FelietonyŚwiatBo narodowi odebrać można własność, ale nie tożsamość, każdemu… oprócz Rosjan.
To głosicie „mesjasze”, jastrzębie, śpiewając w chórze z Bidenem waszym vel Alfą i Omegą, że gdyby Putin zajął nawet całą Ukrainę (choć dobrze wiecie wy i wiemy (myślący), że nie taki jego cel i nie taka przyczyna oglądanych dotąd skutków) to owszem oznaczałoby to zajęcie terytorium, ale tylko terytorium bo przecież (i słusznie) nie serc Ukraińców, nie ich dusz, nie ich nagłej rezygnacji z przywiązania do deklarowanej tożsamości. Że,(choć tego już nie mówicie) nawet gdyby...

