Wszyscy znający mnie wiedzą, że jam człowiek spokojny, na język mi można nadepnąć. Z tym większą zatem przyjemnością przyjąłem, iż wreszcie mogę się z kimś pokłócić. W tym przypadku z kol. red. Adamem Śmiechem, wielce przeze mnie cenionym publicystą „Myśli Polskiej”. Bo cóż by to były za dyskusje – gdybyśmy tylko sobie przytakiwali? Wejdą – nie wejdą? Kolega mój serdeczny Mateusz Piskorski zagajając kolejną Debatę Antywojenną zapytał nas (red. Śmiecha, prof. Gracjana Cimka i mnie)...





