypadki można tłumaczyć zwyczajnym zaniedbaniem ze strony jednej oraz drugiej rozgłośni w końcu nikt nie jest doskonały. Trudno mi jednak uwierzyć, że ludzie, którzy w teorii odpowiadają za rzetelny przepływ informacji w kraju oraz ze świata byli na tyle nieprofesjonalni, że zarejestrowanie jednego z oficjalnych komitetów wyborczych w naszym państwie zwyczajnie im umknęło. Pojawia się również kwestia realnego zagrożenia, a raczej konkurencji dla mainstreamowych ugrupowań politycznych, jaką stanowią Bezpartyjni Samorządowcy. Doświadczone kadry zahartowane wieloletnią pracą w samorządach w połączeniu z energią młodych działaczy, to wybuchowa mieszanka, a taka kooperacja może odbić się czkawką osobom, które co cztery lata jak w zegarku z powodzeniem uczestniczą w kolejnych posiedzeniach Sejmu i Senatu.

Kwestie tego, jaką naprawdę moc oddziaływania posiada doświadczona i sprawdzona kadra samorządowców z pewnością jeszcze kiedyś rozwinę. Przyznam się bez bicia, że przez lata samemu ignorowałem ten aspekt, za co już teraz składam samokrytykę. Co się tyczy samej debaty oraz niezaproszonych gości, odnoszę nieodparte wrażenie, że ugrupowanie, które niesie na swoich sztandarach hasło nawołujące do zakończenia wojny polsko-polskiej zwyczajnie może się nie podobać tym, którzy przyzwyczaili się, do standardów jakie od lat funkcjonują w naszym państwie, bo zwyczajnie się im to opłaca.

Patryk Chruślak

Redakcja