AktualnościPolskaSzczeciński Klub Myśli Polskiej o rocznicy wyzwolenia miasta

Redakcja4 tygodnie temu
Wspomoz Fundacje

26 kwietnia to data symboliczna,  bo proces przywracania Ziem Odzyskanych był długotrwały i usłany licznymi trudnościami. Nie było takie oczywiste, jaki kształt granic zachodnich uzyska Polska.

Symboliczne wizyty

Jako szczecinianie skupimy się na naszym mieście. Jeszcze w 1959 roku do Szczecina przyjechał Nikita Chruszczow, by potwierdzić polskość naszego miasta. Układ z 1970 roku pomiędzy RFN a Polską podpisany przez Willy Brandta nie został do końca ratyfikowany przez Bundestag. Natomiast przed zjednoczeniem NRD i RFN był z wizytą w Szczecinie Michaił Gorbaczow (1988). Ta wizyta miała taką samą wymowę jak wizyta Chruszczowa  w 1959 roku. Takie są fakty, natomiast z prawnego punktu widzenia Polska nie miała traktatu pokojowego z Niemcami, a Niemcy traktowały Ziemie Odzyskane jako ziemie pod administracją polską, a nie anektowane i tu tkwił problem.

Fakty są takie, że to Armia Czerwona i żołnierze I Armii Wojska Polskiego zdobyli te tereny. Naturalną konsekwencją tych wydarzeń było wznoszenie pomników i tablic upamiętniających ludzi , którzy przelewali krew lub zginęli. Takie są zwyczaje na całym świecie. Zawężanie tych wydarzeń tylko do spraw ustrojowych jest niezrozumieniem polityki, a spraw dziejowych w szczególności. Oparcie granicy polskiej o linię Odry było koncepcją polskiej myśli zachodniej środowisk narodowych, zrealizowaną częściowo z ich udziałem.

Historyczni ignoranci w Szczecinie

Jak zwykle przed rocznicą Wyzwolenia Szczecina uaktywniają się grupki polityczne, które na bazie  obecnych wydarzeń, chcą ugrać jakieś większe poparcie, nie licząc się z interesem Polski.  Prym wiedzie tu prawica z Dariuszem Mateckim i Konfederacja z Karolem Federowiczem na czele.  Tym razem chcą burzyć pomniki na Cmentarzu Centralnym, w tym centralny pomnik przed mogiłami rosyjskimi i polskimi. Pomnik ten, stylizowany na skrzydła husarskie w kształcie litery V – zwycięstwa, jest unikalnym symbolem polskim, nie występującym nigdzie na świecie. Symbole, takie jak gwiazdy, orły, krzyże są w symbolice wielu narodów i państw. Skrzydła husarskie są wyłącznie polskim symbolem i z tym ci panowie mają problem.

Zbędne jest odnoszenie się do całej argumentacji pana Mateckiego, która jest naiwnie romantyczna i dyletancka politycznie. Przytoczymy tylko jej podsumowanie: „ Rosyjscy żołdacy i ich mocodawcy z Kremla (Lenin, Stalin, Putin)”. Rozwińmy ten wątek; zabrakło tam notki po Stalinie, że był Gruzinem; po Chruszczowie – że Ukraińcem. Zabrakło też Leonida Breżniewa– Ukraińca. Oby Matecki nie zapędził się do usuwania pomników Bandery na Ukrainie, bo wesoło nie będzie. Co do argumentacji  w sprawie nazw ulic partii Konfederacja – to kompletna dziecinada i brak logiki. To epatowanie rozważaniami czy Szczecin został zdobyty, czy odzyskany. Wiadomo, że aby poprzez działania wojenne odzyskać, trzeba najpierw zdobyć. Jedno nie wyklucza drugiego. Dla Rosjan to będzie zdobycie, a dla Polaków zdobycie i odzyskanie. Dokładanie zaś do obecnych nazw ulic drugich tabliczek, by było taniej, to pomysły godne przedszkolaków, to naigrywanie się z powagi Urzędu Miasta.

Poparcie dla inicjatywy prezydenta Krzystka

W tej dynamicznej i złożonej sytuacji, jaka jest obecnie w Europie, my jako środowisko Klubu Myśli Polskiej w Szczecinie i na Pomorzu Zachodnim oraz stowarzyszenia „Slavia”, popieramy stanowisko Pana Prezydenta Piotra Krzystka w sprawie powołania zespołu ds. pomników, który składać się będzie z ludzi poważnych i kompetentnych. Powinno to być gremium na tyle szerokie, by wnikliwie zbadać różne argumentacje i prawidłowo je ocenić.

Michał Przemysław Tuczyk

Marek Machaj

koordynatorzy Klubu Myśli Polskiej w Szczecinie i na Pomorzu Zachodnim

Redakcja