ŚwiatWaćkowski: Czy Kazachstan pójdzie drogą Ukrainy?

Redakcja1 godzinę temu
Wspomoz Fundacje

Polskojęzyczne media, polskojęzyczni eksperci nie mają bladego pojęcia na temat polityki na obszarze postradzieckim. Dla nich każdy polityk, który nie jest wściekle antyrosyjski, uznawany jest za człowieka Kremla sterowanego ręcznie przez Moskwę. 

Za polityka prorosyjskiego uznawany był przez polskojęzyczne media i polskojęzycznych ekspertów Eduard Szewardnadze – były minister spraw zagranicznych ZSRR, człowiek Michaiła Gorbaczowa, długoletni prezydent Gruzji. W trakcie rewolucji róż Moskwa mogła ocalić Szewardnadze (Adżaria jest regionem autonomicznym w Gruzji zamieszkiwanym przez gruzińskich muzułmanów; w 2003 roku była tam baza rosyjska i ówczesny premier Adżarii Asłan Abaszydze namawiał Moskwę na interwencję w Gruzji). Rewolucja róż wyniosła do władzy Micheila Saakaszwiliego. Abaszydze musiał opuścić Gruzję, Rosja straciła bazę w Adżarii, a także wpływy polityczne w tym regionie (Adżarowie zaczęli orientować się na Turcję). Podobnie sytuacja wygląda w przypadku Kazachstanu. 

Nazarbajew

Nursułtan Nazarbajew był także politykiem związanym z Michaiłem Gorbaczowem. Nazarbajew był ostatnim prezydentem Kazachskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej. Płynnie objął władze prezydencką już w niepodległym Kazachstanie. Nazarbajew prowadził politykę pragmatyczną, miał dobre relacje z prezydentem Federacji Rosyjskiej Władimirem Putinem (aczkolwiek nigdy Kazachstan nie uznał aneksji Półwyspu Krymskiego, a także separatystycznych republik wspieranych przez Moskwę). Nazarbajew był otwarty na relacje pragmatyczne z kolektywnym Zachodem. Kazachstan partycypował w Organizacji Państw Turkijskich (Nazarbajew jest dożywotnim honorowym prezydentem tej organizacji). Prezydent Nazarbajew przeniósł stolicę Kazachstanu z Ałmaty do Astany (w latach 2019-2022 Astana nosiła nazwę Nur -Sułtan). Utrzymywał dobre relacje z naszym krajem, o czym świadczy fakt, że był pośrednikiem w rozmowach z Mińskiem w sprawie uwolnienia niektórych działaczy Związku Polaków na Białorusi uznawanego przez władze w Warszawie. Wiek Nazarbajewa robił swoje i w 2019 roku doszło do transferu władzy. 

Zerwanie z patronem 

Nowym prezydentem Kazachstanu został Kasym-Żomart Tokajew. Prezydent Tokajew jest bardzo dobrze wykształcony. Ukończył Moskiewski Państwowy Instytut Stosunków Międzynarodowych (uczelnia znana jest pod skrótem MGIMO – skrót ten w języku rosyjskim brzmi: Московский государственный институт международных отношений). Przyszły prezydent Kazachstanu był już dyplomatą w czasach ZSRR. Tokajew pełnił wiele funkcji publicznych w Kazachstanie. Prezydent Nazarbajew starał się zachować kontrolę nad nowym prezydentem, stąd w bliskim kręgu władzy znalazła się najstarsza córka byłego prezydenta Kazachstanu Dariga Nazarbajewa (od 2019 roku do 2020 roku była przewodniczącą Senatu parlamentu Kazachstanu). Z czasem prezydent Tokajew zaczął wybijać się na samodzielność i zaczął usuwać ludzi byłego prezydenta Kazachstanu.

Zachód z ekipą Nazarbajewa 

Nieudana próba kolorowej rewolucji w Kazachstanie na początku 2022 roku nie została poddana dogłębnej analizie ze względu na to, że chwilę później rozpoczęła się Specjalna Operacja Wojskowa na Ukrainie. Wsparcie dla protestów w Kazachstanie wykazywał kolektywny Zachód. PiSowskie tuby propagandowe rozpisywały się na temat skrajnie proukraińskiej Fundacji Otwarty Dialog (notabene hipokryci z PiS mieli związki z tą fundacją), jakoby była związana z Kremlem. Jako dowód na te związki przedstawiano rzekomo prorosyjskiego oligarchę kazachskiego Muchtara Abljazowa (Abljazow był przeciwnikiem Nazarbajewa i jedyne, co miał wspólnego z Federacją Rosyjska, to to, że przebywał w tym kraju przez kilka lat po czym uciekł do Francji i Wielkiej Brytanii). Instytucje związane z tym oligarchą były zaangażowane w protesty w Kazachstanie. Media związane z ukraińskim oligarchą Rinatem Achmetowem, który w tamtym czasie miał duże wpływy na rząd ukraiński (premierem Ukrainy był wtedy Denis Szmyhal – człowiek Achmetowa) i prezydenta Zełenskiego entuzjastycznie wspierały protesty w Kazachstanie, a także robiły wywiady z przedstawicielami Abljazowa w Kijowie). Prezydent Tokajew poprosił o pomoc w tłumieniu protestów Organizację Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (najsilniejszym członkiem tej organizacji jest Federacja Rosyjska; na ironię zasługuje fakt, że w misji w Kazachstanie brali udział przedstawiciele Armenii rządzonej przez Nikola Paszyniana, a to właśnie kolorowa rewolucja w 2018 roku wyniosła go do władzy). Protesty były wspierane przez kolektywny Zachód, jak i byłego prezydenta Kazachstanu Nazarabajewa. Po ich stłumieniu przywrócono starą nazwę Astany (zrezygnowano z Nur-Sułtan). Prezydent Tokajew stał się w pełni samodzielnym politykiem, usunął ludzi Nazarbajewa z najważniejszych organów władzy.

U Trumpa w Radzie Pokoju 

Kazachstan promuje konserwatywne wartości, a jednocześnie wpuszczone zostały do niego koncerny zachodnie. Prezydent Tokajew brał udział w niedawnym posiedzeniu Rady Pokoju (na posiedzeniu zaproponował, ażeby Rada Pokoju powołała nagrodę Rady Pokoju imienia Donalda Trumpa i przyznała nagrodę – tutaj będzie niespodzianka – …Donaldowi Trumpowi). Kazachstan najsilniej z państw regionu sprzeciwił się akcjom odwetowym ze strony Islamskiej Republiki Iranu. 

Słowianie w odwrocie 

15 marca 2026 roku odbyło się referendum konstytucyjne w Kazachstanie. Język rosyjski nie będzie już miał statusu języka urzędowego, równorzędnego z kazachskim. Utrzymana będzie możliwość jego stosowania w administracji i edukacji, ale kazachski stałby się wyraźnym językiem dominującym. Język rosyjski stanie się językiem „komunikacji międzyetnicznej”, a nie urzędowym. Populacja Rosjan w Kazachstanie bardzo się kurczy. Według spisu ludności z 1989 roku, było tam 39,69%, Rosjan (do tego 5,44% Ukraińców, 1,11% Białorusinów, 0,36% Polaków). Według spisu ludności z 2021 roku Kazachowie stanowią 70,35%, Rosjanie 15,54% (Ukraińcy – 2,02%, Białorusini – 0,4%, Polacy – 0,18%). W Kazachstanie występuje wysoka dzietność 2,52% (niestety ta wysoka dzietność nie dotyczy Słowian). 

Polacy z Kazachstanu – niechciani, prześladowani 

Paradoksem historii jest to, że wywózki Polaków do Kazachstanu czy na Syberię przeprowadzone przez władze ZSRR uratowały wielu ludziom życie (ludzie z zesłania wracali do Polski, dużo większe szanse na przeżycie mieli Polacy w odległych regionach ZSRR, niż gdy wsie były pacyfikowane przez ludobójców z UPA). Władze polskojęzyczne nic nie zrobiły, ażeby zachęcić do powrotu Polaków z Kazachstanu. Polski podatnik finansuje stypendia dla neobanderowców, tymczasem prawie nikogo nie obchodzi sprowadzenie do Polski Polaków z Kazachstanu. Polacy w Kazachstanie żyją w dużej mierze na terenach, na których mieszkają inni Słowianie. Są w przytłaczającej większości rosyjskojęzyczni. Część mojego narodu przeszła proces debilizacji, stąd Polacy z Kazachstanu czy Polacy z Białorusi, Litwy, Łotwy są  złymi „ruskimi”, bo mówią inaczej od Polaków w Polsce, co powodowało, że nie jeden Polak z Kazachstanu zamiast do Polski, wyjeżdżał do Federacji Rosyjskiej. Obojętność władz nadwiślańskich powodowała, że Polacy, którzy przyjechali do Polski z Kazachstanu udawali się do Federacji Rosyjskiej. Polacy w Kazachstanie jadą na tym samym wózku co inni Słowianie. Coraz silniejsi są kazachscy szowiniści, którzy organizują patrole językowe, atakując ludzi mówiących legalnym w przestrzeni publicznej językiem rosyjskim.

Najdłuższa granica na świecie 

Islamska Republika Iranu graniczy na Morzu Kaspijskim z Kazachstanem. W przypadku przejęcia władzy w Teheranie przez siły prozachodnie, stanowiłoby to zagrożenie dla Chińskiej Republiki Ludowej, jak i Federacji Rosyjskiej (Rosją ma bardzo długą granicę lądową z Kazachstanem – 7644 kilometrów; jest to najdłuższa granica lądowa między krajami na świecie). Kolektywny Zachód mógłby użyć ludów turkijskich do destabilizacji sytuacji politycznej w Federacji Rosyjskiej. Póki rządzi w Kazachstanie prezydent Tokajew, Kazachstan będzie prowadził politykę pragmatyczną i nie pójdzie drogą Ukrainy. Prezydent Kazachstanu jest wytrawnym dyplomatą, jednak wiek robi swoje (w tym roku skończy 73 lata) i nie wiadomo w jakim kierunku pójdzie Kazachstan, po tym gdy przestanie on pełnić funkcje publiczne. 

Kamil Waćkowski 

                         

Redakcja