KulturaZiemie zachodnieBudziciel polskich Kaszub

Redakcja1 miesiąc temu
Wspomoz Fundacje

Czy można sobie wyobrazić dzisiejszą kulturę a zwłaszcza literaturę kaszubską bez osoby dr Aleksandra Majkowskiego? Każdy, kto choć w niewielkim stopniu zetknął się z kaszubszczyzną, z jej aspektami literackimi czy historycznymi musi zetknąć się z postacią przywódcy ruchu młodokaszubskiego.

Bo całe jego życie było ukierunkowane na sprawy swoich pobratymców. Zatem kim była ta postać urodzona w XIX w., ale prowadzący swoja działalność również w pierwszych trzech dekadach XX w.

Młodość

Był wiernym synem ziemi kaszubskiej. Urodził się 17 lipca 1876 r. w małym mieście jakim była Kościerzyna. I trudno się dziwić, że jego droga życiowa była tak ściśle związana z ruchem młodokaszubskim. W tamtych latach było głównym ośrodkiem pracy narodowej. Tutaj ukończył szkołę powszechną i rozpoczął naukę w protogimnazjum, którą kontynuował w Chojnicach. Warunki materialne uniemożliwiały mu jednak wstąpienie na studia medyczne. Dopiero pomoc przychylnych członków rodziny a także grupy dobroczyńców umożliwiła mu w 1897 r. rozpoczęcie studiów w Berlinie.

Kontynuował je na najstarszym uniwersytecie w Gryfii, by ostatecznie zakończyć w Monachium. Podczas studiów w tym mieście założył Towarzystwo Akademickie „Vistula. Jej członkami była przede wszystkim młodzież pomorska a jej program stał w opozycji do ZMP „Zet”. Po otrzymaniu dyplomu doktora Wszech Nauk Lekarskich w 1904 r. rozpoczął praktykę medyczną w szpitalu miejskim w Gdańsku. Po rocznym stażu powrócił do Kościerzyny i tu otworzył samodzielną praktykę lekarską. W 1911 r. na krótko opuścił Pomorze – o czym jeszcze będzie tutaj mowa – i przeniósł się na Śląsk. Ostatecznie jednak, gnany tęsknotą do ziemi ojczystej powrócił na północne kresy ziem polskich. Tym razem, w 1912 r., osiadł w Sopocie. Tu zastał go wybuch I wojny światowej. Wybuch wojny spowodował jego mobilizację i wysłanie do jednostki w Chełmnie jako lekarz w tamtejszej twierdzy. Losy wojny sprawiły, że trafił na front południowy. Po jej zakończeniu powraca w rodzinne strony by osiąść ostatecznie w Kartuzach. Tu zakłada dom rodzinny. Pracuje jako lekarz w małym szpitalu gminnym (Kartuzy zyskały prawa miejskie w 1923 r.). Tutaj też zakończył swoje pracowite życie.

Powyżej naszkicowany przebieg życia dr Aleksandra Majkowskiego to jedynie niewielka cząstka jego aktywności życiowej. I jak się to okaże, wcale nie tej najważniejszej. Przez całe swoje życie prowadził bardzo ożywioną działalność narodową, publicystyczną i literacką.

Trzy wydarzenia

W jego przyszłym życiu i działalności znaczącą rolę odegrały trzy wydarzenia. Pierwszym było jego rodzinne miasto Kościerzyna. Wychowujący się w nim młody chłopak pobierał również naukę a także chłonął jego atmosferę. Odczucia te utrwaliły się podczas uczęszczania do protogimnazjum w Chojnicach. I tu zapewne następuje jego inicjacja w zakresie działalności patriotycznej. Tutaj trafia do tajnego kółka filomackiego „Mickiewicz”, którego członkiem przed nim był  „budziciel kaszubszczyzny” dr Florian Ceynowa.

Drugim ważnym momentem w życiu dr A. Majkowskiego był jego udział w uroczystości odsłonięcia pomnika Adama Mickiewicza w Warszawie. Uroczystość ta odbyła się w 100. rocznicę urodzin poety 24 XII 1898 r. Uroczystości zostały ograniczone do niezbędnego minimum przez władze carskie. Doprowadziło to do sytuacji, w której Henryk Sienkiewicz, mimo przygotowanej mowy, nie wypowiedział żadnego słowa. Dr A. Majkowski uczestniczył w uroczystości jako członek delegacji zachodniopomorskiej. W swoich wspomnieniach tak opisuje te wydarzenia: „Ta chwila kiedy spadła zasłona z postaci wieszcza narodowego przedstawionego z ręką na sercu, jakby chciał powiedzieć „kocham za miliony – a ja stałem u jego stóp z nielicznymi reprezentantami społeczeństwa – wywarła na mnie niezatarte do dzisiaj wrażenie”. Wydarzenie to uświadomiło mu, że potęga zaborów jest niczym, wobec siły, która porywa naród, by uczynić go nieśmiertelnym.

Trzeciej patriotycznej iluminacji patriotycznym doznał w czasie studiów w Gryfii (Greifswaldzie). Znajduje się tam utworzony w roku 1456 Uniwersytet, którego fundatorem był książę pomorski Warcisław. Na krużgankach uniwersyteckich zetknął się z historią pomorską. Sięgnijmy ponownie do jego wspomnień: „Wielkie wrażenie wywarło na mnie pierwsze odwiedzenie krużganków starego uniwersytetu. W ścianach wmurowane widniały tam medaliony z portretami książąt pomorskich, w kamieniu ciosane. Nie mogę opisać siły wrażenia, jakie na mnie wywarły napisy, umieszczone na tych medalionach, w których często powtarzał się ustęp: Dux Pomeranorum et Cassuborum – albo et Cassubiae. Przypuszczam, że z tych napisów „Książę Kaszubów” strzeliła pierwsza iskra budząca mnie do pracy na polu politycznym. Pomniki książąt kaszubskich w Gryfii i spiżowy pomnik Adama Mickiewicza stały się zniczami, od których powstał mój zapał w następnych latach na polu narodowym. Między tymi dwoma punktami obracała się moja działalność w następnym czasie”.

Ukształtowany przez trzy powyższe wydarzenia student A. Majkowski w tejże Gryfii prowadził również działalność oświatową i patriotyczną wśród  przybyłych z Małopolski i Kongresówki robotników rolnych do prac sezonowych. Niestety za tą działalność został relegowany z uczelni, w wyniku czego dla skończenia studiów musiał przenieść się do Monachium, uzyskał dyplom doktora Wszech Nauk Lekarskich.

Z dyplomem w kieszeni powrócił na rodzinne Kaszuby, choć nie tak do końca. Musiał bowiem odbyć staż w gdańskim szpitalu Najświętszej Marii Panny. Wówczas też posiadał już znaczny bagaż wiedzy na tematy społeczne. Posiadał również niezwykle cenny ładunek energii i zapału do pracy narodowej wśród swoich rodaków Kaszubów. Wykonywanie zawodu lekarza miało z jednej strony zapewnić mu utrzymanie a z drugiej umożliwić kontakty z ludnością miejscową.

„Gazeta Gdańska”

Równolegle do stażu został poproszony o redagowanie „Gazety Gdańskiej”. Wówczas była to jedyna polska gazeta ukazująca się na północnych kresach ziem polskich. Za jej pośrednictwem dr A. Majkowski przedstawił swój zasadniczy cel działalności narodowej. Była nią oczywiście walka z germanizacją. Orężem w tym starciu miało być wykształcenie rodzimej warstwy inteligencji. Było to zadanie niezwykle trudne. Najbogatsze warstwy szlachty uległy germanizacji. Z kolei drobna szlachta pomorsko-kaszubska uległa pauperyzacji.

Trzecim wyznacznikiem tej rzeczywistości był niski poziom wykształcenia (intelektualny) grup mieszczańskich. Dlatego też dr A. Majkowski stworzył narzędzie do tej pracy. Był nim dodatek do „Gazety Gdańskiej” – „Drużba”, który w podtytule zawierał hasło „Pismo dló polscich Kaszubów”. Pierwszy numer dodatku ukazał się 6 maja 1905 r. Analizując opublikowane artykuły można jednoznacznie stwierdzić, że są one zapowiedzią programu przyszłego ruchu młodokaszubskiego.

Zakończenie stażu umożliwiło przeniesienie się dr A. Majkowskiego w r. 1905 do rodzinnej Kościerzyny. Skoro miał świadomość pracy na rzecz Kaszubów, skoro miał świadomość potrzeby odrodzenia rodzimej inteligencji, wiedział że musi wrócić do swojego matecznika i tam rozpocząć pracę od podstaw. Rozwija szeroką działalność społeczną. Przede wszystkim organizuje Towarzystwo Czytelni Polskiej. Zapewne z sąsiedniej Wielkopolski czerpie wzór dla budowy Domu Kaszubskiego. Inicjatywa ta zmaterializuje się w formie kościerskiego „Bazaru”.

„Gryf” i Towarzystwo Młodokaszubów

Wówczas też prowadzi ożywioną działalność publicystyczną. Trwałym i niezwykle cennym jej wyrazem jest powołane przez dr A. Majkowskiego i najczęściej wydawane jego własnym sumptem czasopismo „Gryf”. Stało się ono organem powołanego do życia Towarzystwa Młodokaszubów. W jednym z artykułów nakreślał myśl przewodnią tej idei:

„Bracia Kaszubi, bądźcie sobą! Wszak wasza suknia nie taka nędzna ani barwa wasza taka szara, iżby miały kalać czysty sztandar, na którym widnieją barwy i znaki szczepów polskich. Miejsce wasze w szeregach narodu, z którym łączy was krew, dzieje i kościół jeden, którego wy przednią strażą jesteście nad morzem. Ale nie idźcie w te szeregi jako bankruci, jako niedobitki, które z burzy uratowały li tylko życie gołe, ale idźcie z czołem podniesionym, dumni, że was nie zabiła nawała pięciowiekowa. Nie wstydźcie się waszej domorosłej kultury, ale włóżcie ją do wspólnego skarbca kultury Polskiej”. („Gryf”, 1909 r.).

Niestety, jak to bywa nie od dziś, nie można być prorokiem we własnym kraju. Jego działalność w Kościerzynie nie wszystkim jego rodakom odpowiadała. Był krytykowany za zbyt śmiałą postawę. Nie akceptowali jego krytycznego spojrzenia na zacofanie obyczajowe i umysłowe. Jakby tego było mało, musiał również stawiać opór wobec miejscowych aktywistów pruskiej hakaty. Niestety, walkę z tym małomiasteczkowym środowiskiem przegrywa.

Niewątpliwie zniechęcony taką sytuacją, postanawia wyjechać na Śląsk. Jednak tęsknota za Kaszubami zwycięża. W roku 1911 powraca i w następnym roku osiedla się w Sopocie. Tutaj skupia się na dwóch zasadniczych zadaniach jakie sobie postawił. Pierwszym była kontynuacja wydawnicza czasopisma „Gryf”. Drugą stworzenie Muzeum Kaszubsko-Pomorskiego. Oba udaje mu się zrealizować. „Gryf” ukazuje się nadal głównie dzięki funduszom własnym. Dla realizacji drugiego celu skupił wokół siebie grono współpracowników. Dzięki nim 1 lipca 1913 r. nastąpiło otwarcie i poświęcenie tej placówki. Mieściło się ono w samym centrum miasta przy Seestrasse czyli ul. Morskiej – to dzisiejszy deptak Boh. Monte Cassino popularnie zwany Monciakiem.

Istotnym elementem była tutaj Biblioteka i Czytelnia Polska. Główna idea jaka przyświecała twórcy tej instytucji było przybliżenie kaszubskiej  kultury ludowej kuracjuszom przybywającym na wypoczynek. We wrześniu 1913 r. powołane zostało Tow. Muzeum Kaszubsko-Pomorskiego w Sopocie z dr A. Majkowskim jako prezesem. W par. 1 Ustawy Towarzystwa został sformułowany podstawowy cel tej organizacji: „Gromadzenie materiałów. do dziejów kultury Kaszubów – Pomorzan”. Przed Towarzystwem i Muzeum postawiono również zadanie przygotowywania prac i wydawnictw naukowych (par. 2).

Tą ważną działalność mającą na celu zachowanie materialnej spuścizny Kaszubów przerwał wybuch I wojny światowej. Dr A. Majkowski podzielił los wielu Kaszubów i Pomorzan, którzy zostali powołani do armii niemieckiej. Został wcielony jako lekarz wojskowy i służył początkowo w garnizonie w Chełmnie. W następnych latach wojny trafił na front rumuński i francuski.

W wolnej Polsce

Po zakończeniu wojny powrócił niezwłocznie na Pomorze by tutaj włączyć się w wir działań zmierzających do odzyskania przez Polskę Pomorza oraz dostępu do morza. Wówczas staje na czele Rady Pomorskiej. W stosunkowo krótkim czasie udaje mu się stworzyć Teatr Polski w Toruniu. Dzięki jego energii i zaangażowaniu została przygotowana i otwarta w Grudziądzu pierwsza wystawa artystów pomorskich z prof. Wacławem Szczeblewskim na czele. Jej konsekwencją było powołanie Stowarzyszenia Artystów Pomorskich.

Zakończenie przejmowania Pomorza z rąk niemieckich pod administrację polską stanowiły uroczystości Zaślubin Polski z Morzem w Pucku 10 II 1920 r. Wówczas dr A. Majkowski osiadł w Kartuzach, gdzie podjął pracę w niewielkim szpitalu gminnym (Kartuzy prawa miejskie zyskały dopiero w 1923 r.). Tutaj też założył rodzinę, z którą zamieszkał  w domu nazwanym przez niego Eremem. Swój czas dzielił między pracę zawodową i literacką.

W tym miejscu dochodzimy do trzeciego nurtu jego działalności – twórczości literackiej. Pierwszy swój utwór opublikował jeszcze w czasach kościerskich przed wstąpieniem na studia medyczne. Powstał wówczas poemat satyryczny „Jak w Koscerznie kóscelengo óbrelë abo Pięc kawalerów a jdna brutka. W osem spiewach” (Gdańsk 1899). Drugą był zbiór wierszy „Spiewe i frantówczi” (Poznań 1905). Oba mają niezwykle istotne znaczenie w rozwoju współczesnego języka i literatury kaszubskiej. Dowodzą niezbicie, że można się nim posługiwać nie tylko w przypadku tekstów humorystycznych, ale również można za jego pośrednictwem wyrażać głębsze treści literackie.

Przez cały czas nie ustawał w publikowaniu tekstów publicystycznych na łamach czasopism, o których była już tutaj mowa. Pisze też swoje największe dzieło literackie „Żëce i przigodë Remusa. Zwierciadło kaszubskij” (Toruń 1938). Ta książka to powieść zawierająca wątki baśniowe, mitologiczne oraz historyczne. Można ją również czytać jako przewodnik po ziemi kaszubskiej czego przykładem były organizowane na przełomie XX i XXI w. spływy kajakowe „Śladami Remusa”. Jest też autorem jeszcze jednej książki, która dojrzewała w jego umyśle od lat studenckich. W 1938 r. w Gdyni, już po śmierci autora, ukazała się „Historia Kaszubów”.

Śmierć tego niezłomnego krzewiciela regionalizmu kaszubskiego nastąpiła dokładnie w 18. rocznicę Zaślubin Polski z Morzem – 10 lutego 1938 r. Równie symboliczne było miejsce, w którym zakończył on swoją ziemską wędrówkę. Stało się to w mieście z morza jak określa się Gdynie. Jego pogrzeb odbył się w Kartuzach i był wielką manifestacją uznania jego dorobku oraz zasług dla rodzinnej ziemi kaszubskiej. Opinię na ten temat wyraził jeden z Młodokaszubów, poeta Jan Karnowski: „Nie widziałem człowieka, któryby jak on, związał swe jestestwo z bytem i przyszłością szczepu kaszubskiego”. Jego wiersz Pomorzanie zawiera słowa, które można uznać za credo życiowe:

Ludu mój Pomorski, niemy wykuwany

Jak pomnik przeddziejowy z skandynawskich głazów, […].

 […] Ty jesteś moich marzeń uroczystą wiosną,

A mojej troski ciężkiej nieprzespaną nocą.

Tyś jest zwątpieniem moim, mojej wiary mocą. […]

Jego działalność była wielokierunkowa. Udzielał się na wielu polach regionalizmu i patriotyzmu. Umiejętnie toczył  zmagania z pruska hakatą. W zakresie oświaty mobilizował młodą inteligencję do podejmowania trudu kształcenia młodzieży kaszubskiej. Był obecnym również poza terenem swojej małej ojczyzny. Popularyzował kulturę kaszubską wśród mieszkańców innych ziem polskich. Cała jego działalność wskazuje jednoznacznie, iż dla tego niezłomnego orędownika Kaszub sprawa kaszubska była polska a polska kaszubską. To on spopularyzował hasło „Co kaszubskie to polskie”.

Tak bogate i owocne życie zostało uhonorowane przez władze państwowe. W 1923 r. został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. W siedem lat później, w 1930 r. otrzymał Złoty Krzyż Zasługi. Doceniona została również cała jego działalność pisarska. W 1935 r. nadano mu Srebrny Wawrzyn Akademicki.

Andrzej Kotecki

Opracowano na podstawie: Kotowski Henryk, „Wspomnienie no Aleksandrze Majkowskim”, „Jantarowe Szlaki” nr 1/1970, s. 13-21; Róża Ostrowska, Izabela Trojanowska: Bedeker Kaszubski, Wydawnictwo Morskie, Gdańsk 1974; „Historia Kaszubów w dziejach Pomorza”. Józef Borzyszkowski, „W Królestwie Pruskim i Cesarstwie Niemieckim (1815-1920)”. Część 2 „W Cesarstwie Niemieckim – oraz za Wielką Wodą na emigracji (1871-1920)”, Instytut Kaszubski, Gdańsk 2019.

Na zdjęciu: Kartuzy przed I wojną światową

Myśl Polska, nr 21-22 (22-29.05.2022)

 

 

 

Redakcja