HistoriaEpoka Tadeusza Bieleckiego

Redakcja10 miesięcy temu
Wspomoz Fundacje

40 lat temu, 5 lutego 1982 r., zmarł w Londynie Tadeusz Bielecki – od lat młodzieńczych aż do swej śmierci służący idei narodowej, od 1939 r. prezes Stronnictwa Narodowego, będący spoiwem jedności naszego obozu jako faktyczny następca Romana Dmowskiego.

Tytuł artykułu z „Myśli Polskiej” pióra Antoniego Dargasa [„Epoka Tadeusza Bieleckiego”, „Myśl Polska”, nr z 1.02-15.03 1982] nie był przesadny – zagłębiając się w dzieje emigracyjnego Stronnictwa Narodowego trudno nie dojść do przekonania, że w istocie była to epoka Bieleckiego. Odcisnął bowiem swe piętno nie tylko na obozie narodowym, lecz także na całym życiu polskiego uchodźstwa.

Bielecki urodził się 30 stycznia 1901 r. w Słupi Jędrzejowskiej – był więc „człowiekiem z rędzin”, jak określił go Jerzy Braun. Swą działalność narodową zaczynał w Krakowie, jako jeden z przywódców Młodzieży Wszechpolskiej na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pozostawał wówczas pod dużym wrażeniem Karola Huberta Rostworowskiego, który stanowił dla niego w późniejszym życiu wzór humanisty-społecznika. Następnie towarzyszył Romanowi Dmowskiemu jako jego osobisty sekretarz, ucząc się od niego umiejętności kierowania obozem narodowym, co miało stać się jego schedą w niedalekiej przyszłości. W latach 30-tych był posłem na Sejm, kierował także Sekcją Młodych Stronnictwa.

U schyłku międzywojennej Polski, w czerwcu 1939 r. stanął na czele obozu narodowego jako prezes SN. Wziął udział jako żołnierz w kampanii wrześniowej, później aż do śmierci działał na emigracji. Tam był politykiem pierwszoplanowym: współtworzył Radę Polityczną, a w latach 1954 – 1972 przewodniczył Radzie Jedności Narodowej. Co charakterystyczne, w latach wojennych daleki był od tendencji odwetowych wobec obozu piłsudczykowskiego, które reprezentowały kręgi zbliżone do premiera Sikorskiego.

Przede wszystkim był Bielecki uosobieniem jedności obozu narodowego, który mimo zawirowań dziejowych (afera Bergu, konflikt z Jędrzejem Giertychem) trwał nieprzerwanie na szlaku idei wytyczonej przez Dmowskiego. Rola tego „polityka z prawdziwego zdarzenia”, jak go określił Wojciech Wasiutyński, miała znaczenie siłą rzeczy na emigracji. Prezes Bielecki pamiętał jednak, że głównym uzasadnieniem działalności emigracji jest kraj – w 1945 r. w przejmujący sposób zawarł tę myśl we wskazaniach „odnośnie do kierunków działalności organizacyjnej struktur w kraju”.  Pisał wówczas do narodowców pozostałych w kraju: „Wierzymy w państwo, żyjemy tylko wami”.

Gdy zmarł, jego następca w funkcji prezesa Stronnictwa Antoni Dargas w następujących słowach podsumował dokonania Bieleckiego dla obozu narodowego: „Tadeusz Bielecki był najlepszym prezesem, jakiego Stronnictwo mogło mieć. Dzięki niemu Stronnictwo zachowało nieskażoną  ideę narodową, umocniło zasady polityki narodowej w świadomości społecznej, a współcześnie rozwinęło właściwy kierunek o własne siły duchowe i materialne”.

Bielecki podobnie jak Dmowski nie założył rodziny – w pełni poświęcił się służbie Polsce i ruchowi narodowemu. Poświęcenie to zaowocowało trwałym wpływem, jaki wywarł na polski nacjonalizm. Co znamienne, przyznał to nawet Jędrzej Giertych, przeciwnik koncepcji politycznych Bieleckiego: „Jego życie jest częścią historii obozu narodowego. Można mówić, że była w tej historii osobna epoka, którą można nazwać epoką Tadeusza Bieleckiego”.

Tomasz Kisiel

 

Redakcja