Viktor Orbán zaskoczył wszystkich, Bruksela oniemiała, a potem zabulgotała protestami. Misja pokojowa do Kijowa i Moskwy, a szczególnie spotkanie z prezydentem Putinem rozwścieczyło ją i zjednoczyło przeciwko premierowi Węgier. Ale pierwszy krok do pokoju został zrobiony. W Brukseli wybiła godzina Węgier. A nawet całe półrocze – czas ich prezydencji w Unii Europejskiej. To taki okres, gdy biurokracje państw członkowskich poznają lepiej i zaprzyjaźniają się z eurokracją, wpasowują do nowego systemu władzy… A tu Węgrzy, zamiast...









