PolitykaPolskaRozmowa z szefem WZZ Sierpień 80 na KWK Zofiówka: eko-akrobaci z Greenpeace

Red.48 minut temu
Wspomoz Fundacje

Łukasz Jastrzębski: Panie przewodniczący – aktywiści Greenpeace wspięli się na 55-metrową wieżę szybową kopalni Knurów-Szczygłowice. Kto za nimi stoi i jakie ma cele?

Karol Granatyr: Panie redaktorze nazywajmy rzeczy po imieniu, to nie byli żadni „eko-aktywiści”, tylko eko-akrobaci z Greenpeace, którzy urządzili sobie spektakl na infrastrukturze krytycznej Kopalni Szczygłowice należącej do Jastrzębskiej Spółki Węglowej S.A. Ich celem nie jest żadna troska o ludzi czy środowisko w Polsce, tylko rozgłos, presja polityczna i destabilizacja takiej branży jak górnictwo. To jest zwykłe działanie pod kamery, pod nagłówki i pod zagraniczne narracje lobbystów, które od lat uderzają w polski przemysł. Wejście na szyb kopalni to nie jest żaden happening, tylko przejaw skrajnej ignorancji i nieodpowiedzialność. Tu chodzi o bezpieczeństwo ludzi pracujących pod ziemią, a każda taka akcja to realne ryzyko dla zdrowia i życia naszych pracowników, a nie żaden „protest”.

ŁJ: Czy górnicy i szerzej Ślązacy wiedzą kim są aktywiści Greenpeace? Górnicy wiedzą bardzo dobrze, ale po ostatniej akcji jest więcej śmiechu niż złość.

Karol Granatyr: Bo eko-akrobaci z Greenpeace wybrali sobie wyjątkowo niefortunne miejsce na swoją „akcję”. Kopalnię Szczygłowice, gdzie działa nowoczesna stacja odmetanowania. Metan nie jest tam bezmyślnie wypuszczany, tylko wychwytywany i wykorzystywany do produkcji energii elektrycznej. Czyli dokładnie to, co powinni popierać Ci pseudo aktywiści, a mimo to wywieszają transparent „stąd wydobywa się groźnym metan” na szybie wdechowym. Czyli w miejscu, gdzie powietrze jest zasysane do kopalni, a nie gdzie coś się wydobywa. Trudno o lepszy przykład, jak bardzo ta akcja była oderwana od rzeczywistości. Dla jasności, to co faktycznie z kopalni trafia do powietrza szybem wydechowym, to śladowe ilości metanu – poniżej 1% – jest to metan powstający w trakcie urabiania węgla, który dostaje się do atmosfery kopalnianej. Na dziś takich stężeń nie da się skutecznie wychwycić w skali przemysłowej, choć technologie w tym kierunku są rozwijane.
Dlatego jeśli ktoś naprawdę chce pomóc środowisku, to niech przyjedzie z technologią i pieniędzmi na inwestycje, a nie z liną, transparentem i pomysłem blokowania ludziom roboty.
ŁJ: Czy i w jaki sposób Wolny Związek Zawodowy  Sierpień 80 chce edukować społeczeństwo o działaniach ekologistów?

Karol Granatyr: Jako związek zawodowy Sierpień 80 będziemy społeczeństwu pokazywać, jakie realne skutki mają takie akcje dla pracowników, uświadamiać, że blokowanie w taki sposób zakładów pracy to nie jest żadna forma dialogu, tylko presja i chaos, a także mówić otwarcie o tym, kto na tym zyskuje, a kto traci. Bo dziś to jest szyb kopalni. A jutro może to być każda inna gałąź przemysłu.

ŁJ: Czy istnieje powszechna świadomość wśród górników czym jest i komu służy tzw. Europejski Zielony Ład?

Karol Granatyr: Świadomość ciągle rośnie bo ludzie zaczynają widzieć skutki. Europejski Zielony Ład w teorii brzmi dobrze, a praktyce pokazał, że dla wielu ludzi oznacza likwidację miejsc pracy, wzrost kosztów życia i przerzucanie ciężaru transformacji na zwykłych ludzi np. w rachunkach. Górnicy widzą, że pod hasłem „ekologii” próbuje się zamykać całe sektory gospodarki bez realnej alternatywy dla pracowników.

ŁJ: Dziękuję za rozmowę. Czy chce Pan Przewodniczący coś jeszcze powiedzieć czytelnikom „Myśli Polskiej”?

Karol Granatyr: Na koniec chciałbym też powiedzieć wprost, że po raz kolejny takie osoby wychodzą z tego praktycznie bez żadnej odpowiedzialności. To nie jest pierwszy raz, kiedy skończy się na symbolicznych karach finansowych. Dla takich organizacji jak  Greenpeace to nie jest żadna przeszkoda! Oni mają środki, żeby to zapłacić i iść dalej, jakby nic się nie stało. W efekcie czego Greenpeace cel medialny osiągnął. Mają zamierzony rozgłos, a konsekwencji brak. Skoro nie ma realnej odpowiedzialności, to takie akcje niestety będą się powtarzać. I oby tylko nie skończyło się to kiedyś tragedią.

Łukasz Jastrzębski rozmawiał z przewodniczącym Komisji Zakładowej WZZ Sierpień 80 przy kopalni Zofiówka Karolem Granatyrem.

Red.