AktualnościWakacyjny Serwis Informacyjny

Redakcja57 minut temu
Wspomoz Fundacje

Zbliża się Zjazd Klubów Myśli Polskiej! Porozmawiamy na polskich Kaszubach o aktualności myśli Dmowskiego i Piaseckiego, o niebezpieczeństwie jakim jest ukraiński szowinizm oraz jak temu zaradzić i się organizować!

Wielu zacnych gości zapowiedziało swoją obecność na wrześniowym IV Zjeździe Klubów Myśli Polskiej w Kościerzynie. Zjazd odbywa się pod hasłem „Wierni testamentowi Bolesława Piaseckiego”. Będzie okazja, by spotkać się z przyzwoitymi ludźmi wywodzącymi się z różnych nurtów i środowisk politycznych, ale których łączy troska o Polskę. Obecni będą co oczywiste redaktorzy „Myśli Polskiej” – Jan Engelgard, Adam Śmiech, Przemysław Piasta, Mateusz Piskorski, Bartosz Iwicki i moja skromna osoba. Swoją obecność potwierdzili praktycznie wszyscy pełnomocnicy regionalni Klubów Myśli Polskiej. Na Zjeździe będą obecni przedstawiciele Fundacji Narodowej im. Romana Dmowskiego. Swoje przybycie zapowiedzieli nasi czytelnicy między innymi z Stanów Zjednoczonych, Węgier, Niemiec, Szkocji, Anglii, Holandii i innych państw. Będą goście z Południa, Wschodu i Zachodu. Uczestnicy będą mieli okazję zobaczyć kolejną część przejmującego dokumentu poświęconego ukraińskim zbrodniom na Polakach w reżyserii Jacka Międlara „Sąsiedzi”. Będzie również czas na rozmowę z reżyserem. W części dyskusyjno-panelowej będziemy mogli posłuchać między innymi: prof. Anny Raźny, prof. Marii Szyszkowskiej, prof. Włodzimierza Osadczego, prof. Tadeusza Mędzelowskiego, red. Konrad Rękas, red. Arkadiusza Miksę i wielu innych. Obecni będą przedstawiciele polskiej nauki i kultury. Swoją obecność potwierdzili dziennikarze, publicyści i komentatorzy: Samuela Torkowska, Bożena Gaworska-Aleksandrowicz, Joanna Reczyńska, Bartosz Bekier, Piotr Sterkowski, Jarosław Augustyniak, Włodzimierz Gorki, Kamil Drzał, Przemysław Knapik, Marcin Kałużny Tomasz Jankowski czy Andrzej Gorzny. Będzie okazja by porozmawiać z autorami wartościowych książek, które również będzie można nabyć na miejscu: dr Edwardem Karolczukiem, reż. Sławomirem Malinowskim, Mateuszem Piskorskim czy Marianem Waszkielewiczem. Ale będzie również czas na integrację. Ognisko, kiełbaski, wspólne śpiewy i konkursy. W niedzielę odbędzie się z kolei koncert reprezentanta Polski na Konkursie Piosenki Eurowizji Ivana Komarenki.

Jakoś kastrat intelektualny napisał, że każdy kto będzie brał udział w IV Zjeździe Klubów Myśli Polskiej w Kościerzynie przestaje być Polakiem. Według niego to wydarzenie organizowane przez ruskie onuce a to wyklucza z polskości. Mocne słowa jak na renegata, który deklaruje nieistniejąca narodowość śląską i wstawia sobie na profilowe flagę Ukrainy.

16 sierpnia 2026 roku polski ambasador Krzysztof Krajewski złożył w Murmańsku hołd 118 rosyjskim marynarzom, zapalając znicz pod pomnikiem wykonanym z fragmentu okrętu podwodnego K-141 „Kursk”. Mógłbym się wymierzać, że mało szczere, że chyba ktoś się pomylił i tak dalej … Ale po co? Dobrze się stało. Rosjanie potrafią doceniać takie gesty.

Zastępca szefa Agencji Uzbrojenia gen. Michał Marciniak przyznał w telewizji, że polskie miasta nie mają dziś osłony przeciwlotniczej, a kompletny system obrony powietrznej powstanie dopiero po 2030 roku. Nie jestem zdziwiony. Wręcz przeciwnie. Wpisuje się to w dzieje głupoty w Polsce.

Mieszkający w Polsce Ukrainiec Serhii Halchuk rozważa skierowanie do sądu rodzinnego sprawy polskiej rodziny, która pojawiła się publicznie w koszulkach z hasłem wymierzonym w UPA i Stepana Banderę. To tak jakby jakiś mieszkający w Polsce Niemiec poczuł się urażony koszulkami obrażającymi NSDAP i Himmlera. Kto urodził się w Polsce w cyrku się nie śmieje.

Słucham wypowiedzi krajowych polityków i dwie kwestie mnie przeraziły. Pierwsza – jakiś dla mnie anonimowy poseł Koalicji Obywatelskiej powiedział, że Donald Tusk jest premierem na jakiego zasługujemy. Mój Boże, a jak on ma rację? Druga sprawa to wypowiedzi posłanki Anny Marii Żukowskiej. Wiemy czego jest ona symbolem. Przeraża mnie jednak to, że w ostatnim czasie nawet ona przy tuskowych posłach wychodzi na całkiem przytomną osobę.

Moskwa zapewnia, że nie dopuści do zagrożenia swojego terytorium w Kaliningradzie i jest gotowa na ewentualną zdecydowaną odpowiedź. Wiceminister spraw zagranicznych Rosji, Siergiej Riabkow, wystosował ostrzeżenie do NATO w odpowiedzi na niedawne słowa dowódcy armii USA w Europie, generała Christophera Donahue’a. Donahue podkreślił, że Kaliningrad jest kluczowym elementem strategii Sojuszu Północnoatlantyckiego na wschodniej flance i jeśli zajdzie taka potrzeba, wojska USA wraz z sojusznikami będą potrafiły „zetrzeć tę enklawę z powierzchni Ziemi”. Amerykanie i Brytyjczycy lubią wojować cudzymi żołnierzami na nie swojej ziemi. Jesteśmy pierwszym ochotnikiem.

Podejrzewana o korupcję i zwolniona ze stanowiska zastępczyni szefa biura przywódcy Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego Iryna Mudra przyznała, że przeprowadzono u niej przeszukania, jednak wbrew doniesieniom medialnym nie została zatrzymana. To żadna informacja. Gdyby podali wiadomość, że znaleźli uczciwego polityka na Ukrainie to byłaby informacja!

Wołodymyr Ż. został ujęty przez policję w mieście Pula na zachodzie Chorwacji na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania – poinformowała prokuratura federalna Niemiec w Karlsruhe. To Ukrainiec, którego wydania niemieckiemu wymiarowi sprawiedliwości odmówił w ubiegłym roku polski sąd. Mężczyzna był poszukiwany na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania jako podejrzany w sprawie wysadzenia rosyjskiego gazociągu Nord Stream. I znów się nażremy wstydu jak go Chorwaci oddadzą.

Sąd w Pilźnie oddalił skargę obywatela Ukrainy na decyzję czeskiego MSW, które odmówiło mu udzielenia ochrony międzynarodowej. Mężczyzna argumentował, że po powrocie do kraju grozi mu niebezpieczeństwo z powodu wojny i możliwego powołania do wojska. Sąd uznał, że obawa nie jest podstawą do przyznania ochrony. Nie jestem stronnikiem wysyłania Ukraińców na front, ale dobrze byłoby by wybierali inne miejsce do zamieszkania, niż Polska czy Czechy. Decyzja ta jest pewnym ostrzeżeniem. W tym rozumieniu wyrok czeskiego sądu jest dla nas Polaków korzystny.

W wieku 102 lat zmarł ppor. Józef Kowalczyk, ostatni żyjący w Polsce uczestnik bitwy pod Monte Cassino. Wojskowy po wojnie przez ponad 70 lat mieszkał za granicą, do ojczyzny powrócił w 2018 roku. Myślę, że tym razem mowę pogrzebową na wszelki wypadek powinien sobie odpuścić prezydent Karol Nawrocki.

Moim zdaniem wiele wskazuje, że czeka nas wojna z Federacją Rosyjską. Mało istotne jest to, że nie jest ona w naszym polskim interesie, bo taki plan już zainfekował umysły polityków i wojskowych obozu euroatlatyckiego. Decyzja nie będzie podejmowana w Warszawie. „Bild” poinformował, że major Andrew Pingray z US Army przygotował plan zaatakowania z terytorium naszej ojczyzny rosyjskiego Obwodu Kaliningradzkiego. To ma być odpowiedź na zaatakowanie przez Rosję na przykład Estonii, Łotwy czy Litwy. Nikt nie bierze pod uwagę prowokacji. A przecież beneficjent takiego rozwiązania jest oczywisty. Szczegółów planu NATO Land Warfighting Concept nie znamy. Ja niestety znam cenę jaką mam przyjdzie zapłacić…

Dawne zasługi, nie oznaczają automatycznie mądrości we wszystkich dziedzinach. Ludzie o pięknych życiorysach wojennych i powojennych, często mówią zupełne bzdury. Sam znałem kilku dzielnych żołnierzy okresu II wojny, którzy się pogubili w III RP i wspierali najbardziej antypolskie formacje i pomysły polityczne. Nie należy z bohaterów II wojny robić dzisiaj ludowych bożków i przed nimi klękać. Tak się stało z Traczyk-Stawską, która powtarzała męczące gazetowyborcze komunały ku radości tych z KO.

Nieprzerwanie tysiące osób gromadzi się w centrum Kijowa, wzywając przywódcę Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego do wyjaśnienia i odwołania dymisji byłego ministra obrony Mychajła Fedorowa. Te protesty mogę się nasilać i doprowadzić do dymisji Zełenskiego. Cześć naszego środowiska wzywa, by poprzeć protestujących. To oczywista głupota. Od Ukrainy należy się trzymać jak najdalej. Wszelakie roszady należy obserwować i analizować, ale nie uczestniczyć. Ukraina jest dla nas państwem konkurencyjnym w każdym wydaniu. Nie powinno nam zależeć na tym, by szybko roślinę siłę.

Ponowny uroczysty pogrzeb Jewhena Konowalca, pierwszego przywódcy zbrodniczej i antypolskiej Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN), odbył się 18 sierpnia 2026 roku na Narodowym Wojskowym Cmentarzu Pamięci pod Kijowem. W uroczystości wziął udział przywódca Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Ukraina jest państwem budowanym na fundamencie zbrodni dokonanych na naszym narodzie. Czci się tam jawnych wrogów naszej państwowości. Wspieranie polityków odwołujących się do ideologii ukraińskiego integralnego nacjonalizmu (szowinizmu) jest tym samym co petycja karpi w sprawie przyspieszenia kolacji wigilijnej.

Deputowany Rady Najwyższej Ihor Huź poinformował, że zwrócił się do ukraińskich instytucji państwowych o oficjalne stosowanie ukraińskich nazw zagranicznych miejscowości, m.in. Chełma, Rzeszowa i Przemyśla. Polityk przekonuje, że „historyczne nazwy toponimów na ukraińskich ziemiach etnicznych” powinny pojawić się na ukraińskich mapach, w dokumentach i urzędowym obiegu – informuje portal Kresy. „Chodzi na przykład o Holm – obecnie Chełm, Riasziw – Rzeszów, Peremyszl – Przemyśl, Priasziw – Preszów, Biłhorod – Biełgorod oraz inne nazwy geograficzne, które przez stulecia istniały w ukraińskiej tradycji językowej i historycznej” – oznajmił deputowany. Ihor Huź jest posłem z ziemi wołyńskiej. W 2007 roku po raz pierwszy zainicjował ogólnoukraiński festiwal „Bandersztat”. Dziś wydarzenie to jest wizytówką Wołynia. Należał do Młodzieżowego Kongresu Nacjonalistycznego, w latach 2001–2005 był przewodniczącym organizacji wołyńskiej, a od 2002 do 2005 roku był wiceprzewodniczącym organizacji ogólnoukraińskiej. W latach 2005–2013 był prezesem Ogólnoukraińskiej Młodzieżowej Organizacji Pozarządowej “„Sojusz Narodowy”. W wyborach parlamentarnych 2012 roku był kandydatem partii “Batkiwszczyna”. W wyborach parlamentarnych 2014 roku był kandydatem Frontu Ludowego. Zapewne Paweł Kowal znalazłby jakie usprawiedliwienie.

Polska powinna bezwzględnie wzorem Czech wprowadzić obostrzenia dla Ukraińców w wieku poborowym, którzy mają nieuregulowany stosunek do służby wojskowej. Nie jest w polskim interesie obecność dużej ilości młodych mężczyzn z Ukrainy. Minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak stwierdził wprost, że „nie będzie w Polsce obostrzeń dla Ukraińców w wieku poborowym”. Takie słowa są zachętą do osiedlania się w Polsce nie tylko pacyfistów ale różnorakich kombinatorów a czasem przestępców. Ja rozumiem, że młodzi Ukraińcy w znacznej części nie chcą walczyć za państwo rządzone przez Wołodymyra Zełenskiego. Rozumiem, że są również tacy, którzy nie chcą walczyć z różnych powodów przeciwko Rosji. To nie powinna być nigdy nasza wojna. To nie powinny być nasze dylematy. Oczywiście Polska nie powinna zmuszać nikogo by walczył za rząd swojego kraju, a nawet własną ojczyznę. Idzie o coś zupełnie innego. Należałoby z miesięcznym wyprzedzeniem zapowiedzieć wprowadzenie takich przepisów. Zaś ze względów humanitarnych umożliwić tym osobom wyjazd z Polski do innych krajów Unii Europejskiej. Jestem głęboko przekonany, że przepełnione humanizmem kraje Europy przyjmą młodych mężczyzn z otwartymi ramionami.

Kloaka rusofobii wybiła w Pałacu Prezydenckim. Cuchnie tak, że czują to już w Waszyngtonie i Moskwie. Prezydent Karol Nawrocki w swoim bezrozumnym przemówieniem udowodnił, że jest kompletnie zaczadzony nienawiścią do Rosji i Rosjan. Źle się dzieje, gdy prezydent mojego kraju kieruje się emocjami jak nastolatki w piątkowy wieczór na mieście. Telewizyjni eksperci tłumaczą, że tak trzeba bo inaczej „ruscy u granic Polski”. Ja nie chcę dyskutować o idiotycznej tezie, że Ukraina broni naszej suwerenności i tym, że Rosja nam zagraża. Idzie mi o sam przekaz. Mocodawcy głównych mediów w Polsce traktują swoich widzów i słuchaczy jak kompletnych kretynów. Przecież dziecko w pierwszej klasie szkoły podstawowej wie, że Polska graniczy z Federacją Rosyjską w Obwiedzie Kaliningradzkim. Więc mamy rosyjskie wojska przy granicy z Polską. Więcej! Przez trzy dekady wmawiają polskiemu społeczeństwu, że rządzona przez Aleksandra Łukaszenkę Białoruś jest państwem całkowicie zależnym od Rosji. Więc zgodnie z ich logiką Władimir Putin mógłby swoje wojska rozmieścić wzdłuż granicy białorusko-polskiej. Co jest w tym wszystkim najgorsze? Że cała POPiS-owska scena polityczna i liczni telewizyjno-radiowi komentatorzy i eksperci mają rację, traktując swoich słuchaczy i widzów jak bezmyślne stado baranów. Znaczna część mojego narodu to po prostu zwykli idioci, którzy są wstanie uwierzyć w każdą bzdurę serwowaną w mediach. Aktualny przekaz dla kretynów brzmi: „Rosja jest tak słaba, że klęka przed bohaterską Ukrainą ale za chwile zaatakuje państwa NATO i wtedy biada nam nieboraczkom”

W Tarnopolu utworzono Stowarzyszenie Potomków Ofiar Polskich Represji „Pamięć i Sprawiedliwość”. Inicjatorzy ukraińskiej Pamięci i Sprawiedliwości mówią o „polskim terrorze”, zarzucają Polakom „wielowiekowe krzywdzenie Ukraińców”, a działalność polskich środowisk przypominających o ludobójstwie wołyńskim określają jako tworzenie „antyukraińskiej agendy”. Zebranie założycielskie odbyło się w tamtejszym Muzeum Walki Narodowowyzwoleńczej. W spotkaniu założycielskim uczestniczyło 30 historyków i poszukiwaczy z obwodów wołyńskiego, lwowskiego, iwanofrankiwskiego, chmielnickiego i tarnopolskiego. Na przewodniczącego organizacji wybrano tarnopolskiego działacza społecznego Tarasa Hrebeniaka. Stwierdził on, że: „Głównym celem organizacji jest zjednoczenie potomków Ukraińców, którzy stali się ofiarami represji, dyskryminacji i deportacji dokonanych przez polskie władze oraz polskie formacje zbrojne w XX wieku. Chcemy również bronić prawa narodu ukraińskiego do własnej historii”. Zaatakował bezczelnie działające w Polsce środowiska dokumentujące zbrodnię wołyńską. Twierdził, że obecnie funkcjonuje pięć takich organizacji, które „wywierają presję na polityków i kształtują antyukraińską agendę”. Oto efekty proukraińskich działań Tuska, Kosiniaka-Kamysza, Sikorskiego, Dudy, Nawrockiego, Morawieckiego, Kaczyńskiego, Czarzastego, Rysia, Biedronia&Śmiszka i innych.

Łukasz Jastrzębski /Złote Piaski, Słoneczny Brzeg, Naseber, Istambuł/

 

Redakcja