OpinieGaworska: Refleksja przed 11 listopada …
W wigilię dnia, szumnie i patetycznie nazywanego Świętem Niepodległości, jedynie na taką refleksję mnie stać: Póki jest jak jest, a jest jak było przed i za czasów mistrza Henryka, analogie zmienia, układa czas i obsadza nowymi pazernymi aktorami wewnętrznych partyjnych układzików oraz geopolitycznych układanek, oświadczam nie po drodze mi z tym towarzystwem. Nie po drodze z tymi, którzy „modląc się” do suwerenności sprowadzają na ojczystą ziemię obcy żołdacki but. Pamiętam w czasach gdy obce żołdactwo...








