Muszę napisać kilka słów o moim rodzinnym mieście, czyli Siemianowicach Śląskich w kontekście zbliżających się wyborów samorządowych. Będę w nich głosował na Rafała Piecha ze względu na to, co udało mu się zrobić w naszym mieście.
Będę na niego głosował również dlatego, że stoją za nim konkretne czyny, a nie śmieszne obietnice (jak na przykład posiłki dla seniorów za 12 złotych czy zewnętrzne windy na 3 piętrowych blokach). Ale w komentarzu idzie mi głównie o coś innego. Chcę napisać dlaczego ponowny wybór na prezydenta w Siemianowicach Śląskich Rafała Piecha byłby istotny dla całego regionu i Polski.
Wybory prezydenckie w Siemianowicach Śląskich są pewnego rodzaju plebiscytem. Przeciwko Rafałowi Piechowi stanęły wszystkie siły polityczne, duże media ogólnopolskie, całe farmy internetowych trolli i wszelakie „autorytety moralne” z nadania Przeciwnika. Szydzili z niego „dyżurni intelektualiści” i „opiniotwórczy komentatorzy”. Atakowano w sposób haniebny i niedopuszczalny jego rodzinę. Opluwano jego światopogląd i wyśmiewano religijność. Puszczano w obieg ogromną ilość politycznych fejków, kłamliwych danych i zwyczajnych pomówień. Trzeba mieć skórę nosorożca by to przetrwać. Rafał Piech ją jak najbardziej ma…
Ale pomimo szeroko zakrojonej akcji przeciwko niemu – znacząca liczba mieszkańców naszego miasta pozostała obojętna na tę manipulację. A to dowodzi, że skuteczność Przeciwnika jest zawodna. To dodaje otuchy i budzi nadzieję. Zwycięstwo Rafała Piecha będzie ważnym i znaczącym znakiem dla wszystkich tych, którzy nie godzą się być tylko pionkami na szachownicy Przeciwnika.
To zwycięstwo dałoby nam wszystkim ważny argument i pokazało ile są warte opnie tych, dla których Polska jest tylko i wyłącznie dojną krową. Trzeba pamiętać, że wszystkie to analizy niezależnych autorytetów i uznanych komentatorów są przede wszystkim socjotechniczną manipulacją adresowaną zwłaszcza do snobów i konformistycznej ćwierćinteligencji wyćwiczonej przez telewizornię (oglądacze „Szkiełka kontaktowego”). Ponieważ właśnie ona zazwyczaj nie ma własnego zdania w żadnej sprawie. I ten segment elektoratu potrzebuje informacji po czyjej stronie stać wypada i gdzie większość koncesjonowana, aby dorzucić tam swój głos.
Klasycznym argumentem przeciwko Rafałowi Piechowi było twierdzenie, że za jego konkurentami (zwłaszcza jednym) stoi inteligencja, studencka młodzież i „przedsiębiorcy”. Wspiera go zaś „wsiowa ciemnota”, „foliarze i onuce” oraz „dewoty z kółka różańcowego”. Na szczęście wydaje mi się, że tych drugich, pogardzanych przez „Europejczyków” jest dosyć dużo, a w moim mieście chyba większość. Wsiowa ciemnota, foliarze, onuce i dewoty mają na szczęście taki sam głos jak wyćwiczeni przez telewizornie i wyszkoleni w sorosowskich fundacjach Europejczycy. Oni właśnie zachowali zdrowy instynkt społeczny i prawidłowo definiują patriotyzm, rodzinę, tradycję, płeć, życie, zdrowie itd.
Wybory w Siemianowicach Śląskich pokazują również archaizm podziału lewica-prawica, ponieważ znam wielu ludzi lewicy deklarujących poparcie dla Rafała Piecha. Wielu ludzi określających się jako lewica nie chce mieć nic wspólnego z dziwakami zajmującymi się głównie atakami na rodzinę i naród.
W moim mieście ma miejsce ten proces, którego wyczekuje w skali kraju – zaczynają decydować kryteria programowe. Narzucone podziały są spychane na margines. Nie jest przecież najistotniejsze skąd się wywodzisz, do jakiej szkoły politycznej się odwołujesz, ale to co zrobiłeś i co chcesz zrobić dla małej i wielkiej Ojczyzny. To jest lokalny plebiscyt poparcia dla kierunku obranego lokalnie i ogólnopolsko. Z jednej strony na Piecha oddają głos ci, którzy chcą obrony słabszych, gwarancji socjalno-gospodarczych, polskich zakładów pracy i ogólnodostępnej służby zdrowia. Z drugiej strony oddają na niego głos ci, którzy są przeciwnikami wojen, bronią tradycyjnych wartości, pragną ochrony rodziny, prostoty przepisów, zakazu wielobarwnej ideologii, i różnorakich dziwactw w rodzaju „zielonego ładu”.
Rafał Piech znakomicie odczytał to, co będzie istotne za kilkanaście miesięcy. Z tych dwóch filarów powinna się składać formacja sprzeciwu wobec szaleństw fundowanych nam przez Przeciwnika. Wokół tych poglądów i postaw może zrodzić się świadomy elektorat. Gdyby tak się stało, to Rafał Piech mógłby być nie tylko dobrym gospodarzem Siemianowic Śląskich…
Łukasz Jastrzębski



