ŚwiatDemokraci „pompują” Nikki Haley

Redakcja4 miesiące temu
Wspomoz Fundacje

Nikki Haley pochodząca z rodziny indyjskich imigrantów, w swojej karierze politycznej wielokrotnie wykazała waleczność i skuteczność nie tylko w fazach różnych kampanii wyborczych jakie prowadziła, ale także na stanowiskach, które zajmowała w wyniku wyborczych zwycięstw.

Haley uważana jest za konserwatystkę zarówno w kwestiach społecznych, jak i gospodarczych, sprzeciwia się aborcji, lecz popiera małżeństwa osób tej samej płci. Pokonywała swoich partyjnych konkurentów w fazach prawyborów i przeciwników w wyborach powszechnych stanowej Izby Reprezentantów Karoliny Południowej w latach 2004, 2006 i 2008. W roku 2009 podjęła walkę o zdobycie nominacji partii republikańskiej w wyborach gubernatora Karoliny Południowej. Pokonała takich partyjnych wyjadaczy jak: urzędujący wówczas zastępca gubernatora André Bauer, Henry McMaster oraz członek Izby Reprezentantów Stanów Zjednoczonych J. Gresham Barrett. Po twardej wyborczej walce 22 czerwca 2010 uzyskała ostatecznie nominację republikańską.

W wyborach powszechnych przeciwnikiem Haley był członek Partii Demokratycznej, Vincent Sheheen, którego Haley pokonała, stając się pierwszą kobietą na tym stanowisku w Karolinie Południowej, jak i drugą osobą w historii Stanów Zjednoczonych pełniącą funkcję gubernatora pochodzenia indyjskiego.  Haley objęła stanowisko gubernatora 12 stycznia 2010. Do jej skutecznie realizowanych priorytetów należało: tworzenie nowych miejsc pracy, przyciągnięcie do Karoliny Południowej inwestycji, reforma systemu emerytalnego i imigracyjnego. 24 stycznia 2017 zrezygnowała z pełnienia funkcji gubernatora, w związku z powierzeniem jej przez prezydenta Donalda Trumpa objęciem obowiązków ambasadora USA przy Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Zrezygnowała z tego stanowiska 31 grudnia 2018, nie ujawniając powodów, co było zaskoczeniem dla administracji Trumpa. Pojawiły się komentarze sugerujące zamiar Haley startu w wyborach prezydenckich 2020, do czego finalnie nie doszło. Natomiast 14 lutego 2023 zapowiedziała chęć kandydowania w wyborach prezydenckich w Stanach Zjednoczonych w 2024.

Start w inaugurujących republikańskie prawybory w stanie Iowa nie przyniósł sukcesu Nikki Haley. Były prezydent Donald Trump zdecydowanie wygrał, zdobywając 52 proc. głosów. Drugie miejsce zajął gubernator Florydy Ron DeSantis z 21 proc., zaś trzecie Nikki Haley – 19 proc.

Dla DeSantisa był to test szans na sukces w prawyborach. Zmobilizował wszystkie siły dla uzyskanie wyniku rokującego nadzieję na możliwość pokonania Donalda Trumpa, republikańskiego faworyta prawyborów. Wynik 21 proc. i nieznaczna przewaga nad Haley spowodowała wycofanie DeSantisa z kontynuowania udziału w prawyborach i udzielenie wsparcia Trumpowi.

DeSantis wymieniany jest w puli kandydatów do wiceprezydentury w wypadku ponownej prezydentury Trumpa. W gronie kandydatów do wiceprezydentury wymieniany jest też jeden z konkurentów Trumpa do republikańskiej nominacji Vivek Ramaswamy, który wycofał się z prawyborów jeszcze przed inauguracją w Iowa przekazując poparcie Trumpowi.

Kolejne prawybory 24 stycznia w stanie New Hampshire były ważnym testem dla Haley, dlatego w tym stanie prowadziła kampanię od roku licząc na poparcie umiarkowanych wyborców i republikańskich przeciwników Trumpa. Poszła więc na całość mobilizując swój wyborczy potencjał ze świadomością znaczenia wyniku bezpośredniego starcia z Trumpem dla jej dalszych szans wyborczych.

To co może zaskakiwać, to fakt, że Haley traktowana jest przez demokratów jako lepszy wariant konkurencji dla Bidena niż Trump. Media przychylne demokratom zaczęły pompować jej kandydaturę, licząc, że Haley może być w stanie zagrodzić Trumpowi marsz do republikańskiej nominacji. Jak złudne to były kalkulacje, we wtorkowy wieczór 24 stycznia, przekonali się demokraci próbujący namieszać w republikańskich prawyborach.

Specyfiką prawyborów w New Hampshire było dopuszczenie do głosowań także wyborców niebędących członkami partii na kandydatów, których głosują. Demokraci liczący na Haley, jako grabarza prezydenckich szans Trumpa, przeprowadzili kampanię wśród nie republikanów na oddanie głosów na Haley. Dziwne? Nie takie numery wyprawiali demokraci w wyborach 2020, żeby wypaczyć wynik wyborczy. Nie takie!

Rozczarowanie demokratów było ogromne, gdy po podliczeniu głosów oddanych 24 stycznia okazało się, że pomimo medialnego wsparcia, pomimo desantu do urn fałszywych zwolenników partii republikańskiej, Haley przegrała z Trumpem o 10 proc. oddanych głosów (54% – 44%). Sztuczna inteligencja „X” oszacowała, że 70% wyborców Haley nie było republikanami, czyli był to zmobilizowany przez demokratów wyborczy fałszywy desant.

Upust frustracji spowodowanej wyborczym wynikiem Haley dał liberalny publicysta Frank Bruni w „New York Times” w artykule z nagłówkiem: „Nikki Haley była iluzją. Po prostu się roztrzaskała”.

Bruni pisze: „Powiedzieliśmy sobie, że śledztwo Roberta Muellera, pierwszy lub drugi impeachment Trumpa go powstrzymają. Powiedzieliśmy sobie, że metodyczna praca komisji Kongresu badającej szturm na Kapitol z 6 stycznia przypieczętuje jego polityczną zgubę. Powiedzieliśmy sobie, że nie przeżyje czterech aktów oskarżenia obejmujących 91 przestępstw. Wmawialiśmy sobie, że jego wybuchy w końcu stają się zbyt okrutne, jego temperament zbyt wybuchowy, a kłamstwa zbyt oburzające i ozdobne. Haley rozkwitła w kontekście tych uspokajających opowieści. Była naczyniem dla naszych nadziei. W rezultacie zmieniliśmy jej występy w debatach z przyzwoitych na olśniewające. Czasami kładziemy równie duży nacisk na jej wzrost w sondażach, jak i na to, jak fatalnie daleko pozostaje w tyle za Trumpem. Trudność w zaakceptowaniu ciągłego wpływu Trumpa na republikańskich wyborców przerodziła się w gotowość do zaakceptowania faktu, że wyborcy potajemnie tęsknili za takimi jak ona. Potrafi być ostra. Nie opowiadaliśmy sobie bajek na ten temat. Ale w naszej tęsknocie za tym, by stanowiła realne zagrożenie dla Trumpa i zamieniła republikańskie prawybory w prawdziwą walkę, często przecenialiśmy jej umiejętności i bagatelizowaliśmy jej wady, tuszując bełkot, który padał z jej ust, nie zważając na to, jak nieszczera wydawała się wielu wyborcom, którzy przez lata obserwowali, jak wygina się w tę i tamtą stronę. Jej ambicja jest niezmienna, ale jej zasady są do wzięcia”.

Haley jednak nie daję za wygraną. Zapowiada kontynuację walki o nominację w kolejnych prawyborach, które odbędą się 24 lutego w Karolinie Południowej, stanie, w którym była gubernatorem do czasu podjęcia obowiązków ambasadora USA przy ONZ. W najbliższych prawyborach republikańskich 8 lutego w Newadzie jedynym ubiegającym się o nominację będzie Donald Trump, gdyż Nikki Haley nie zdobyła w tym stanie kwalifikacji do udziału w prawyborach.

Jest interesująco i będzie jeszcze bardziej, o czym zapewnia Was

Wasz Ko Mentator

fot. wikipedia

Redakcja