AktualnościŚwiatUkraina prosi Kanadę o zaproszenie do NATO

Redakcja1 tydzień temu
Wspomoz Fundacje

W kolejnych rozmowach z przywódcami państw członkowskich NATO prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełeński zwraca się z prośbą o przyjęcie jego kraju do sojuszu. Tym razem rozmawiał telefonicznie z premierem Kanady Justinem Trudeau.

Ukraiński przywódca stwierdził w rozmowie z kanadyjskim kolegą, że „NATO byłoby jedynym sposobem zakończenia wojny na Donbasie”. Dodał także, że mapa drogowa gwarantująca członkostwo Ukrainy w sojuszu byłaby „czytelnym sygnałem dla Rosji”.

Także ukraiński ambasador w Ottawie Andrij Szewczenko w wywiadzie dla kanadyjskich mediów przypomniał, że „Kanada była zawsze do tej pory przychylna naszym ambicjom członkostwa w NATO. Teraz chcemy poprosić ją o coś więcej. Chcielibyśmy, by przekonywała do popierania nas innych, bardziej sceptycznych partnerów w sojuszu”.

Szewczenko powtórzył także obawy wyrażane przez innych polityków z Kijowa związane z ruchami wojsk rosyjskich przy granicy z Ukrainą. „Widzimy wyraźne oznaki tego, że przygotowują oni swoje społeczeństwo do dużej operacji zbrojnej przeciwko Ukrainie” – stwierdził o Rosjanach dyplomata. Na pytanie o wytyczne NATO z 1995 roku, w których mowa jest o tym, że o członkostwo w sojuszu starać mogą się jedynie państwa nie posiadające sporów terytorialnych z sąsiadami, ambasador Szewczenko odpowiedział: „Sądzę, że na Zachodzie i w NATO rośnie konsensus wokół przekonania, że agresja Federacji Rosyjskiej nie powinna być przeszkodą, lecz raczej dodatkowym argumentem na rzecz rozważenia szybkiego przyznania Planu Działań Akcesyjnych (MAP)”. Jak dodał, „my na Ukrainie już dziś uważamy się za de facto wschodnią flankę NATO”.

Bardziej sceptyczny wobec ukraińskich ambicji jest profesor stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Carlton w Ottawie Fen Hampson, który w wypowiedzi dla kanadyjskiego dziennika „The Globe and Mail” uznał działania Kijowa za „proszenie o pomoc”, stwierdzając jednocześnie, że „jeśli byłaby taka wola, Ukraina już dawno byłaby członkiem NATO”.

Kanada była pierwszym państwem zachodnim, które uznało niepodległość Ukrainy. Zamieszkuje ją ok. 1,5 mln osób pochodzenia ukraińskiego, będących jedną z najbardziej wpływowych mniejszości. Armia kanadyjska bierze udział w szkoleniach Sił Zbrojnych Ukrainy, a 200 żołnierzy kanadyjskich przebywa na Ukrainie, przede wszystkim w Odessie.

Kampania Zełeńskiego w ostatnich tygodniach na rzecz uzyskania poparcia tzw. Zachodu i perspektywy członkostwa w NATO opiera się na przekazie o wysokim ryzyku wybuchu konfliktu zbrojnego na wschodzie kraju. Kijów zwraca uwagę na koncentrację rosyjskich wojsk na pograniczu. Z drugiej strony pojawiają się doniesienia o intensywnych ostrzałach terenów nieuznawanej Ługańskiej Republiki Ludowej i Donieckiej Republiki Ludowej przez oddziały ukraińskie. Komentując dyslokację wojsk rosyjskich, rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow stwierdził, że „rosyjskie siły zbrojne znajdują się na tych obszarach Federacji Rosyjskiej, gdzie uznano to za niezbędne i celowe. I będą się tam znajdować tak długo, jak długo za celowe będzie to uznawać nasze dowództwo wojskowe i zwierzchnik sił zbrojnych”.

Źródło: Ukraine looks to Canada for help with NATO membership as Russian military buildup grows – The Globe and Mail

Redakcja