Dzisiaj w Jarosławiu na Podkarpaciu 31-letni Ukrainiec zabił katolickiego księdza, kolejne cztery osoby zranił. W głowie się to nie mieści. Zabicie w biały dzień księdza w kościele przy konfesjonale – chyba nic takiego nie miało miejsca od czasów niemieckiej okupacji. Ukrainiec został zatrzymany, poszkodowani Polacy trafili do szpitala. Na miejscu pracują policjanci. Liberalne media wydają się bardziej przejęte losem sprawcy, niż jego ofiar.
Wstrzymałem się z komentarzem, by trochę ochłonąć. Słuchałem radia, gdzie podano właśnie informacje, że w ciągu ośmiu miesięcy Straż Graniczna ujawniła prawie 8 300 cudzoziemców naruszających przepisy dotyczące wjazdu i pobytu w Polsce. To o blisko 40 proc. więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Najpiękniejszą grupą byli oczywiście Ukraińcy.
Wracając do sprawy. Oczywiście winny jest 31-letni Ukrainiec – ale nie tylko on. Winni są również wszyscy Ci, którzy w imię bezrozumnej rusofobii narażają nasz naród na niebezpieczeństwa. Bo wpuszczenie rzeszy ludzi bez sprawdzenia kto jest kim, nie jest pomocą humanitarną. Jest po prostu kompletnym debilizmem.
21 września w Będzinie prymitywny i wulgarny Włodzimierz Czarzasty szydził z młodego człowieka, który z troską pytał o bezpieczeństwo Polaków w tym właśnie kontekście. Idiotycznie pogrywał sobie pytając „stało się coś panu dzisiaj, wczoraj, przedwczoraj”. No co panie Czarzasty? Pojedzie pan do Jarosławia i powie coś rodzinie zabitego księdza? Tylko nie o „sraniu w polu” jak ma pan w zwyczaju, ale coś sensownego …
Gdzie są te wszystkie autorytety moralne z nadania „Gazety Wyborczej” i TVN-u, które dostały wścieklizny umysłu bo ktoś wulgarnie zwrócił uwagę Ukrainkom w autobusie w Bielsku-Białej? Gdzie są ze swoim świętym oburzeniem Donald Tusk, Radosław Sikorski, Władysław Kosiniak-Kamysz i Paweł Kowal? Gdzie jest łajający premiera Leszka Millera za zbyt małą ukrainofilię Aleksander Kwaśniewski i Bronisław Komorowski? Gdzie są te wieczne sfochowane ministerki i poślice od budowy bagien, ścigania węgla i pierdzących krów? Gdzie jest ta Konferencja Episkopatu Polski, która stała się rzecznikiem Ukraińskiej Cerkwi Greckokatolickiej, ale nie ma odwagi by sie upomnieć o pochowanie wymordowanych przez Ukraińców księży katolickich na polskich Kresach? Gdzie są forsolubni Paulini z Jasnej Góry, którzy przyzwalali na śpiewanie „Czerwonej kaliny” pod ikoną Matki Boskiej? Gdzie są pisowskie „Gazety Polskie”, które bredzą dalej o ruskiej okupacji.
Co tym razem wymyślicie? Że to rosyjska prowokacja? Że zabijał Polaków po ruskiej wojennej traumie? Że Putin z Miedwiediewem kazali? Że upił go popchnął do tego czynu Ławrow? Że to rosyjskojęzyczny komunista z Ługańska? Wjechał do Polski od strony Niemiec, to ewentualnie można zwalić na „prorosyjską” Alternatywę dla Niemiec lub byłego kanclerza Gerharda Schrödera.
Najwyższy czas przetrzeć oczy i przestać bajdurzyć o ukraińskich Aniołach ratujących naszą cywilizację i gospodarkę. Najwyższa czas rozliczyć tych co bredzili, że „jesteśmy sługami narodu ukraińskiego”, „wpuśćmy wszystkich, potem się sprawdzi kto jest kim”, potrzebujemy bogactwa kulturowego, językowego i etnicznego, które powstaje dzięki różnorodności”. Najwyższy czas by zacząć kierować się egoizmem narodowym, a nie poleceniami z Brukseli, Berlina i Londynu.
Jakiś idiota w radiu mówi, że to nasza wojna – bo giną w niej nasi rodacy. Jedyni rodacy, którzy nie byli najemnikami a zginęli, to rolnicy z Przewodowa. I choćby Natalia Panczenko z Wasylem Bodnarem na szczudłach przy akompaniamencie Grzegorza Rysia odtańczyli „Batʹkо nasz Bandera” na wrocławskim rynku, to nikt posiadający trzy szare komórki nie uwierzy w wersję, którą chciał Polakom wmówić Wołodymyr Zełenski. Po to chciał to zrobić – co przyznał nawet Andrzej Duda – by nas wciągnąć w wojnę przeciwko Rosji. Po prostu nikt już nie kupuje tego kitu.
To nie znaczy, że mamy źle traktować Ukraińców. Bo Ukraińcy są różni. Traktujmy ich tak samo jak Białorusinów, Wietnamczyków, Rosjan czy Greków. I wielu z nich ma dość skorumpowanych władz na Ukrainie składających hołdy mordercom Polaków – Banderze, Melnykowi, Szuchewyczowi, OUN, UPA i ukraińskiej 14. Dywizji Grenadierów SS. Problemem jest polityka władz w Polsce – zarówno tych z Koalicji Obywatelskiej, Polskiego Stronnictwa Ludowego i Nowej Lewicy jak i ich poprzedników z Prawa i Sprawiedliwości. To ich decyzje pogorszyły bezpieczeństwo i sytuację gospodarczą Polaków.
Łukasz Jastrzębski



