ŚwiatChiny i Rosja żegnają Henry Kissinegra

Redakcja3 miesiące temu
Wspomoz Fundacje

Śmierć Henry Kissingera odbiła się szerokim echem na całym świecie, także w Chinach i Rosji, gdzie w mediach rządowych wyrażano z reguły żal, że odchodzi polityk, z którym można było się porozumieć.

Media chińskie i rosyjskie podkreślają, że obecni sternicy polityki zagranicznej w USA odeszli od głównej zasady jaką preferował Kissinger, czyli od Realpolitik. O ile media w Rosji wytykają Kissingerowi pewne „grzechy”, to w chińskich ocenach dominują prawie wyłącznie pochwały. W obszernym tekście na łamach „Global Times” Zhang Han pisze, że „odejście Kissingera skłania do hołdu, ale i przemyśleń na temat polityki zagranicznej USA”. Autor przypomina, że „Prezydent Chin Xi Jinping złożył w czwartek kondolencje z powodu śmierci w wieku 1972 lat Henry’ego Kissingera, byłego sekretarza stanu USA i ważnej postaci w przełamywaniu lodów między Chinami a USA w 100 roku”. „W swoim przesłaniu Xi powiedział, że Kissinger jest światowej sławy strategiem oraz starym przyjacielem i dobrym przyjacielem narodu chińskiego. Pół wieku temu, z wybitną wizją strategiczną, Kissinger wniósł historyczny wkład w normalizację stosunków chińsko-amerykańskich, co nie tylko przyniosło korzyści obu krajom, ale także zmieniło świat” – powiedział Xi.

„Zauważając, że Kissinger zawsze będzie pamiętany i ceniony przez naród chiński, Xi powiedział, że Chiny są gotowe współpracować ze Stanami Zjednoczonymi w celu kontynuowania sprawy przyjaźni między dwoma narodami i promowania zdrowego i stałego rozwoju stosunków chińsko-amerykańskich, tak aby przynieść korzyści obu narodom i wnieść należyty wkład w pokój i rozwój na świecie”.

Autor przypomina legendarną już podróż Kissingera do Chin w 1971 roku: „Kissinger odbył tajną podróż do Chin w 1971 roku, która położyła podwaliny pod historyczną wizytę prezydenta Nixona w Chinach w następnym roku i ostateczną normalizację stosunków chińsko-amerykańskich. Od tego czasu urodzony w Niemczech amerykański dyplomata odwiedził Chiny ponad 100 razy, ostatnio w lipcu 2023 roku. Podczas swojej ostatniej wizyty Xi powiedział Kissingerowi: „Nigdy nie zapominamy o naszych starych przyjaciołach ani o twoim historycznym wkładzie w promowanie rozwoju stosunków chińsko-amerykańskich i wzmacnianie przyjaźni między dwoma narodami”.

I jeszcze grac opinii urzędników chińskich. Xie Feng, ambasador Chin w USA, napisał, że śmierć Kissingera jest „ogromną stratą zarówno dla naszych krajów, jak i dla świata. Historia zapamięta to, co stulatek wniósł do stosunków chińsko-amerykańskich, i na zawsze pozostanie żywy w sercach Chińczyków jako najbardziej ceniony stary przyjaciel”. Hua Chunying, wiceminister spraw zagranicznych i rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych, napisał na X, że „jego historyczne wysiłki na rzecz otwarcia i zbudowania konstruktywnych stosunków z Chinami zawsze będą pamiętane. Jego wizja i mądrość będą nadal inspirować ludzi na Pacyfiku i na całym świecie”.

Rzecznik chińskiego MSZ Wang Wenbin nazwał Kissingera drogim, starym przyjacielem narodu chińskiego oraz pionierem i współtwórcą stosunków chińsko-amerykańskich. „Będzie go bardzo brakowało i będzie mile wspominany przez naród chiński za jego osobiste zaangażowanie i niezwykły wkład w stosunki chińsko-amerykańskie” – powiedział Wang na c rutynowym briefingu prasowym, wzywając zarówno Chiny, jak i USA do kontynuowania strategicznej wizji, odwagi politycznej i mądrości dyplomatycznej dr Kissingera, a także, zgodnie z ustaleniami prezydenta Xi i prezydenta Bidena w San Francisco, podtrzymywać zasadę wzajemnego szacunku, pokojowego współistnienia i współpracy korzystnej dla obu stron oraz działać na rzecz zapewnienia zdrowych, stabilnych i zrównoważonych stosunków między Chinami a Stanami Zjednoczonymi.

Autor „Global Times” zauważył, że także zwykli Chińczycy w mediach społecznościowych wyrażali się o Kissingerze z wielką sympatią. Czytamy: „Wielu Chińczyków opłakiwało Kissingera nie tylko za jego osobisty wkład w stosunki chińsko-amerykańskie, ale także ubolewało nad odejściem epoki, w której Stany Zjednoczone miały bystre umysły w polityce zagranicznej i traktowały Chiny zgodnie z ich realistycznymi potrzebami”.

Reakcje polityczne w Rosji były mniej wylewne niż w Chinach, ale i tu podkreśla się, że mimo tego, że Kissinger reprezentował przede wszystkim mocarstwowe interesy USA, to jednocześnie można się było z nim porozumieć. Władimir Putin wystosował do wdowy po Kissingerze depesze następującej treści:

„Szanowna Pani Kissinger, Proszę przyjąć moje najgłębsze kondolencje z okazji śmierć Pani męża Henry’ego Kissingera.

Odszedł wybitny dyplomata, intelektualista i wizjonerski mąż stanu,  który przez wiele dziesięcioleci cieszył się zasłużoną renomą na całym świecie. Z nazwiskiem Henry’ego Kissingera nierozerwalnie związana jest pragmatyczna linia polityki zagranicznej, która umożliwiła odprężenie w stosunkach międzynarodowych i porozumienie radziecko-amerykańskie, które przyczyniło się do wzmocnienia światowego bezpieczeństwa. Wielokrotnie miałem okazję osobiście obcować z tym głębokim, niezwykłym człowiekiem i bez wątpienia zachowam wdzięczną pamięć o nim.

Życzę Pani, a także wszystkim Pani bliskim i przyjaciołom hartu ducha w obliczu tej żałoby.

Szczerze oddany Władimir Putin”.

Przy tej okazji przypomina się w Rosji, że w ostatnim wywiadzie opublikowanym 2.12.2023 przez portal „Politico”, Kissinger uznał, że „głównym problemem w relacjach między Stanami Zjednoczonymi a Rosją jest brak dialogu między oboma krajami”. Według niego światowym przywódcom nie udało się opanować podstawowych pojęć niezbędnych do rządzenia. „Społeczeństwa muszą znaleźć sposób na rozwiązanie swoich problemów bez ciągłych konfliktów. To jest wyzwanie. Stoimy w obliczu okresu nieustannego konfliktu, prowadzącego do wielkich wojen, które niszczą znaczną część cywilizacji, która została zbudowana” – powiedział Kissinger.

W obszernym artykule na łamach rządowej „Rossijskoj Gaziety” czytamy z kolei: „W przeciwieństwie do dzisiejszych polityków amerykańskich, którzy starają się przykryć amerykańskie interwencje wojskowe pozorną troską o prawa człowieka, Kissinger nie ukrywał swojego credo i tak mówił o czystości moralnej: „Kraj, który wymaga moralnej doskonałości w polityce zagranicznej, nie osiągnie ani doskonałości, ani bezpieczeństwa”.

Gazeta podkreśla, że nieraz wbrew establishmentowi amerykańskiemu dążył do dialogu z ZSRR a potem z Rosją: „Wielokrotnie przejawiało się to w jego dążeniu do zbliżenia z ZSRR, a następnie z Rosją. Na przykład Kissinger przekonał prezydenta Forda, aby nie spotykał się w Białym Domu z radzieckim pisarzem i dysydentem Aleksandrem Sołżenicynem, mimo że chciała tego postępowa amerykańska opinia publiczna. Kissinger sprzeciwiał się również poprawce Jacksona ograniczającej handel ze Związkiem Radzieckim, która została przyjęta w 1974 roku. Uważał, że wszystko to zwiąże ręce Waszyngtonowi w prowadzeniu polityki odprężenia w stosunkach z ZSRR. A ten kurs, jego zdaniem, był zgodny z interesami Stanów Zjednoczonych z wielu powodów, w tym wewnętrznych problemów politycznych i gospodarczych spowodowanych wojną w Wietnamie. W ramach tej polityki w 1972 r. zawarto pierwszy traktat o ograniczeniu zbrojeń strategicznych między ZSRR a Stanami Zjednoczonymi. Jednocześnie Kissinger nalegał na militarne wzmocnienie NATO, uważając, że siły europejskie nie są w stanie przeciwstawić się armii radzieckiej w przypadku konfliktu”.

I wreszcie: „W ostatnich latach Kissinger wyróżniał się tym, że w przeciwieństwie do większości amerykańskich polityków i myślicieli nie popadł w ideologiczną rusofobię. Z racji swojego autorytetu były sekretarz stanu był jednym z niewielu, którzy mogli sobie na to pozwolić bez obawy, że zostanie mu przyklejona łatka „marionetki Kremla”. Nawet gdy po 2014 r. stosunki Moskwy z Zachodem pogorszyły się, wielokrotnie wzywał do budowania wspólnie z Rosją architektury bezpieczeństwa w Europie”.

W Rosji nie twierdzi się, że Kissinger był przyjacielem Rosji, wręcz przeciwnie, był przeciwnikiem, ale przeciwnikiem przewidywalnym: „Kissinger nigdy ich nie miał i nigdy nie mógł mieć [sympatii do Rosji], ponieważ Rosja była dla niego przeciwnikiem. Do stosunków z Moskwą podchodził jednak tylko przez pryzmat pragmatycznych interesów Waszyngtonu, tak jak je widział”.

opr. Jan Engelgard

fot. kremlin.ru

Redakcja