AktualnościHistoriaUncategorizedKonferencja w Wannsee – „zatwierdzenie” Holokaustu.

Red.7 miesięcy temu
Wspomoz Fundacje

Konferencja w Wannsee – 80 lat temu 20 stycznia 1942 r. w willi przy Großer Wannsee 56/58 w Berlinie, na zaproszenie SS-Obergruppenführera Reinharda Heydricha, zebrali się wysokiej rangi urzędnicy państwowi III Rzeszy. Tematem spotkania było omówienie rozpoczętego już ludobójstwa Żydów i wcielenie w życie planu „ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej” Na konferencji zapadły konkretne decyzje i rozkazy. Zadecydowano, w jaki sposób dane urzędy będą ze sobą współpracowały i realizowały politykę antyżydowską. Usunięto wszystkie przeszkody stojące na drodze i nadano ramy prawne całemu procesowi ludobójstwa.

Kilka ważnych słów o Holokauście. Do dziś wśród historyków trwa spór, dotyczący „ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej” Spór o genezę Holokaustu. Jak mówi historyk dr Jacek Młynarczyk – „oparty jest on na braku pisemnego rozkazu wymordowania Żydów podpisanego przez Adolfa Hitlera. Nie ma takiego dokumentu. A skoro go nie ma, to nie jesteśmy w stanie jednoznacznie stwierdzić, kiedy decyzja o ostatecznym wymordowaniu Żydów została podjęta.” Spór doprowadził do podziału badaczy na dwa obozy, reprezentujące odmienne poglądy. Pierwszy obóz to intencjonaliści. Twierdzą oni, że plan zagłady Żydów powstał już w momencie pisania „Mein Kampf”. Kiedy Hitler został kanclerzem Rzeszy, zaczął się on mocno krystalizować. Po wybuchu wojny wdrożono go w życie, a im dłużej trwała wojna, tym coraz bardziej się radykalizował. Drugim obozem, są strukcjonaliści lub funkcjonalności. Ta grupa historyków twierdzi, że „Hitler miał stosunkowo mały wpływ na podjęcie decyzji o wymordowaniu Żydów”. Samo mordowanie wynikało z procesów kumulacji radykalnych postaw. Polegało to na tym, że inicjatywy urzędników państwowych na terenach okupowanych, doprowadzały do uruchomienia coraz bardziej zdecydowanej, bezwzględnej i brutalniejszej polityki antyżydowskiej. Nie zamierzano od razu zabić wszystkich, ale stopniowo, krok po kroku, starano się ich pozbyć.

Historycy spierają się także, co do samej konferencji w Wannsee. Jedni twierdzą, że była ona kamieniem milowym i prawnym zatwierdzeniem planów eksterminacyjnych. Inni twierdzą, że stało się to już latem 1941 r., gdy na tyłach frontu wschodniego Einsatzgruppen SS mordowały Żydów. A jeszcze inni uważają, że taką decyzję podjęto w połowie 1942 r. kiedy opracowano plan deportacji Żydów z zachodniej Europy, na terytorium Generalnego Gubernatorstwa i mordowania ich w obozach zagłady. Ja zdecydowanie opowiadam się po stronie tych, którzy twierdzą, że konferencja miała znaczący wpływ na dalszy los Żydów w Europie. Zanim przedstawię, co zapisano w protokole konferencji, w jedynej ocalałej kopii dokumentu potwierdzającego ustalenia, muszę wytłumaczyć, czym było planowanie Holokaustu dla narodowosocjalistycznej elity III Rzeszy? Bo to bardzo ważne w kontekście podjętych później decyzji.


Każdy z nas, czytając, oglądając czy słuchając o historii Holokaustu, zadaje sobie pytanie, jak to było możliwe? Jak to w ogóle mogło się stać? Każdy z nas, zapoznany z materiałami stwierdzi z pewnością, że to była okropność i barbarzyństwo, które wychodzi poza ramy jakiekolwiek racjonalnego wytłumaczenia. Uważamy to za absolutnie zło i hańbę. Wydaje nam się przy tym, że Niemcy musieli się wtedy z tego bardzo wstydzić. Nic bardziej mylnego. I zapamiętajmy to sobie. Optyka narodowosocjalistycznego społeczeństwa Niemiec była zupełnie inna. „Ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej obojętnie jakimi środkami, to priorytet III Rzeszy na każdym etapie jej funkcjonowania. Osoba lub osoby, które doprowadziły do sukcesu na tym polu, w ich mniemaniu, okryły się wieczną sławą. Będzie miała nieśmiertelne zasługi dla narodu Niemieckiego” – twierdzi dr Młynarczyk. Każdy więc wysoko postawiony urzędnik państwowy, robił wszystko, by to jego nazwisko kojarzone było z osobą, która rozwiązała kwestię żydowską w niemieckiej strefie wpływów w Europie. Z punktu widzenia nazistowskich Niemiec, to był bardzo uciążliwym problem. W 1941 r., na terenach okupowanych, było więcej Żydów niż samych Niemców na terenie III Rzeszy i zadawano sobie wtedy pytanie – co z nimi dalej zrobić? Dlatego też, w takich okolicznościach, kwestia „ostatecznego rozwiązania”, musiała zostać raz na zawsze ustalona. Holokaust dla III Rzeszy, stał się wyznacznikiem jej dalszego funkcjonowania w wojennej rzeczywistości.

Wrócę do tematu samej Konferencji w Wannsee. Realizacja zbrodniczego planu wymagała zaangażowania całego aparatu państwowego III Rzeszy. Dlatego udział w niej wzięło 15- tu przedstawicieli najważniejszych urzędów państwowych. Znaczna większość uczestników konferencji reprezentowała urzędy, które funkcjonowały na okupowanych terenach wschodnich. Co zapisano w protokole konferencji? Protokół podzielił Żydów na dwie główne grupy. Zdolnych do pracy i niezdolnych do pracy. Obie grupy skazane były na śmierć. Z tą zasadniczą różnicą, że grupa zdolnych do pracy, miała być wyeliminowana przez wycieńczającą pracę, a grupa niezdolnych, od razu zamordowana w gettach bądź obozach zagłady.

W protokole możemy także przeczytać: „W przebiegu realizacji ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej należy użyć Żydów do pracy na wschodzie pod odpowiednim kierownictwem i w odpowiedni sposób. Ujęci w duże kolumny robocze z uwzględnieniem separacji obu płci, zostaną zdolni do pracy Żydzi skierowani na te terytoria, w celu budowy dróg. Przez naturalną eleminację odpadnie oczywiście duża ich część, pozostałych należy poddać odpowiedniemu traktowaniu, gdyż będzie to bezsprzecznie najbardziej odporna cześć wyselekcjonowana na naturalnej drodze. W razie uwolnienia należałoby ją uznać, na nowy zalążek żydowskiej odbudowy czego uczy nas historia.” W cytowanym fragmencie należy zwrócić uwagę na dwie rzeczy. Pierwsza to plan odseparowania Żydów obu płci, po to, by nie mogli się rozmnażać. Druga kwestia. Tych Żydów, którzy mieliby to „szczęście” i w naturalny sposób, przez selekcję, udałoby im się przeżyć, też należało się szybko pozbyć, bo mogliby oni stanowić nowe zagrożenie. Tak czy siak, życie mieli stracić wszyscy.

„Chociaż w protokole konferencji użyto eufemizmów takich jak „wysiedlenie na Wschód” czy „specjalne traktowanie”, jej uczestnicy mieli pełną świadomość, że biorą udział w planowaniu ludobójstwa. Planami „ostatecznego rozwiązania” zamierzano objąć 11 mln europejskich Żydów” Szefowie poszczególnych urzędów III Rzeszy, otrzymali dokładny plan, co zostanie zrobione, w jaki sposób wykonane i ile ludzi zostanie zamordowanych. Skrupulatnie wyliczono nawet, ile ofiar dziennie trafi do komór gazowych w obozach zagłady. Potężna machina eksterminacji – akcja pod kryptonimem „Reinhard”, została szybko uruchomiona. Już dwa miesiące po konferencji, w marcu 1942 r. Niemcy wysłali na śmierć do Bełżca Żydów z getta w Lublinie.

Konferencja w Wannsee jest moim zdaniem przełomowa w radykalizacji polityki narodowosocjalistycznej, w stosunku do Żydów. Choć podzielam pogląd strukcjonalistów, to uważam, podobnie jak dr Jacek Młynarczyk, że bez Hitlera i bez jego aprobaty do koncepcji i inicjatyw radykalizujących. „Bez ciągłego podżegania i napędzania antysemickiej nagonki w obrębie organizacji partyjnej i państwowej, ten proces radykalizacji nigdy by się nie odbył. Hitler pokazywał kierunek. Był obsesjonatem, wtłaczając w ideologię NSDAP morderczy antysemityzm” Hitler kazał pozbyć się Żydów, za wszelką cenę. Mówił to publicznie kilkaset razy. Ustalenia z Wannsee były krokiem milowym w stronę wcielenia w życie słów Wodza Rzeszy i realizacji planu ludobójstwa, na skalę niespotykaną dotychczas w historii ludzkości. Stworzony przez nazistów system eksterminacji był przerażająco sprawny i skuteczny. Zabito ok. 6 milionów europejskich Żydów. 20 stycznia 1942 r. otworzono „wrota piekieł” do Holokaustu.

Dariusz Piechaczek – Blog

Red.