HistoriaPolskaBiblioteka jest najważniejsza!

Redakcja1 miesiąc temu
Wspomoz Fundacje

W 85 rocznicę śmierci Maurycego Zamoyskiego

„Na to Pan Bóg stworzył was i dał wam w ręce Ordynację, byście myśleli i pracowali dla Biblioteki Ordynackiej. Cała reszta jest nieważna. Biblioteka jest ważna!” (prof. Ludwik  Kolankowski)

Biblioteka Zamoyskich tak naprawdę istniała „od zawsze”, tj. począwszy od zgromadzenia bogatych zbiorów rękopisów i starodruków przez kanclerza i hetmana wielkiego koronnego Jana Zamoyskiego – dużo wcześniej absolwenta, a później  rektora Akademii Padewskiej, założyciela Ordynacji, fundatora Zamościa oraz Akademii Zamojskiej – trzeciej chronologicznie wyższej polskiej uczelni po Akademii Krakowskiej oraz Wileńskiej. W 1811 r. Stanisław Kostka Zamoyski – XII ordynat – zakupił Pałac Błękitny przy ul. Senatorskiej w Warszawie, gdzie utworzył Bibliotekę (wcieloną następnie „po wsze czasy” do  Ordynacji Zamojskiej przez Konstantego Zamoyskiego). Zgromadził tam  zbiory pałacowe z Zamościa, księgozbiór biblioteki naukowej Akademii wyposażonej przez jej założyciela oraz późniejszych donatorów, głownie jej profesorów. Po I rozbiorze, gdy Zamość znalazł się w zaborze austriackim, cesarz Józef II Habsburg  w 1784 r. zamknął tę uczelnię. Stanisław Kostka  do zbiorów  przyłączył większą część własnej  biblioteki z pałacu w Klemensowie oraz cenne foliały kanclerza Andrzeja Zamoyskiego i Aleksandra Zamoyskiego . Przewiezienie  ich do Warszawy niewątpliwie  uratowało je  przed  splądrowaniem w 1813 r. przez oblegające Zamość wojska rosyjskie.

Pierwszym  bibliotekarzem został Józef Korzeniowski (autor m.in. „Karpackich górali” i słynnej pieśni „Czerwony pas, za pasem broń”), co trwało do  czasu otrzymania przez niego w 1823 r. stanowiska profesora wymowy i poezji w słynnych Wołyńskich Atenach – jak nazywano Liceum Krzemienieckie z powodu bardzo wysokiego poziomu nauczania w tej szkole. Bibliotekarzami byli między innymi także prof. Szkoły Głównej Józef Przyborowski, były zesłaniec, wybitny historyk prof. Tadeusz Korzon, Jadwiga Korzoniowa, a ostatnim dyrektorem został prof. Ludwik Kolankowski (prawie Hucuł spod Nadwórnej) – wybitny historyk, badacz  epoki jagiellońskiej i prezes Polskiego Towarzystwa Historycznego. Przez pewien czas (dopóki stan płuc na to pozwalał) bibliotekarzem był  początkujący wtedy pisarz Stefan Żeromski, który po pracy przygotowywał w mieszkaniu służbowym na piętrze  takie dzieła jak „Ludzie bezdomni” czy „Popioły”, a opis wnętrza biblioteki księcia Gintułta to – jak podkreśla Konrad Ajewski – obraz ordynackiej książnicy.

W drugiej połowie lat 60. XIX wieku XIV ordynat Tomasz Zamoyski (1832 – 1889) w trakcie remontu pałacu przy Senatorskiej dobudował specjalny pawilon na użytek stale powiększającej się wartościowej kolekcji, która następnie, w 1868 r została  udostępniona publiczności, w tym uczonym i pisarzom, a  co trwało do wybuchu II wojny światowej.

Po powstaniu styczniowym Biblioteka stała się dla polskich uczonych, zwłaszcza humanistów, jedynym w stolicy wolnym ośrodkiem badawczo-naukowym, udostępniając swe zbiory ludziom kultury i nauki, pełniąc  funkcję „tajnej naukowej biblioteki publicznej”. Tradycje te kontynuowane były w czasach kolejnego sukcesora na ordynacji – XV ordynata Maurycego Ignacego Teodora Klemensa Zamoyskiego (30.VII.1871-5.V.1939). Nawiązując do pięknych tradycji swoich przodków, stał się w swoim czasie jednym z najofiarniejszych obywateli, jak również jednym z najwybitniejszych mecenasów kultury i sztuki na ziemiach polskich. Powszechnie znany był jako człowiek na wskroś uczciwy i ofiarny dla narodu, w tym polskiego ludu i Rzeczpospolitej, o czym zaświadczył całym swym życiem. Ignacy Jan Paderewski określił go jako Ccivis Semper Fidelis.

Do zainteresowania się polityką skłoniło go zapewne poznanie na   początku XX w. działaczy narodowych, m.in. Romana Dmowskiego, Jana Ludwika Popławskiego, Zygmunta Balickiego, Stanisława Grabskiego. W latach 1904-1905 to właśnie w pałacu Błękitnym miały miejsce częste posiedzenia organów niejawnie działającej wtedy na terenie Królestwa Narodowej Demokracji. Tu toczono dyskusje poświęcone sprawie narodowe, skierowanej na wypracowanie linii postępowania wobec zaborców. Tym samym zasięg oddziaływania Biblioteki wykraczał daleko poza jej podstawową rolę i zasadniczą służbę.

Prof. Tadeusz Korzon zorganizował książnicę naukową, służącą przede wszystkim naukom historycznym, ale też zakonspirowany Instytut Prawdziwej Historii Polski. W mieszkaniu państwa Korzonów znajdującym się nad Biblioteką, odbywały się spotkania warszawskich naukowców. Jak wspominał Edward Krasiński w swoich „Gawędach o przedwojennej Warszawie”, Korzon, „stary Cerber” wpuszczał „w progi zazdrośnie przez siebie strzeżonej świątyni dziejów ojczystych” tylko tego, „co kochał, co prawdy bezwzględnej szukał, a w zmartwychwstanie wierzył” (cytat za Konrad Ajewski, „Pałac Błękitny w Warszawie jako przykład mecenatu Maurycego Zamoyskiego”).

W momencie objęcia Ordynacji przez XV ordynata w początkach lat 90. XIX w. Biblioteka liczyła ok. 70 tys. dzieł ( ok. 90 tys. tomów). Maurycy dynamicznie rozwijał pasje bibliofilskie swoich antenatów. Dużo wagi i czasu oraz środków poświęcał sprawom Biblioteki, unowocześniając ją i reorganizując m.in. poprzez wprowadzone innowacje techniczne i  unowocześnienie systemu katalogowania zbiorów, upowszechniania udostępniania  książek i innych zasobów książnicy oraz ich należyte zabezpieczenie przed zniszczeniem.

Jego pragnieniem było uczynienie z niej czołowej instytucji polskiej, chroniącej dobra kultury i nauki. Dlatego nie szczędząc funduszy na większe zakupy okazjonalne, przeznaczył na jej rozrost dodatkowo 1200 rubli rocznie na zakup  nowości wydawniczych i antykwarycznych rzadkości. Wśród tysięcy zakupionych, w tym, także pozyskanych wartościowych publikacji (ok. pięć tysięcy tomów było darem Jana Zamoyskiego z Trzebienia) nabył ponad 800 druków Wielkiej Emigracji, ok 1000 tytułów publikacji w języku łużyckim wydanych w Budziszynie (przeznaczonych przez hitlerowców na zniszczenie) za pośrednictwem księdza biskupa Józefa Gawliny i ówczesnego księdza prałata Stefana Wyszyńskiego. Stopniowo nastąpiło przekształcenie Biblioteki Ordynacji Zamojskiej w wielki, liczący przeszło 100 000 druków, około 10 000 rękopisów i  przedmiotów muzealnych. Powstał wspaniale wyposażony aparat naukowy, stojący całkowicie i bezpłatnie otworem dla uczonych i młodzieży studiującej całej Europy (m.in. rumuńskich, czeskich francuskich, szwedzkich), bowiem wartość zasobów Biblioteki znana była nie tylko w Polsce. Czytelnia biblioteczna liczyła 48 miejsc, zadbano by piwnice wzmocniono stropami ognioodpornymi.

W Bibliotece Ordynacji Zamojskiej podjęto się także edycji wydawnictw źródłowych. Już w 1899 r. XV ordynat sfinansował wydanie drukiem zbioru modlitw „Myśli pobożne Zygmunta Krasińskiego”. Jednak najważniejszym  źródłem edycji z Biblioteki Ordynacji Zamojskiej stała się bogata korespondencja kanclerza i hetmana Jana Zamoyskiego. Z funduszy hrabiego i przy pomocy finansowej Związku Zamoyskich, wydane zostały cztery pomnikowe tomy Archiwum Jana Zamoyskiego.

W wyniku dokonanej przez XV ordynata aranżacji wnętrze głównej sali biblioteki swym  wystrojem  nawiązywało do Biblioteki Watykańskiej. Jak wspomina ostatni bibliotekarz tej książnicy, Bogdan Horodyski, sala biblioteczna przybrała taki wygląd jaki miała do końca: „Nad wejściem na galerię ustawione zostało brązowe popiersie Jana Zamoyskiego, poniżej umieszczono sztandar niemiecki, zdobyty pod Byczyną. Wysoko umieszczono  dwie wielkie chorągwie tureckie, tj. zdobycz spod Wiednia Marcina Zamoyskiego oraz zakupiony zabytek z bitwy pod Lepanto. Na dole pośrodku sali umieszczone były dwa wielkie dębowe stoły, a w szufladowych szafkach zbiory atlasów, rycin, planów i cenną kolekcję sztychów angielskich w szafkach wielkich szuflad. Na stołach stanęły duże oszklone gabloty, przeznaczone na przedmioty o szczególnej wartości (cymelia). Na ich wierzchu stały globusy i modele budowli greckich. Szafy przybrane były patynowanymi gipsowymi popiersiami królów i znakomitych wodzów polskich”.

Z czasem powstała obok Biblioteki galeria sztuki, licząca ostatecznie ok. 400 obrazów (w tym wspaniałe płótna Francois Gerarda i Angeliki Kauffmann oraz obraz Jana Styki: „Henryk Walezy podpisuje Pacta conventa”) i miniatur malarstwa, cenne zbiory historyczno-artystyczne a także kolekcje: medali i monet, militariów, rzeźby, szkła i ceramiki. Najsłynniejszym obrazem z kolekcji Maurycego było dzieło Jana Matejki „Kazanie księdza Piotra Skargi”, które tymczasowo umieścił w Zachęcie, a później w Muzeum Narodowym. Obraz ten chciał on wraz z kilkoma innymi cennymi obrazami, na które brak było miejsca w salonach Pałacu Błękitnego, wyeksponować w projektowanym kolejnym pawilonie Biblioteki Ordynacji; ostatecznie jego syn Jan przekazał płótno Zamkowi Królewskiemu w Warszawie (dzieło znajduje się w depozycie Muzeum Narodowego w Warszawie).

Biblioteka gromadziła też pamiątki rodzinne i historyczne, w tym wspomniane wyżej archiwum Jana Zamoyskiego, samego  Maurycego Zamoyskiego, a także  dokumenty Ordynacji. W 1933 r. Ministerstwo Wyznań i Oświecenia Publicznego uznało BOZ za instytucję wyższej użyteczności publicznej. Ostatecznie do 1939 r. prowadzone w ciągu kilkudziesięciu lat przez personel biblioteczny prace przygotowawcze i reorganizacyjne, umożliwiły przekształcenie Biblioteki Ordynacji Zamojskiej w wielki, liczący przeszło  sto kilkadziesiąt tysięcy druków, około dziesięciu tysięcy rękopisów i tyleż przedmiotów muzealnych, wspaniale wyposażony aparat naukowy.

Pałac Błękitny przeszedł do historii jako ważny ośrodek kultury polskiej, w tym  dziejów samej Warszawy. BOZ i liczyła w 1939 roku – wg Jana Zamoyskiego XVI ordynata – ok.160 000 woluminów – nie licząc beletrystyki (Robert Jarocki, „Ostatni ordynat. Z Janem Zamoyskim spotkania i rozmowy”, wydanie II). Ostatni, bardzo ważny spis inwentarza miał miejsce w 1926-1927 r. przez Edwarda Cholewika w publikacji: „Zbiory polskie. Archiwa, biblioteki, gabinety, galerie, muzea i inne zbiory pamiątek…”

Już po śmierci XV ordynata prof. Ludwik Kolankowski w pełni świadomy wartości skarbca polskiej kultury, nad którym miał pieczę, powiedział do Jana Zamoyskiego: „Na to Pan Bóg stworzył was i dał wam w ręce Ordynację, byście myśleli i pracowali dla Biblioteki Ordynackiej. Cała reszta jest nieważna. Biblioteka jest ważna!”.

Zagłada nastąpiła w dwu etapach. We wrześniu 1939 r. wskutek kilkakrotnych niemieckich bombardowań z zasobów biblioteki, według oceny prof. Kolankowskiego, zniszczeniu uległo ok. 50 000 dzieł. W sierpniu 1944 r. Niemcy z premedytacją ją bombardowali i podpalili. Nie zauważyli  jednego z zamaskowanych wejść do piwnicy i w ten sposób ocalało  820 rękopisów i 1200 druków z XV i XVI w. Rękopisy były pisane w językach: polskim, łacińskim, greckim, cyrylickim, jak „Kodeks supraski” z XI w., arabskim, tureckim,  ocalało ok. 300 inkunabułów, ponad 1200 druków XVI-wiecznych, w tym  144 dzieła z biblioteki Zygmunta Augusta, ponad 900 rycin i różnych archiwaliów. Zachował się  najstarszy i najlepszy przekaz „Kroniki Galla Anonima” (zwany Kodeksem Zamojskim) z XIV w., Sakramentarz tyniecki z XI w, napisany przez Jana Kochanowskiego dla przyjaciela kanclerza wiersz Dryas Zamchana (jeden z dwu istniejących autografów poety), księgi profesorów Akademii Zamojskiej, m.in. Szymona Szymonowica, Adama Burskiego, rękopis Katalogu biskupów gnieźnieńskich, mapy z XV wiecznego odpisu „Cosmographii”  Klaudiusza Ptolomeusza, szesnastowieczne atlasy, autograf powieści „Rękopis znaleziony w Saragossie” Jana Potockiego, listy Erazma z Rotterdamu, kardynała Julesa Mazarina, Juliusza Słowackiego, Zygmunta Krasińskiego, Georgea Byrona, Johanna Wolfganga Goethego czy Immanuela Kanta. Po wojnie wszystkie ocalałe zbiory stanowiące najwyżej 1,5 % kolekcji BOZ zostały przekazane przez ostatniego ordynata Jana Zamoyskiego w 1948 r. przed aresztowaniem przez UB, jako wieczysty depozyt – Bibliotece Narodowej.

Ten ocalały (pewna część zbiorów została przechowania w klasztorze paulinów na Jasnej Górze, gdzie umieścił je Jan Zamoyski) fragment skarbów naszego dziedzictwa kulturalnego gromadzonego i przechowanego przez 16 pokoleń rodu primus inter pares polskich kolekcjonerów (Konrad Ajewski, „Biblioteka Ordynacji Zamojskiej: Od Jana do Jana”. Wystawa w Bibliotece Narodowej) został zaprezentowany na wystawie w dawnym pałacu Dobrogosta Krasińskiego w 2005 r., a następnie w Zamościu z okazji 400-lecia śmierci kanclerza i hetmana wielkiego koronnego Jana Zamoyskiego, I ordynata. Autorem scenariusza oraz komisarzem wystawy był dr Tomasz Makowski, obecnie dyrektor Biblioteki Narodowej. Jest on także autorem Przewodnika po wystawie oraz elektronicznego Katalogu wystawy.

Należy dodać, że ten królewski gest, jak słusznie określił go Tomasz Makowski w publikacji „Najnowsze dary i nabytki dla zbiorów specjalnych”, został uzupełniony o spuściznę zmarłego w 2002 r. Jana Zamoyskiego, uporządkowaną w 116 teczkach oraz rękopisach przez T. Makowskiego za zgodą rodziny ordynata. Są tam m.in. dokumenty osobiste, legitymacje odznaczeń (zapewne też i Orderu Orła Białego), materiały potwierdzające udział w kampanii wrześniowej, w działalności w ZWZ-AK, dokumenty związane z uwięzieniem i rehabilitacją, wspomnienia o członkach rodziny, w tym o ojcu Maurycym i małżonce Róży, Witoldzie Lutosławskim, Władysławie i Róży Tyszkiewiczach oraz o kustoszu BOZ Bogdanie Horodyskim, listy Ignacego Jana Paderewskiego do Maurycego Zamoyskiego. W zbiorach tych znalazły się m.in. również materiały do  działalności ostatniego ordynata jako senatora RP, członka różnych stowarzyszeń oraz 6 teczek materiałów związanych z jego działalnością w Stronnictwie Narodowo-Demokratycznym, którego był założycielem i Prezesem.

Halina Ostowicz

Myśl Polska, nr 25-26 (16-23.06.2024)

Redakcja