PolskaJankowski: Odzyskajmy niepodległość polskiej wsi

Redakcja3 minuty temu
Wspomoz Fundacje

W piątek 24 kwietnia, punktualnie o 12.00, w Piotrkowie Trybunalskim (woj. łódzkie) zebrało się kilkaset osób na proteście w obronie polskiego rolnictwa, organizowanym przez struktury Konfederacji Korony Polskiej. 

W wydarzeniu wzięli udział liderzy rolnictwa z całego kraju i wielu branż.

Bruksela lekceważy rolników 

Akcję zainaugurował swoim wystąpieniem poseł KKP, Sławomir Zawiślak, który wskazywał, iż po wejściu do Unii Europejskiej, praca na roli stała się trudna i mniej opłacalna, o czym świadczą także statystyki dotyczące produkcji rolnej. Ostatnie kroki podejmowane przez Komisję Europejską każą zaś głośno postulować wyjście z Polski ze struktur unijnych.

Założyciel fundacji i portalu rolnikhandluje.pl, Rafał Foryś, apelował by zaangażować się w inicjatywy dotyczące sprzedaży bezpośredniej na linii rolnik-konsument, by unikać drogiego (dla obu stron) pośrednictwa, najczęściej zblatowanego z obcym kapitałem. Zwrócił także uwagę na to, że choćby poprzez automatyczne kasy, wszyscy dla zagranicznych korporacji pracujemy. Na konkretnych przykładach prezentował nierówności w traktowaniu rolników przez Brukselę.

Kres żywnościowej suwerenności 

Głos zabierali także przedstawiciele różnych branż produkcji rolnej, przybyli zresztą z całego kraju. Sadownicy, hodowcy, a także reprezentanci rolniczych związków zawodowych. Wszyscy opowiadali się za suwerennością żywnościową, ochroną krajowego rynku. Wskazywali, iż po 1989 roku zdepolonizowano już niemal całą gospodarkę, a polska ziemia to ta resztka, której trzeba bronić ze wszelkich sił.

Karolina Pikuła, liderka KKP w okręgu rzeszowskim, apelowała jako kobieta i matka o to, by angażować się samemu w ochronę tego co polskie, choćby podczas zakupów. Zwracała uwagę na brak kontroli nad przetwórstwem rolno-spożywczym, który naraża nas na żywność słabej jakości, co ma wpływ na zdrowie nas wszystkich, zwłaszcza dzieci.

Duch Leppera

Co jakiś czas w przemówieniach wspominano postać Andrzeja Leppera. Obecny na proteście były poseł Samoobrony, Mateusz Piskorski, pozdrowił uczestników w imieniu syna lidera Samoobrony, Tomasza. Przypomniał także o oddolnych inicjatywach mających na celu uczczenie pamięci zmarłego. Piskorski zauważył, że środki które dziś Unia Europejska chce oszczędzić na rolnictwie, przeznaczane są na wojnę.

Poseł KKP Roman Fritz wyjaśniał także zebranym na czym polega operacja niszczenia rolnictwa w ramach umowy z krajami MERCOSUR. Chodzi o zysk dla niemieckiego przemysłu, który dzięki zgodzie na import produktów rolnych z Ameryki Południowej, dostanie dostęp do tamtego rynku. Świadomie jednak Bruksela naraża na ryzyko nieuczciwej konkurencji rolnictwo, i to już nie tylko z Polski, ale całej Europy.

Czy nie zdradzicie? 

Na końcu głos zabrał Grzegorz Braun, który powtórzył apel o wyjście z Unii Europejskiej i uspokajał zebranych, że to wcale nie musi wiązać się z jakimkolwiek kryzysem, za to pozwoli ochronić polską żywność. Wskazywał jak wiele środków zainwestowano już w wojnę na Ukrainie, których nigdy nie odzyskamy, za to będziemy płacić i zmagać się z konkurencją przybyłą także z tamtego kraju. Braun rozmawiał z rolnikami i zauważył, że wielu z nich pyta „czy na pewno nas nie zdradzicie”, co każe myśleć, że wiele formacji obiecywało rolnikom ochronę, a po dojściu do władzy robiło zupełnie na odwrót.

Tomasz Jankowski

Redakcja