OpinieNiedzielski w gminie Jeżowe

Redakcja3 miesiące temu
Wspomoz Fundacje

W polskiej polityce nic nie jest w stanie mnie zadziwić, ale to nie znaczy, że wszystko rozumiem. Tajemnicą poliszynela jest, że w województwie podkarpackim sondażowe notowania PiS-u dość gwałtownie spadają. To mnie nie dziwi i nawet to rozumiem.

Województwo podkarpackie uchodzi za twierdzę PiS-u i doszło tu do zbiegu dwóch fenomenów. Otóż tak się złożyło, że w gminach z bardzo dużym poparciem PiS-u jest jednocześnie najmniejszy procent ludności zaszczepionej przeciwko koronawirusowi. Właśnie tej zależności nie rozumiem. Jednak okazuje się, że jeszcze bardziej nie rozumieją tego przywódcze kręgi PiS-u.

Od wczoraj rozchodzi się informacja, że w gminie Jeżowe w powiecie niżańskim jest najniższy w Polsce procent zaszczepionych. Trzeba dodać, że w tej gminie w wyborach parlamentarnych PiS uzyskuje jeden z najwyższych wyników w Polsce.

Minister zdrowia Adam Niedzielski postanowił wybrać się do Jeżowego. Wizyta okazała się blamażem i skończyła się kompromitacją. Wprost nie mogę się nadziwić głupocie tych, którzy tę wizytę organizowali. Zastanawiam się co ja bym zrobił w takiej sytuacji. Decyzja o przyjeździe do Jeżowego była tyle odważna, co i ryzykowna. Powiedziałbym, że to działanie w moim stylu. Jeśli byłbym przekonany, że mam rację i działam w słusznej sprawie, to taka wizyta i stanięcie twarzą w twarz z mieszkańcami oraz trudna, ale szczera dyskusja pewnie nie zmieniłaby od razu postawy mieszkańców gminy niechętnych szczepieniom, ale na pewno pokazałby, że władza ma szczere intencje, nie okłamuje i nie manipuluje. Przecież to są główne zarzuty wobec rządu ze strony tak zwanych antyszczepionkowców.

Tymczasem pan minister przyjechał, spotkał się z lokalnymi politykami PiS-u i nie było w ogóle mowy o jakimś spotkaniu z większą grupą mieszkańców. Ministrowi towarzyszyła duża grupa policjantów wśród których byli w cywilnych ubraniach policjanci z Niska, rozpoznani przez mieszkańców Jeżowego. Ci mieszkańcy od razu zadali sobie pytanie kogo w Jeżowem boją się politycy PiS-u, skoro chroni ich tak liczna i uzbrojona obstawa policji, a przecież przyjechali do swoich? Odpowiedź nasuwa się sama. Jakby tej kompromitacji było mało, to minister Niedzielski i czołówka polityków PiS-u z województwa dali sobie zrobić serię zdjęć, gdy obradowali bez masek na twarzy.

Czyli w efekcie wyszło na to, że minister i czołówka polityków PiS-u z województwa przyjeżdżają przekonywać do szczepień, ale nie chcą spotkać się z tymi, których powinni przekonywać i chronią się przed nimi za kordonem policji. Dodatkowo obradują między sobą bez masek za co powinni sami siebie ukarać mandatami i w końcu wynoszą się jak nie pyszni, żegnani obelgami wykrzyczanymi przez mieszkańców i przeciwników szczepień, którzy przejechali do Jeżowego. Jak można być tak głupim?

Politycznym beneficjentem tego żałosnego wydarzenia stał się poseł “Konfederacji” Grzegorz Braun, który musiał mieć dobrą zabawę przedzierając się przez kordon policji, robiąc zdjęcia pisowcom bez maseczek i patrząc jak uciekają z podwiniętym ogonem. Z resztą z pewnego dystansu mogło to wyglądać wręcz na ustawkę, zrobioną dla Brauna. Słyszałem, że poseł Braun to chytrus, więc pewnie nie wchodzi w grę opłacenie przez niego tej ustawki polityków PiS-u. Zatem wygląda na to, że minister Niedzielski i czołówka PiS-u z województwa wzorowo odegrała rolę pożytecznych idiotów.

Można sobie kpić z tego na różne sposoby. Sprawa ma jednak i wymiar bardzo poważny. Wizyta Niedzielskiego w Jeżowem pokazuje, że pisowski rząd w sprawie epidemii nie mówi prawdy, nie wie co robić, więc rządzi chaos, jak podczas wspomnianej wizyty. To wydarzenie na pewno nie zachęci do szczepień, a zwiększy nieufność. Zastanawiają mnie polityczne konsekwencje tego i tym podobnych wydarzeń. Czy to sprawi, że zaufanie do pisowskiej władzy jeszcze bardziej spadnie? Prawdopodobne, ale cały czas nurtuje mnie myśl, że wcale tak być nie musi i może się okazać, że w kolejnych wyborach parlamentarnych w gminie Jeżowe PiS znowu będzie miał jeden z najlepszych wyników w Polsce. Gdyby tak się stało, to bym się nie zdziwił, ale za cholerę nie potrafiłbym tego zrozumieć.

Andrzej Szlęzak

 

Redakcja