FelietonyZinkiewicz: Czarny łabędź?

Redakcja12 miesięcy temu
Wspomoz Fundacje

W moim emocjonalnym komentarzu z 24 czerwca rozesłanym do moich znajomych, w którym odniosłem się do „Marszu sprawiedliwości” PKW „Wagner” na wstępie napisałem, że Jewgienij  Prigożyn to kret NATO, który pracował nad tym przewrotem w zasadzie od samego początku Specjalnej Operacji Wojskowej na Ukrainie. 

Wspomniany komentarz można streścić jednym zdaniem: Prigożyn to jedynie twarz i cyngiel nieudanego puczu w Rosji. Obecnie z uwagi na fakt, że NATO przegrywa z Rosją na Ukrainie, śpioch J. Prigożyn został odpalony…

Co się stało?

Margarita Simonian, szefowa RT i Sputnika, w swoim prywatnym wystąpieniu (vlogu), na kanale swojego męża, podaje kilka wersji zaistniałej sytuacji i proponuje widzom wybór właściwej.

Natomiast Achra Awidzba, dowódca batalionu „Piatnaszka”, na antenie Sołowiow LIVE, powiada: „Spodziewaliśmy się pewnej podłości w nadchodzących miesiącach, ale na pewno nie ze strony Wagnerów. Rozważano różne opcje. Jeszcze miesiąc temu szef amerykańskiego wywiadu zapewniał azjatyckich szefów bezpieczeństwa, że w Rosji będzie fajnie, a Ukraina się utrzyma. Wątpię, by to, co stało się wczoraj, było przypadkiem. To była dobrze zaplanowana akcja. Zablokować miasto, wprowadzić do niego kolumny, to nie jest sprawa na pięć minut”.

Prigożyn agentem obcych służb?

Dużo wcześniej, bo już w dniu 6 maja, gen. Konstantin Siwkow, w końcowej części przeprowadzanego z nim wywiadu wprost – expressis verbis – mówi o możliwości puczu w Rosji. Wskazując na działającą tam „piątą kolumnę” i siły zbrojne, którymi władał Prigożyn.

W komentarzu z dnia 1 lipca Amerykanin Scott Ritter, były oficer wywiadu, w prowadzonej rozmowie potwierdza moją tezę z dnia 24 czerwca br., o której mowa na wstępie. Ba! Twierdzi, że Jewgienij Prigożyn aktywnie współpracował z ukraińskimi i brytyjskimi służbami wywiadowczymi. Podawał im nawet koordynaty do nanoszenia ostrzałów na zamaskowane rosyjskie obiekty wojskowe!

Wartość sojuszy

Pikanterii zaistniałej sytuacji dodaje artykuł z 26 czerwca br. Liubow Stepuszowej „Bunt wyjaśnił, kto jest prawdziwym sojusznikiem Rosji”, w którym m.in. czytamy, że Xi Jinping nie okazał nawet minimalnej solidarności 24 czerwca z Rosją i Władimirem Putinem

Ergo – przyjaźń chińsko – rosyjska warta jest tyle, co zestrzelony onegdaj nad USA chiński balon meteorologiczny….

Przedstawianie w światowych mediach „Marszu sprawiedliwości” PKW „Wagner”, jako „czarnego łabędzia” we współczesnym świecie polityki i powtarzanie przez USA, że nie mieli nic wspólnego z tym zdarzeniem, jest tak samo wiarygodne, jak twierdzenia zachodnich służb, że zniszczenia gazociągów NordStream w głębinach Bałtyku dokonano z małego jachtu wypożyczonego rzekomo przez Ukraińców w Niemczech.

Eugeniusz Zinkiewicz

Redakcja