FelietonyJKM: Nurzec na mapie

Redakcja20 minut temu
Wspomoz Fundacje

Co jest szczególnego we wsi Nurzec? Podejrzewam, że 99% Polaków nigdy o niej nie słyszało. Znajduje się na Podlasiu w gminie Boćki koło Siemiatycz, tuż przy granicy z Białorusią. Co tam może być szczególnego?

Zaglądamy do Wikipedii – z której dowiadujemy się m.in. że „W pierwszej połowie XVIII wieku Nurzec przeszedł na własność hrabiowskiej rodziny Ronikierów herbu Gryf. W II połowie XVIII w. cześnik Michał Aleksander Ronikier zbudował modrzewiowy pałac z 60 pokojami i oranżerią. W pobliżu kazał wytyczyć krzyżowy kanał, aleję, altanę, mostek, drogi spacerowe. Ronikierowie byli właścicielami Nurca przez cały XIX wiek, aż do czasu śmierci Marii Ronikier około 1906 roku, po której odziedziczyła Nurzec jej urodzona w Nurcu córka Florentyna Narbutt, której mężem był Tadeusz Narbutt.(…) Podczas wojny 1920 roku spalony został pałac, jednak w 1921 roku do Nurca wróciła właścicielka (…) Po wkroczeniu do Nurca w 1939 r. wojska radzieckie wycięły sad i część drzew ozdobnych.

Podczas okupacji hitlerowskiej, w sierpniu 1942 roku Niemcy utworzyli getto dla żydowskich mieszkańców. Przebywało w nim około 200 osób. W listopadzie 1942 roku Niemcy ostatecznie zlikwidowali getto. Żydów wywieziono do getta w Kleszczelach.

W 1944 r. w Nurcu dokonano parcelacji majątku Ronikierów, a na terenie dworu założono Spółdzielnię Produkcyjną w Tymiance, która funkcjonowała do lat 80.”

I co w tym szczególnego? Nic.

Wikipedia pomija jednak ciekawy szczegół. Otóż Nurzec jest JEDYNĄ wsią z terenu obecnej Trzeciej Rzeczypospolitej, która znalazła się w zaborze rosyjskim!

Praktycznie każdy Polak przekonany jest, że ta okropna Katarzyna II zaharapciła większość obecnej Polski, z Warszawą, Łodzią i nawet Kaliszem. Tymczasem GROK uczciwie podaje: „Po III rozbiorze granica zaboru rosyjskiego przebiegała tak, że prawie całe dzisiejsze wschodnie Podlasie (w tym okolice Siemiatycz) przypadło Prusom. Jedynie mała enklawa wokół Nurca (wtedy mała osada/wieś) została po stronie rosyjskiej.”

Prawda jest taka, że zaborcy kierowali się pewną logiką. Otóż przyczyną rozbiorów była notoryczna głupota większości polskiej szlachty. Głupota używająca nazwy „patriotyzm” – bo przecież do Konfederacji Barskiej zapisywali się sami patrioci. Tacy sami patrioci, którzy w ukraińskim sejmie przegłosowali, że jedynym językiem na Ukrainie ma być ukraiński – co spowodowało ogłoszenie niepodległości przez Krym (i Sewastopol), wybuch powstań w DonBasie,  powstanie Donieckiej Republiki Ludowej i Ługańskiej Republiki Ludowej, interwencję rosyjską… i całą resztę nieszczęść.

Jednym z haseł Konfederacji Barskiej (i nie tylko Konfederacji Barskiej!) była kontr-reformacja, powrót do katolicyzmu. Barzanie tępili i nieraz mordowali prawosławnych, protestantów i Żydów. To właśnie (niemodna w epoce Oświecenia nietolerancja) stało się pretekstem do rozbiorów i spowodowało, że Europa patrzała na nie dość przychylnie. Więc przy rozbiorach Prusy zajęły ziemie z dużą liczbą protestantów (Śląsk, Wielkopolska, Pomorze, Mazury – ale i katolicką Warmię…), Austria  ziemie katolickie z dużą ilością Żydów – a Rosja ziemie zamieszkałe przez prawosławnych: dzisiejszą Rosję, Białoruś, kawał Ukrainy – ale i katolicką Litwę i protestanckie Inflanty, czyli dzisiejszą Estonię i Łotwę.

Oraz Nurzec.

W samym Nurcu nie ma śladów po cerkwi – dominuje tam tradycja katolicka (parafia rzymskokatolicka powstała po wojnie).

GROK podaje: „Sam Nurzec (powiat bielski, gm. Boćki) to mała wieś o tradycjach unickich/prawosławnych w szerszym regionie Podlasia. Mieszkańcy (głównie Białorusini) należeli historycznie do parafii prawosławnych w okolicach (np. Boćki, Telatycze, Żerczyce lub Grabarka)”.

I właśnie dlatego znaleźli się w zaborze rosyjskim.

Powody, dla których Polacy myślą, że „Rosja zabrała ziemie polskie” – są dwa.

Po pierwsze: Polacy często myślą nie w kategoriach narodowych, lecz w państwowych – i przez „Polska” rozumieją tereny zajmowane kiedyś-tam przez jakieś państwo „polskie” – królestwo, rzeczpospolitą…  Przy czym zapominają o fakcie, że przy okazji Unii Lubelskiej Korona bezczelnie okradła Wielkie Księstwo z ziem ukrainnych (w sposób, który skopiowały Sowiety przyłączając w 1940 „Zachodnią Ukrainę” do USRS i „Zachodnią Białoruś” do BSRS). A potem wielkopańsko traktowała resztę Wielkiego Księstwa Litewskiego jako „Polskę” – a nie jako „Rzeczpospolitą Obojga Narodów”.

Po czym się dziwimy, dlaczego Litwini nas nienawidzą. A to przecież oni podbili w swoim czasie Białoruś i Ukrainę.

A po drugie Polakom mylą się zabory – z późniejszym okresem, gdy Napoleon I wkroczył na te

ziemie, podarował Aleksandrowi I cały Okrąg Białostocki (ale bez Nurca!) i utworzył Księstwo Warszawskie – jedno z 48 sztucznych państewek powołanych po to, by ściągać z nich pieniądze i żołnierzy na rozmaite wojny.

I głupi Polacy płacili nie tylko na wojnę z Rosją, ale i z Hiszpanią i Santo Domingo. O, jeden z piłkarzy Haiti na Mundialu nazywa się „Kazimir” – na pewno potomek polskiego żołnierza…

A potem Aleksander utworzył dla siebie całkowicie niepodległe Królestwo Polskie.

Ale to nie ma nic wspólnego z zaborami!

Janusz Korwin-Mikke

Myśl Polska, nr 27-28 (5-12.07.2026)

 

Redakcja