ŚwiatChile u progu politycznej transformacji

Redakcja3 tygodnie temu
Wspomoz Fundacje

Rozpoczęcie 11. marca 2022 r. prezydentury przez wybranego 19. grudnia 2021 r. „nowolewicowego” przywódcę strajków studenckich z 2011 r. Gabriela Borica pokrywa się z czasem prac konstytuanty, mającej przygotować nową konstytucję Chile, która zastąpić ma ustawę zasadniczą z 1980 r., przygotowaną jeszcze przez gen. Augusto Pinocheta.

Będący najmłodszym z dotychczasowych prezydentów Chile, 35-letni Gabriel Boric przedstawił przed wyborami socjaldemokratyczną i feministyczną platformę programową: postuluje przywrócenie państwowego systemu ubezpieczeń emerytalnych, państwowej opieki zdrowotnej, wprowadzenie progresywnego systemu podatkowego, zwiększenie obciążeń podatkowych dla najbogatszych i dla przemysłu wydobywczego, decentralizację systemu rządów, wznowienie dialogu ze rdzennymi ludami Chile, zrównoważony rozwój, odrzucenie projektów niszczących środowisko naturalne, koncentrację na „prawach człowieka” i przeciwdziałaniu ocieplaniu się klimatu, wzmocnienie dyscypliny fiskalnej.

Nowy prezydent będzie musiał jednak współpracować z bardzo podzielonym Kongresem; w wyborach z 21. listopada 2021 r. jego macierzysta partia zdobyła jedynie 20,94% głosów oraz 37 mandatów w 155-osobowej Izbie Reprezentantów. Nowy parlament będzie bardzo rozdrobniony a uzgadnianie decyzji będzie musiało dokonywać się na drodze żmudnych wielopartyjnych przetargów. Współpraca prezydenta z rozdrobnionym parlamentem należy jednak niejako do kultury politycznej Ameryki Łacińskiej i dziś mamy z nią do czynienia choćby w Peru i w Brazylii.

Konstytucja A. Pinocheta otworzyła Chile na inwestycje zagranicznych kompanii górniczych. Dzięki eksploatacji złóż miedzi i węgla, połowowi łososia i zbiorowi awokado Chile stało się najbogatszym państwem Ameryki Łacińskiej. Miało to jednak swoją cenę ekologiczną: miejsca eksploatacji stały się przestrzeniami degradacji ekologicznej, wysychać zaczęły rzeki i wyczerpywać się zasoby poddanej obrotowi rynkowemu wody.

Prace nad nową konstytucją, które rozpoczęto w następstwie masowych protestów ulicznych rozpoczętych w październiku 2019 r. i trwających do marca 2020 r., zakończyć się mają referendum we wrześniu 2022 r. W wyłonionej w maju 2021 r. 155-osobowej konstytuancie prawica zdobyła jedynie 37 miejsc. Połowę składu konstytuanty stanowią kobiety. 20 delegatów to członkowie rdzennych ludów Chile, przy czym 17. z nich zajmuje miejsca zagwarantowane dla reprezentantów 10. rdzennych ludów kraju.

Prezydent-elekt zapowiada pełne poparcie dla konstytuanty i powrót do negocjacji z Mapuczami. Jego program przewiduje też restytucję ziemi zrabowanej autochtonom. Oczekuje się, że nowa konstytucja uzna Chile za państwo wielonarodowe, uznając w ten sposób negowane dotychczas prawa rdzennych ludów. Dyskutuje się też wpisanie do konstytucji praw natury i uznanie człowieka za część natury, odejście od systemu prezydenckiego, zmianę polityki mieszkaniowej, odejście od systemu prywatnych funduszy inwestycyjnych w ochronie zdrowia, przeciwdziałanie ocieplaniu się klimatu i konsultowanie lokalnych społeczności w kontekście aktywności koncernów górniczych.

Przedmiotem dyskusji jest też eksploatacja złóż litu znajdujących się pod powierzchnią słonych pustyń kraju. Chile jest po Australii największym eksporterem tego surowca, używanego przy produkcji baterii. Jego ceny rosną wraz z polityką mającą przeciwdziałać ocieplaniu się klimatu Ziemi, co wzmaga dyskusje pomiędzy zwolennikami dotychczasowego ekskraktywistycznego modelu gospodarki a jego krytykami, podnoszącymi koszty środowiskowe i niesprawiedliwą dystrybucję dochodów z wydobycia, w ramach której pomijane są prawa rdzennych ludów Chile.

Wybór G. Borica na nową głowę państwa spowodował spadek o 15% wartości akcji krajowego potentata w wydobyciu litu Sociedad Química y Minera de Chile (SQM), odpowiedzialnego za 1/5 światowego wydobycia tego surowca. W 2022 r. SQM zapowiada zwiększenie produkcji litu ze 140 tys. do 180 tys. ton. Do 2030 r. zapowiada zmniejszenie o połowę zużycia solanki, do 2040 r. zaś osiągnięcie neutralności węglowej. Konwencja konstytucyjna zapowiada natomiast uznanie wody za dobro publiczne, co rodzi dyskusje z SQM i zrzeszającą lobby górnicze Radą Górniczą, czy za wodę ma zostać uznana nieprzydatna do spożycia przez ludzi i zwierzęta solanka. Obecnie zużycie solanki reguluje Kodeks górniczy, konwencja konstytucyjna może jednak to zmienić, klasyfikując ją jako wodę.

Eksploatacja litu dokonuje się na pustyni Atacama, w pobliżu wciąż aktywnego wulkanu Lascar, nazywanego przez miejscowy lud Lickanantay „ojcem wszystkich wulkanów”.SQM wydobywa spod powierzchni ziemi solankę oraz świeżą wodę z pięciu studni. Przy pomocy serii pomp są one dostarczane do sztucznych stawów, gdzie dzięki najwyższemu na świecie poziomowi promieniowania słonecznego, woda odparowuje pozostawiając magnez, potas i lit w postaci lepkiej, żółtozielonej substancji, następnie konwertowanej przez SQM na sproszkowany węglan litu wykorzystywany przez zagranicznych importerów do produkcji baterii.

Ocieplanie się klimatu w połączeniu z ekstrakcją źródeł wody powoduje obniżenie poziomu wilgoci w glebie w regionie zamieszkania Lickanantay’ów. Wykorzystywane przez SQM jeziora do parowania wody działają jak lustro, podnosząc średnie dzienne temperatury powietrza. Woda w gospodarstwach rolnych paruje szybciej. Deszcze są gwałtowniejsze i niszczą uprawy. Plony lucerny i kukurydzy maleją. Negatywnych skutków ekologicznych ocieplania się lokalnego klimatu doświadcza też malejąca miejscowa populacja flamingów, choć SQM przedstawia konkurencyjne badania, wskazujące że jej działalność nie wpływa na miejscową florę i faunę.

Dotychczasowe stosunki oligarchii rządzącej i rdzennych ludów są bardzo napięte. W regionie Mapuczów w południowym Chile dochodzi regularnie do konfliktów między miejscową ludnością a kapitalistycznymi firmami z gałęzi przemysłu drzewnego. Odchodzący chadecki prezydent Sebastián Piñera w październiku 2021 r. wprowadził dwutygodniowy stan wyjątkowy w czterech prowincjach należących do dwóch południowych regionów kraju Araucania i Biobio. Od tamtego czasu stan wyjątkowy był regularnie przedłużany o kolejne dwutygodniowe okresy i utrzymywany jest do dziś.

Prezydent S. Piñera zaprzecza by stan wyjątkowy wymierzony był w przedstawicieli któregokolwiek ludu, twierdząc że jego celem jest walka z terroryzmem, przemytem narkotyków i zorganizowaną przestępczością. Do regionu wysłane zostały siły wojskowe i dodatkowe siły policyjne. Protesty rdzennych mieszkańców przeciw eksploatacji ich krajów przez zagraniczne koncerny kapitalistyczne poddane zostały kryminalizacji. W ciągu ostatnich lat wielu działaczy rdzennych społeczności zostało zabitych przez policyjne formacje karabinierów.

Prezydent-elekt G. Boric sprzeciwiał się militaryzacji stosunków w regionach Araucanii i Biobio i zapowiada powrót do stołu negocjacyjnego z Mapuczami. Pozostałe elementy jego platformy wyborczej, mianowicie ograniczenie wpływów kompanii kapitalistycznych, ochroną środowiska naturalnego oraz decentralizacja systemu politycznego i zwiększenie samorządności regionów, każą przypuszczać że sytuacja ta może w nadchodzących miesiącach ulec zmianie.

Ronald Lasecki

Redakcja