PolskaChiński teatr cieni

Redakcja7 miesięcy temu
Wspomoz Fundacje

Kilka osób pytało mnie na kogo będę głosował. A to przecież nie ma większego znaczenia.

Odniesienie sukcesu w polityce nie jest pojęciem obiektywnym, lecz zależy od punktu widzenia. A w III RP niestety nawet bardziej punktu siedzenia. Bo cała walka o dominację nad danym środowiskiem toczy się w znacznej mierze o ewentualne stołki w przyszłości. W nowym ustroju, który ma już ponad 30 lat o sukcesie danej partii, koalicji, środowiska świadczy ilość zdobytych mandatów, posad, stołków. Obsadzenie swoimi rozbudowanej do granic absurdu administracji. I wciskanie swoich do coraz to nowych wymyślonych fundacji, instytutów czy rad. Mieć europosłów, posłów, senatorów, ministrów, wiceministrów, radnych, szefów komisji, członków rad nadzorczych – to szczyt marzeń większości działaczy politycznych. Nie mają znaczenia kompetencje kandydatów, ani realny wpływ na podejmowanie kluczowych decyzji czyli działania na rzecz lepszej, bardziej suwerennej i sprawiedliwszej Polski. Liczy się bowiem kasa (bo bez pieniędzy nie da się robić polityki – ile razy ja to słyszałem), zapewnienie stałych posad rodzinie i znajomym (przecież to będą pewni ludzie) a także możliwość pokazywania się w mediach (najczęściej by dowalić swoim rywalom z innych środowisk bliskich ideologicznie, choćby na tych społecznościowych) W ten sposób ustrój stworzył warstwę politycznych pasożytów żerujących i warstwę chcących żerować na budżecie państwa w sposób pazerny i całkowicie bezwstydny.

Jeżeli chcemy coś zrobić na serio to nie siadajmy do gry z ich kartami. Bo wygrać nie ma szans – karty znaczone a przeciwnicy nieprzypadkowi. Więc szaleństwem w tym czasie byłoby, wyzbywanie się tego co różni nas od całości bezideowej oportunistycznej masy politycznej – czyli jawnej symboliki (którą Przeciwnik uznał za kontrowersyjną), wyrazistych wzorów (również tych, których Przeciwnik obrzydził), odważnych odwołań historycznych (szczególnie do formacji prześladowanych). Polska polityka jest teatrem gdzie gra się od wielu sezonów przedstawienie zamówione przez zagranicznych sponsorów, którzy decydują czy ma akurat wyjść aktor z lewej czy prawej strony. Szaleństwem byłoby uważać że reżyser się pomyli i role zaproponuje komuś z nas. Ma swoich lepszych i pewniejszych – bo bez poglądów.

Wiele lat temu ważna postać styropianu Wiesław Walendziak w przypływie szczerości powiedział „Polityka, którą widzą wyborcy, jest jak chiński teatr cieni. W niewielkim stopniu odnosi się do tego, co się dzieje naprawdę w gospodarce i wielkich procesach społecznych. Najważniejsze rozstrzygnięcia zapadają poza Sejmem, a nawet rządem. Sejm jest miejscem głośnych i gorszących sporów – ale tylko teatrem”. Prawda jest bardziej brutalna. Te decyzje zapadają nie tylko poza Sejmem, ale również poza Polską, a nawet Europą. Znaczące dla Polski rozwiązania niestety będą zapadać w wyniku wielkich wyładowań globalnych. I tylko w tym upatruje szanse na przetrwanie narodu. A my powinniśmy na taką okazje mieć przygotowaną kadrę. Edukacja i formacja. I dopiero gdy uda się przyszłościowo zbudować ideowe środowisko myśleć o jakiś wyborach. I to jest moim zdaniem nasze zadanie.

Łukasz Jastrzębski

Redakcja