Proces Franza Kafki (wyd. 1925) to fundamentalna powieść XX wieku, przedstawiająca surrealistyczną historię Józefa K., który zostaje aresztowany bez podania przyczyny.
Józef K., szanowany prokurent bankowy, w dniu 30. urodzin zostaje oskarżony o nieznane przestępstwo. Mimo aresztowania, nie trafia do więzienia, ale wciąga go absurdalna machina sądowa, zmuszająca go do nieustannej, daremnej walki o niewinność.
Za banderowców
Obecnie, w nowej XXI wiecznej polskiej rzeczywistości, przeżywam déjà vu, śledząc kafkowski proces politologa Mateusza Piskorskiego, byłego posła na sejm RP, polityka Samoobrony i nauczyciela akademickiego, poprzedzony trzyletnim aresztem wydobywczym na Rakowieckiej. Proces zainspirowany doniesieniami ukraińskich służb. W akcie oskarżenia znalazł się kuriozalny zarzut, iż jakoby Mateusz Piskorski obraźliwie wrażał się o „narodzie banderowskim” (sic!). Trudno się dziwić, że po bestialskim zabójstwie Polaka – młodego leśnika wraz z żoną Ukrainką – członków rodziny Piskorskiego, podsądny ma bardzo emocjonalny stosunek do banderowców. W tego typu sytuacji absolutnie każdy przeciętny człowiek ma prawo wyrażania dezaprobaty w stosunku do banderowskich siepaczy. Banderowcy to nie naród, tak jak to chce przedstawić oskarżyciel publiczny – prokurator w akcie oskarżenia dla podsądnego Piskorskiego! Banderowcy to wyznawcy skrajnie prawicowej, totalitarnej ideologii nazistowskiej. Nazwa banderowcy, pochodzi od nazwiska Stiepana Bandery, głównego ideologia banderyzmu. Przypominam, że za naszą wschodnią granicą, na Ukrainie ideologia Bandery i Romana Szuchewycza przeżywa groźny dla Polski i Polaków renesans.
Prokurator ds. Brauna
Proces polityczny wytoczony politykowi Grzegorzowi Braunowi jest kolejnym procesem sądowym, który godzi w powagę polskiego sądownictwa. W felietonie Grzegorz Braun, a polska racja stanu, z maja 2025 roku pisałem, że Grzegorz Braun głosi hasła związane z polską racją stanu. Napastliwość i arogancja skierowana pod adresem Brauna, utwierdza mnie w przekonaniu, że na obecną chwilę jest on mężem opatrznościowym dla Polski. Niezmiennie podziwiam i szanuję go za jego odwagę w głoszeniu poglądów. Za jego szczery i nieustający wysiłek w walce o Polskę i zachowanie polskości. Za jego walkę o przywrócenie należnego nam, Polakom, godnego miejsca w Polsce! Między innymi dał tego dowód we wniosku o wyłączenie prokuratora Macieja Młynarczyka (na zdjęciu) Braun ostro do prok. Młynarczyka: Mamy w todze banderowca, a nie Polaka!
Kresowiacy kontra Młynarczyk
Przypominam, że Ruch Społeczny Porozumienie Pokoleń Kresowych, Oddział Mazowiecki, w petycji adresowanej do prokuratora generalnego, prezydenta RP i premiera żąda usunięcia prokuratora Młynarczyka z zawodu, uzasadniając to w sposób następujący: „Ruch Społeczny Porozumienie Pokoleń Kresowych z olbrzymim zaniepokojeniem obserwuje zakrojoną na szeroką skalę falę prześladowań Kresowian, kresowych i patriotycznych działaczy przeciwstawiających się banderowskiej ideologii na Ukrainie, która coraz częściej i bez żadnych zahamowań przenoszona jest do Polski. Prokurator warszawskiej Prokuratury Rejonowej Praga-Północ Maciej Młynarczyk prowadzi prywatną wojnę przeciwko wszelkim przejawom krytyki Polaków wobec Ukrainy i banderowskiej ideologii państwa nie będącego nawet członkiem UE. Robi to wg. prawa ukraińskiego, które chroni wyniesionych do rangi narodowych bohaterów Ukrainy ludobójców, a wszelkie przejawy krytyki zakazuje pod rygorem penalizacji. Powołana i finansowana przez George Sorosa Fundacja Batorego powołała specjalną komórkę do ścigania osób krytykujących tą ideologię a na podejrzanych czekają artykuły polskiego KK dotyczące tzw. mowy nienawiści. Ostatnio zauważyliśmy, że na celowniku prokuratora Młynarczyka znajdują się już nie tylko patrioci i działacze kresowi, ale osoby cudem ocalone z Rzezi Wołyńskiej. Stało się faktem, że każdy akt krytyki wobec Ukrainy i Ukraińców, a zwłaszcza krytyki zbrodniczej historii ukraińskiego nacjonalizmu, jest zdaniem prokuratora Młynarczyka ’mową nienawiści’. Bulwersującym jest też fakt, że w sprawach podejmowanych przez prokuratora Młynarczyka często przewija się nazwisko Igora Isajewa, ukraińskiego dziennikarza – aktywisty szowinistycznego, działającego na terytorium Polski. Jak można wywnioskować z kierowanych przeciwko internetowym komentatorom oskarżeń, Igora Isajewa nie wolno krytykować ani z nim polemizować. Grozi to oskarżeniem o ’mowę nienawiści’, za którą został już skazany na 8 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 3 lata jeden z ocaleńców z Rzezi Wołyńskiej. Polakom nie można też krytykować żyjących w Polsce potomków banderowskich sotni (jak np. były poseł Sycz), którzy nie kryją swojej wrogości wobec Polski, bo z wniosków członków Związku Ukraińców w Polsce kierowanego przez Piotra Tymę, w ich obronie staje prokurator Młynarczyk. Takie działania prokuratora powodują to, że na usta ciśnie się pytanie, czy Prokuratura Rejonowa Praga-Północ, będąca integralnym elementem systemu administracyjnego Państwa Polskiego, stała się narzędziem terroru w rękach ukraińskich imigrantów? Narzędziem, które wykorzystywane jest do zastraszania, karania i terroryzowania każdego, kto ma czelność przypominać światu o rzeziach, jakich dokonywali Ukraińcy na bezbronnej, polskiej ludności cywilnej? Panie Prokuratorze Generalny, Takie działania prokuratury w Polsce są pogwałceniem regulacji prawnych dotyczących wolności wyrażania opinii, począwszy od artykułu 19 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka ONZ, przez artykuł 10 Europejskiej Karty Praw Człowieka, aż po artykuł 54 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej. Takie działania to również wyprowadzenie Polskiej Racji Stanu poza margines przestrzeni publicznej i nie znamy przypadku by prokuratura postępowała tak samo w przypadku krytyki hitlerowskiego nazizmu i zbrodni niemieckich na polskim narodzie. To nie Polacy wydobyli z ruin Reichstagu przysypany gruzem nazizm, a zrobili to właśnie Ukraińcy bo antypolonizm nadal nie jest karany. Wg. naszych szacunków, ilość osób objętych prokuratorskim ściganiem za antybanderyzm już dawno przekroczyła trzycyfrową liczbę a kilkadziesiąt spraw zakończyło się skazaniem w sądach. Ilość wszczynanych nowych spraw cały czas wzrasta i daje się zaobserwować nową formułę polegającą na wymuszaniu na świadkach donoszenia na członków grup w społecznościowych portalach jak też na kresowych działaczy, o których wypytują przesłuchujący.
W związku z powyższym żądamy usunięcia prokuratora Młynarczyka z zawodu, który nieustannie hańbi, a dziennikarza Isajewa do usunięcia z Polski. Od dnia dzisiejszego przystępujemy do prawnych działań mających na celu delegalizację Związku Ukraińców w Polsce który od lat zajmuje się realizacją tzw. Uchwały prowidu organizacji ukraińskich nacjonalistów z dnia 22 czerwca 1990 roku, stając się tym samy piątą kolumną w Polsce. Za Ruch Społeczny PPK Oddział Mazowsze – Andrzej Łukawski”.
Komik oszustem
Kilkanaście milionów Ukraińców „zagłosowało nogami”, opuszczając Ukrainę. Nie godząc się w ten sposób z tym, żeby wojować z Rosją i ginąć w imię banderowskiej ideologii. Osobiście żywię duży szacunek do tych Ukraińców, którzy tak postąpili. Z tego też powodu przykro mi, gdy nagabywani są w Polsce za to, że nie chcą wojować na Ukrainie w ramach obecnie panującej tam ideologii. Przypominam, że w ramach kampanii wyborczej komik Zełenski obiecywał pokój na Ukrainie, stąd też uzyskał ponad 70% poparcia i wygrał wybory prezydenckie. Nie spełnił tej pokojowej obietnicy wyborczej, na którą orientowali się Ukraińcy, głosując za jego wyborem. głosując za pokojem. Stąd też wielki współczesny exodus Ukraińców.
Eugeniusz Zinkiewicz



