FelietonyCo z opinią Polaków o Rosji?

Redakcja1 miesiąc temu
Wspomoz Fundacje

W gronie moich dobrych znajomych toczył się ostatnio spór o rosyjskie wpływy na sytuację Polski. Jeden z wybitnych muzyków zadał serię 12 pytań zaczynających się od słów: Czy to Rosja… i dalej następowało rozwinięcie czy to Rosja ponosi odpowiedzialność za wszystkie bolączki związane z transformacją ustrojową, sytuacją związaną ze wstąpieniem Polski do UE i szkodliwymi dla polskiej gospodarki zarządzeniami KE związanymi z forsowaniem Zielonego Ładu.

Błyskawicznie zareagował inny wybitny muzyk zadając serię sześciu pytań nawiązujących do trudnej historii relacji polsko-rosyjskich, z których do pierwszego, 1. czy to Rosjanie dokonali zaborów Polski i przez 123 lata, eksploatowali Polskę, rusyfikowali dzieci i młodzież postanowiłem się odnieść:

pkt. 1 Odnośnie przypisywania 123 lat ciągłej, jak to napisałeś, eksploatacji Polski, to zachęcam Ciebie do wydzielenia z tego okresu czasu 8 lat Księstwa Warszawskiego i 15 lat Królestwa Polskiego, zwanego Kongresowym 1815-1830. Wyjaśnię dlaczego uważam, że pierwszy okres historii Królestwa Polskiego od jego utworzenia na wniosek cara Aleksandra I w 1815 r. do wybuchu Powstania Listopadowego w roku 1830, był jednym z najbardziej udanych, w kategoriach gospodarczych, oświatowo-edukacyjnych, artystycznych i naukowych (powstanie Uniwersytetu Warszawskiego), okresów polskiego państwa w całej historii państwowości polskiej. Car Aleksander I w Rosji był „samodzierżawcą” w Królestwie Polskim królem konstytucyjnym.

Nie jest popularyzowana wiedza o osiągnięciach genialnego ministra skarbu ks. Ksawerego Druckiego-Lubeckiego, którego nieposkromiona wyobraźnia połączona z inteligencją i pracowitością torowała Królestwu Polskiemu drogę do stania się europejską potęgą przemysłową i militarną. Ks. Ksawery Drucki-Lubecki miał plan dla Królestwa Polskiego, który przedstawił w rozmowie z Ludwikiem hr. Platerem: „Polsce trzech rzeczy potrzeba: 1) szkół, tj. oświaty i rozumu, 2) przemysłu i handlu, tj. zamożności i bogactwa, 3) fabryk broni (…) Mam nadzieję, że z czasem przeprowadzić to zdołam”. W realizacji tych celów miał wsparcie obydwu królów Polski, carów Rosji, Aleksandra I i Mikołaja I.

Dziełem ks. Druckiego Lubeckiego był Bank Polski i Towarzystwo Kredytowe Ziemskie pomagające wydźwignąć się z zadłużenia majątkom ziemskim. Ks. Ksawery był organizatorem krajowego przemysłu metalurgicznego, górniczego, włókienniczego, garbarskiego i in., budowniczym nowoczesnej sieci dróg, inicjatorem budowy Kanału Augustowskiego, żeby ograniczyć się tylko do tych przykładów. Gwarantem przyszłości rozwijającego się przemysłu miało być zapewnienie rynków zbytu. Właścicielami zakładów przemysłowych w Rosji byli arystokraci blisko związani z dworem carskim. Nie byli oni zainteresowani otwarciem granic imperium dla produktów polskich. Lubecki podjął wyzwanie. Udało mu się przekonać cara Aleksandra I i w 1822 r. wyszedł ukaz carski otwierający możliwości wymiany handlowej między Królestwem Polskimi Cesarstwem Rosyjskim na zasadzie otwarcia granic Imperium dla eksportu polskiego i zamknięcia granic Królestwa dla eksportu rosyjskiego.. Była to Magna Charta ekonomiczna kraju, którą po śmierci Aleksandra I potwierdził nowy król Królestwa Polskiego i car Rosji Mikołaj I.

Przed krajem otwierał się okres prosperity wypracowany niezmordowanymi zabiegami wizjonerskiego ministra.. Śmiertelny cios jego planom zadany został ze strony najmniej spodziewanej. Wybuch Powstania Listopadowego, sprowokowanego przez agenturę angielską, dla uniemożliwienia przemarszu wojsk rosyjskich na tłumienie powstania belgijskiego, to kres Jego wpływów na losy Polski. Pochłonięty sprawami publicznymi zaniedbywał osobiste. Ten, który zostawił w kasie skarbu państwa 34 mln złp. musiał sprzedać srebra rodowe na pokrycie kosztów wyjazdu z Warszawy. Otrzymałem odpowiedź pytającego o rozbiory i eksploatację Polski przez Rosję: „Jacku, dziękuję za obszerną, merytoryczną i spokojną odpowiedź”. Odpowiedź potwierdza, że warto rozmawiać.

Jacek Frankowski

Myśl Polska, nr 25-26 (16-23.06.

Redakcja