WywiadyJedwabny: Głównonurtowcy są sprzedajnymi dziwkami

Red.2 godziny temu
Wspomoz Fundacje

Z organizatorem licznych akcji protestacyjnych w obronie polskiego górnictwa i przewodniczącym WZZ Sierpień 80 w Polskiej Grupie Górniczej Rafałem Jedwabnym rozmawia Łukasz Jastrzębski.

Łukasz Jastrzębski: Porozmawiajmy o najwiekszym zagrożeniu gospodarczym. Czym jest i jakie niesie za sobą Europejski Zielony Ład? Jak rozmawiać z ludzi o problemach związanych z tym tematem?

Rafał Jedwabny: Jest kłamstwem. Jest zbrodniczą ideologią, którą należy zwalczać wszelkimi środkami i metodami. Tu nie ma kompromisów układów. Z zielonym ładem trzeba walczyć jak ze śmiertelną zarazą. Wiesz, powiem coś kontrowersyjnego, ale specjalnie żeby pokazać z jak groźną ideologią mamy do czynienia. Zielony ład to takie „komory gazowe” XXI wieku. Każda metoda walki z zielonym ładem jest zbawieniem dla cywilizacji człowieka. Bo cywilizacja to rozwój. To ujarzmianie sił natury dla dobra człowieka i natury. To wyrywanie węgla , miedzi i kobaltu z głębokości 1000 metrów. Ludzie którzy to robią są godni podziwu, a nie pogardy jaka spotyka ich ze strony zwyrodniałych, obrzydliwych impotentów rządzących Unią Europejską. Cywilizacja to stal, beton i węgiel. Krew i łzy kiedy to wytwarzamy, po to aby rozwijać ludzkość, likwidować analfabetyzm i ratować ludzi od różnych katastrof. Ale również ratować zagrożone gatunki i cuda natury. Nie ma tu żadnej sprzeczności. To zielony ład, farmy fotowoltaiczne, wiatraki na lądzie i morzu degradują nasze środowisko. Widziałeś te jeziora pokryte farmami fotowoltaicznymi. Te setki kilometrów kwadratowych, z których sterczą kikuty wiatraków. To ma służyć środowisku? To ma służyć narodowi? Z 1 m kwadratowego elektrowni konwencjonalnej – węgiel, gaz – produkujemy tyle samo energii co z 500 m kwadratowych wiatraków. Wyobrażasz to sobie musimy odebrać rolnikom, wyciąć lasów 500 razy więcej pod OZE, niż gdybyśmy produkowali tą samą ilość energii z węgla. Jak rozmawiać z ludźmi o tym? Nie wiem. Zapytaj takich wspaniałych ludzi jak Jerzy Markowski, jak profesor Władysław Mielczarski. Oni mają anielską cierpliwość, aby to wszystko tłumaczyć. Wydaje się, że ludzie muszą to poczuć, musi ich zaboleć, aby do nich dotarło. To jak z tym szpitalem południowym w Warszawie. Dla nas są kolejki i łóżka na korytarzach, dla nich salonki i specjalne procedury. Biedni finansują OZE, aby bogaci mogli być jeszcze bardziej bogaci.

Łukasz Jastrzębski: Powiedź mi, jaka jest wiedza przeciętnego Polaka jaki wpływ na jego życie, będzie miała strategia obrana przez Unii Europejskiej?

Rafał Jedwabny: Paradoksalnie duża a nawet bardzo duża. Zwróć uwagę, że w ostatnich wyborach prezydenckich to był jeden z kluczowych, rozstrzygających te wybory czynników. Blisko 80 procent głosujących na prezydenta Karola Nawrockiego było przeciwko zielonemu ładowi. Kiedy ważyły się losy prezydenckiej inicjatywy referendalnej w sprawie zielonego łady do Warszawy przyjechały setki tysięcy Polaków. Niesamowita mobilizacja (…) Nasz problem są promowane elity z kompleksem zachodu. Oni są tak spragnieni tego zachodniego wiatru, że kupują każdy kit, który im się wciska. Popatrz wystarczy powiedzieć, że to Rosjanie stoją za blokowaniem OZE, bo chcą nam sprzedawać gaz, a cywilizowany Zachód, to słońce i wiatr w energetyce, aby wstydzili upomnieć się o nasz węgiel kamienny i brunatny. Mamy skudlone elity polityczne i dziennikarzy głównego nurtu. Głównonurtowcy są sprzedajnymi dziwkami i to działa. Uwierzyliśmy, że Wschód to ciemnota, Tramp to „burak”, a cywilizacja to Zachód. Tymczasem elity zachodu to zgnilizna i skrajna patologia. Jeśli się nie obudzimy i nie oburzymy to zginiemy.

Całość wywiadu w numerze 29-30/2026 „Myśli Polskiej” 

Red.