Z zainteresowaniem obejrzałem debatę pomiędzy Mateuszem Piskorskim a Rafałem Kubowiczem (Kubowicz jest przewodniczącym Nowej Nadziei w Szczecinie, liderem Nowej Nadziei jest Sławomir Mentzen, Nowa Nadzieja współtworzy Konfederację Wolność i Niepodległość). Debatę zorganizował „Kurier Szczeciński”.
Rafał Kubowicz w trakcie debaty mówił o nielegalnym referendum na Krymie. W takim razie czy w Kosmecie też było nielegalne referendum?! Kubowicz pewnie odpowiedziałby wymijająco, że to daleko od Polski i nie ma to dla Polski znaczenia, tak jak cały czas mówił o konflikcie na Bliskim Wschodzie, nie chcąc krytykować Stanów Zjednoczonych Ameryki i kolektywnego Zachodu.
Dziwne pojmowanie sojuszy
Kubowicz mówił o wymianie terytoriów między PRL a ZSRR. Polityk Nowej Nadziei mówił, że Białoruś na tym zyskała. Tymczasem beneficjentem zmiany granic z 1951 roku jest współczesna Ukraina. Polityk Nowej Nadziei mówi o roszczeniach terytorialnych wobec sąsiadów Federacji Rosyjskiej i sojuszników Polski. Jakie roszczenia ów polityk ma na myśli? Czy przyjacielem Polski jest Litwa, która od 1994 roku nie wywiązuje się z wypełniania zapisów traktatu z Polską? Władze Litwy, które niszczą polskość, fałszują historię, zamykają polskie szkoły, oddają hołd mordercom Polaków? Czy przyjacielem Polski jest Łotwa, w której odbywają się marsze ku czci Waffen-SS? Łotysze z Waffen-SS w Podgajach 2 lutego 1945 roku spalili żywcem polskich żołnierzy. Władze krajów nadbałtyckich prześladują Słowian. W krajach nadbałtyckich odbywają się kuriozalne procesy polityczne (najbardziej jaskrawy przykład to niedawny wyrok kuriozalny wyrok 10 lat pozbawiania wolności dla profesora Aleksandra Gaponienki za wyrażenie opinii, która nie przypadła do gustu liberalno-nazistowskim władzom Łotwy). Polityka władz Federacji Rosyjskiej wobec krajów nadbałtyckich jest wyjątkowo reaktywna, wywołuje ona sporą irytacje wśród rosyjskich patriotów.
Reaktywna Rosja
Rafał Kubowicz poruszył temat Naddniestrzańskiej Republiki Mołdawii. Separatyści naddniestrzańscy, jak i władze mołdawskie, na dzień dzisiejszy w żaden sposób nie graniczą z Federacją Rosyjską. Naddniestrzańska Republika Mołdawii powstała u schyłku ZSRR, gdyby separatyści wykazali się biernością, z całą pewnością wielbiony przez różnych zachodnich liberalnych demokratów prezydent Federacji Rosyjskiej Boris Jelcyn nie udzieliłby tam wsparcia (Kubowicz w debacie mówił typowym językiem zachodnich demokratów, tonem moralizatorskim wobec krajów z innym ustrojem politycznym od ustrojów politycznych, które preferuje kolektywny Zachód, ubóstwiani przez ten kolektywny Zachód oligarchowie i politycy w Federacji Rosyjskiej; po tym gdy zaczęli tracić wpływy i ryzyko spotkania ze sprawiedliwością zajrzało w oczy, uciekli do Izraela czy Wielkiej Brytanii). Moskwa nigdy nie uznawała Naddniestrzańskiej Republiki Mołdawii. Słynne Memorandum Kozaka z 2003 roku mówiło, o reintegracji Tyraspola z Kiszyniowem i przekształceniu Mołdawii w…. konfederację. Moskwa nigdy nie planowała włączenia Naddniestrzańskiej Republiki Mołdawii i Mołdawii do swoich granic. Po prostu dąży do neutralizacji potencjalnego zagrożenia, chociażby po to, żeby Mołdawia nie została przyłączona do Rumunii. Moskwa wobec Mołdawii jak i Ukrainy, generalnie na całym obszarze postradzieckim – prowadzi politykę reaktywną.
Wychodzić czy reformować?
Pojawił się też temat surowców. Czy Rafał Kubowicz i jego zwolennicy są w stanie znaleźć jakąkolwiek wypowiedź przywódców Federacji Rosyjskiej o tym, że nasza ojczyzna zostanie odcięta od surowców, jak nie będzie podejmowała odpowiednich działań politycznych?! Lider Nowej Nadziei ze Szczecina krytykuje Izrael, Stany Zjednoczone Ameryki, jednak ta krytyka przypomina działania liberalnych mediów. Liberalne media widzą wszędzie antysemityzm, faszyzm wśród Polaków, by rytualnie skrytykować Izrael za działania w Strefie Gazy. Ja zawsze byłem przeciwnikiem NATO, UE. Rafał Kubowicz chce reformować UE, zmieniać ją. Podobne kawałki od ponad 20 lat naiwnym Polakom rzuca PiS. Unia Europejska jest totalnie patologiczną, zdegenerowaną instytucją .
Retoryka rodem z IPN
Wśród publiczności były osoby sympatyzujące z Rafałem Kubowiczem. Jeden z owych sympatyków zaczął monolog na poziomie broszurek Instytutu Pamięci Narodowej (instytucją tą kierował do niedawna szkolony przez Amerykanów Karol Nawrocki). Zwolennik Kubowicza sam sobie zaprzecza – atakuje Federację Rosyjską za możliwość blokowania przesyłania surowców, a zarazem przyznaje ze Nord Stream wysadzili Ukraińcy. Tranzyt surowców blokuje obecnie kijowski reżim. Przeciwnicy na tej debacie Mateusza Piskorskiego dużo mówili o sojusznikach Polski z NATO, UE. Tymczasem do nadwiślańscy, polskojęzyczni politykierzy stoją po stronie kijowskiego reżimu w sporze ze Słowacją i Węgrami (Polska z Ukrainą nie jest w żadnym formalnym sojuszu, tymczasem zarówno Słowacja, jak i Węgry są członkami UE, NATO). Człowiek z publiczności oskarżył Moskwę o to jak to od wieków chce Polaków zniszczyć, ujarzmić. Tymczasem 90% winy za problemy w stosunkach między Warszawą a Moskwą ponoszą nasi rodacy. Polacy są zakompleksieni na punkcie kolektywnego Zachodu, odnoszą się z nieuzasadnioną wyższością do Wschodu, skłonni są do anarchii, nie skorzy do kompromisów i do podejmowania decyzji.
Przyszli centrowi posłowie Konfederacji?
Rafał Kubowicz ze swoimi poglądami świetnie by się odnalazł w PO przed 2007 rokiem, a jeszcze bardziej pasowałby do Porozumienia. Wiele się w notowaniach partii politycznych nie zmieni do czasu przyszłorocznych wyborów parlamentarnych. Zakładając, że Kubowicz nie zostanie wycięty z listy i dostanie jedynkę, to na 90% będzie posłem (Konfederacja Wolność i Niepodległość najprawdopodobniej w wyborach w 2027 roku osiągnie poparcie w przedziale 11-19%, co oznacza praktycznie pewien mandat z okręgu obejmującego Szczecin i okoliczne powiaty). Potencjalną konkurentką jeśli chodzi o jedynkę na liście Konfederacji Wolność i Niepodległość z tego okręgu jest Magdalena Sosnowska z Ruchu Narodowego, która popierała politykę wobec jedynie słusznej choroby, wirusa który przestał być groźny wraz z rozpoczęciem Specjalnej Operacji Wojskowej przez prezydenta Władimira Putina.
Goście CPAC
Politycy Konfederacji Wolność i Niepodległość bywają u namiestnika Thomasa Rose’a. U jankeskiego namiestnika bywa Krzysztof Bosak, jedna z twarzy Konfederacji Wolność i Niepodległość. W tegorocznej konferencji CPAC (Conservative Political Action Conference; impreza ta związana jest z Partią Republikańską w Stanach Zjednoczonych Ameryki) wziął udział szkolony przez Jankesów Karol Nawrocki. Na CPAC w marcu 2026 roku był też Tomasz Sakiewicz – człowiek ten jest odznaczony przez bezpiekę ukraińską. Na CPAC w tym roku był też poseł Konfederacji Wolność i Niepodległość Grzegorz Płaczek. Płaczek wziął się w polskiej polityce znikąd. Najbardziej znanym jego działaniem było domaganie się wyrzucenia z klubu Konfederacji Wolność i Niepodległość ówczesnego posła Grzegorza Brauna za zgaszenie świec chanukowych. Nie jestem, nigdy nie byłem i nigdy nie będę wyznawcą Brauna, ale to co najbardziej mnie irytuje w bardzo szeroko rozumianym kontrsystemie, to ciągłe odcinanie się od kogoś, pisanie oświadczeń. Na CPAC był też związany z Konfederacją Wolność i Niepodległość radny Zabrza Sebastian Dziębowski. Na jankeskiej konferencji był też Reza Pahlavi – wyjątkowo obrzydliwa postać , człowiek ten popiera mordowanie własnych rodaków izraelskimi i jankeskimi bombami. Warto dodać, że na tegorocznym CPAC po za Nawrockim wśród mówców nie było praktycznie żadnych europejskich polityków (wspieranie otwarte polityki jankeskiego oligarchy i prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki stanowi obciążenie, a nie atut).
Konfederacja, czyli żadnych zmian
Stany Zjednoczone Ameryki widzą, że grunt pali im się pod nogami. Prawo i Sprawiedliwość regularnie traci w badaniach opinii publicznej. Polskie społeczeństwo powoli się budzi i dostrzega, że kolektywny Zachód na czele z Anglosasami pasożytuje na naszym kraju od lat. Dlatego starają się zabezpieczyć. W Konfederacji Wolność i Niepodległość na pewno nie brakuje szczerych polskich patriotów, jednak kierownictwo tego ugrupowania coraz częściej mówi językiem POPiS i ich przystawek, a występujący w debacie Rafał Kubowicz świetnie odnalazłby się w POPiS; zresztą fizycznie i poglądowo przypomina byłego posła Konfederacji Wolność i Niepodległość Artura Dziambora, który obecnie jest związany z PSL. Dobrze się stało, że Polacy mogą poznać kadry Konfederacji Wolność i Niepodległość na ponad rok przed wyborami i dostrzec, że kadry te nie gwarantują żadnej zmiany polityki na arenie międzynarodowej
Kamil Waćkowski



