KulturaZiemie zachodnieMorze i Kaszuby w literaturze

Redakcja3 tygodnie temu
Wspomoz Fundacje

W jednym z poprzednich numerów „Myśli Polskiej” czytelnicy mogli przeczytać artykuł poświęcony literaturze kaszubskiej. Jej twórcami byli pisarze urodzeni na Kaszubach lub Pomorzu. Kolejną cechą wyróżniającą jest w tym przypadku język.

Niejednokrotnie jej twórcy posługiwali się językiem kaszubskim. Przedmiotem poniższego opracowania jest z kolei literatura, której tematem jest morze, Pomorze oraz Kaszuby, ale jej twórcy pochodzą spoza regionu, o którym piszą. Na wstępie trzeba jeszcze zwrócić uwagę na dwa zasadnicze uwarunkowania. Po pierwsze, nie chodzi tutaj o literaturę o charakterze krajoznawczym, czyli wszelkiego rodzaju przewodniki oraz informatory turystyczne. Po drugie, musimy też pamiętać, że literatura ta najczęściej obejmuje swoją tematyką zagadnienia związane z morzem. Choć wielokrotnie pisząc o polskim morzu i Wybrzeżu, nie można pominąć informacji o mieszkańcach tego regionu, a więc Kaszubach.

Jeśli przegląda się zasoby polskiej literatury pięknej, to praktycznie do przełomu XIX i XX w. trudno odnaleźć teksty, których autorzy nie wywodzą się z tego regionu a ich zainteresowania pisarskie dotyczą spraw morza i Pomorza w tym oczywiście Kaszub. W działaniach popularyzujących te tematy istotną rolę odegrał Wielkopolanin dr Bernard Chrzanowski. Już pierwszy jego pobyt na Wybrzeżu, w Sopocie w 1900 r., spowodował jego zauroczenie tym regionem, które trwało przez całe życie. Ten stan jego serca i umysłu stał się również impulsem jego działań, których efektem było zadomowienie się na trwałe w literaturze polskiej tematów związanych z morzem i Kaszubami. I co godne podkreślenia, iż jest to literatura, jak to się mówi, przez duże „L”. Tutaj zaowocowała znajomość Chrzanowskiego ze Stefanem Żeromskim.

Entuzjazm Chrzanowskiego i jego argumentacja była na tyle skuteczna, że ostatecznie udało się przekonać pisarza a ten bez wahania oddał swój talent pisarski tej sprawie. Powstały tom otrzymał tytuł „Wiatr od morza”. W tym jednym tomie Żeromski zawarł zbiór różnych gatunków i form literackich. Ich wspólnym mianownikiem jest Pomorze. Czytelnik przystępujący do tej lektury musi liczyć się z tym, że znajdzie tutaj obok formy pisarstwa realistycznego, wręcz dziennikarskiego reportażu, także różne formy prozatorskie – baśnie i legendy, opowiadania, biografie a także relacje historyczne.

Pomimo tak dużej różnorodności gatunkowej jest to bardzo spójny tom prozy. O jej znaczeniu dla całości literatury niech świadczy fakt, że traktowano ją jako argument za przyznaniem Polsce Pomorza i wybrzeża Bałtyku. Książka z uwagi na jej wydźwięk dydaktyczny została doceniona przez Ministerstwo Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego i uhonorowana Nagrodą im. E. Orzeszkowej. Zyskała również rozgłos międzynarodowy. Na jej podstawie Żeromski był nominowany do Literackiej Nagrody Nobla. Zdecydowany sprzeciw środowisk niemieckich spowodował, że w roku 1924 ten zaszczytny tytuł otrzymał Władysław St. Reymont. Jest to kolejny dowód przemawiający na korzyć walorów literackich tej książki.

W tym miejscu nie można zapominać, że wspomniany na wstępie propagator spraw pomorsko-kaszubskich dr B. Chrzanowski zdołał zainteresować tą tematyką kolejnego polskiego pisarza, również laureata literackiej Nagrody Nobla z 1905 r. – Henryka Sienkiewicza. Zdołał on już zebrać materiały do swojej książki. Jednak śmierć pisarza w 1916 r. udaremniła realizację tego przedsięwzięcia.

Lata międzywojenne to rozwój polskiej literatury marynistycznej. Odzyskanie przez Polskę niepodległości wraz z dostępem do morza, spowodowało dynamiczną budowę od podstaw narodowej gospodarki morskiej. Budowa miasta i portu w Gdyni to oczywiście pragmatyzm gospodarczy. Ale obok niego był w Polakach ów romantyczny zapał i entuzjazm do tworzenia czegoś nowego. I to właśnie ten aspekt zagadnienia stał się niezwykle silnym twórczo impulsem. Wielu literatów oddało swój talent pisarski polskiej sprawie morskiej. Jednym z pierwszych, który sięgnął po tą tematykę był Stanisław Maria Saliński. W 1928 r. opublikował swój debiutancki tom noszący tytuł „Opowieści morskie”. Napisana przez niego książka wyrosła z ogromnej fascynacji morzem. Przyjęty wówczas przez niego styl pisarski stał się drogowskazem dla całej jego późniejszej twórczości. Ten tom, który był wielokrotnie wznawiany zapewnił mu wiodącą pozycję wśród marynistów tamtego czasu. Jego nazwisko do dziś kojarzy się jednoznacznie z pisarstwem marynistycznym.

Obie wspomniane tutaj książki są zbiorami mniejszych lub większych form prozatorskich. Dopiero w 1929 r. ukazała się pierwsza sensu stricto powieść morska. Jej autorem jest Jerzy Bandrowski. Spod jego pióra wyszła „Zolojka. Powieść znad morskiej Polski”. Miejscem akcji jest Jastarnia w pierwszych latach po odzyskaniu przez Polskę niepodległości a wraz z nią dostępu do morza. Autor snuje opowieść o życiu mieszkańców tej miejscowości, skądinąd niezwykle modnej i z roku na rok liczniej odwiedzanej miejscowości letniskowej. Letnicy poznają to życie niezwykle powierzchownie przez pryzmat letniego, beztroskiego wypoczynku. A to zaledwie dwa miesiące. Pozostałe 10 to trudne, codzienne zmaganie się z morskim żywiołem, który niejednokrotnie nie jest łaskawy dla rybaków.

Niezwykle ważnym aspektem pisarstwa na temat północnych kresów Rzeczypospolitej była znajomość kultury i zwyczajów ludności miejscowej. Tym większego znaczenia nabierało pisarstwo ludzi, którzy zawodowo zajmowali się badaniem folkloru kaszubskiego. Osadzając tą twórczość w tradycji, obyczajowości i historii regionu i umiejętnie wykorzystując te wątki w twórczości literackiej, stwarzali realistyczny obraz życia na ziemi kaszubskiej. Doskonałym przykładem takiego pisarstwa jest Wanda Brzeska i jej książka „Sprawy gminy Ceynowy”. Dzięki wrodzonemu talentowi pisarskiemu potrafiła umiejętnie wykorzystać posiadaną wiedzę z dziedziny etnografii i etnologii. Znając obyczajowość Kaszubów opisała wydarzenia historyczne, które rozegrały się w 1836 r. Autorka przedstawiła w niej literacką wersję wydarzeń, które rozegrały się w miejscowości Chałupy (Ceynowy). Tamtejsza gmina posądziła wdowę po rybaku Krystę Ceynowinę. W rezultacie wydanego wyroku została utopiona. Obok realiów historycznych i obyczajowych, w tekst książki autorka wplotła słownictwo kaszubskie. Przesłaniem powieści jest ukazanie manipulowania ludzkim lękiem przed czarami. Wiadomo, że magia jest sferą niewidoczną, niematerialną a zatem niemożliwą do udowodnienia. Trzeba było zatem znaleźć przysłowiowego kozła ofiarnego. Książki W. Brzeskiej zostały docenione dzięki czemu autorka zdobyła nagrodę w konkursie literackim Księgarni Św. Wojciecha w Poznaniu.

W gronie literatów nas interesujących należy wymienić również Stefana Balickiego. Przez całe swoje dorosłe życie był związany z Poznaniem. Na tutejszym uniwersytecie studiował polonistykę, a po jej ukończeniu pracował jako nauczyciel-polonista. Obok pracy zawodowej udzielał się również w poznańskim środowisku literackim. Jego życie literackie było niezwykle krótkie. Zadebiutował w roku 1930, by być zmuszonym do przerwania twórczości pisarskiej w wyniku wybuchu wojny we wrześniu 1939 r. Przez dziewięć lat zdołał opublikować zaledwie pięć powieści. Podobnie jak w przypadku S. M. Salińskiego jego debiutem była powieść marynistyczna – „Dziewiąta fala”. Pomimo tak niewielkiego dorobku pisarskiego został on doceniony i w 1937 r. nadano mu Srebrny Wawrzyn Akademicki.

Jedna z najważniejszych powieści o tematyce pomorskiej napisanych w latach międzywojennych a poświęconych sprawom kaszubskim jest „Akwamaryna” Niny Rydzewskiej. Powieść ukazała się w 1937 r. Przez cały okres międzywojenny autorka aktywnie uczestniczyła w warszawskim życiu literackim. Szczególnie bliska była jej grupa poetycka Kwadryga. Była członkiem Sekcji Marynistycznej Tow. Literatów i Dziennikarzy. Jej zainteresowania społeczne znalazły odzwierciedlenie we wspomnianej tutaj powieści „Akwamaryna”.

Głównym tematem książki jest życie rybaków kaszubskich. Na kartach swojej powieści opisała codzienne zmaganie z żywiołem morskim, który z jednej strony był dla nich źródłem utrzymania, lecz z drugiej był permanentnym zagrożeniem dla życia. Książka została napisana z ogromną dbałością o szczegóły. Ta cecha jej pisarstwa była obecna w całej późniejszej twórczości. Opublikowana powieść w zamierzeniach autorki miała stanowić część pierwszą trylogii „Rybacy bez sieci”. Tom drugi „Mol na Krzyskim Wzgórzu” ukazał się w Szczecinie już po przedwczesnej śmierci autorki w 1958 r. „Akwamaryna” została wyróżniona w konkursie marynistycznym im. Szareckiego.

W prezentacji dorobku marynistyki okresu międzywojennego nie można pomijać literatury dziecięco-młodzieżowej. W przedwojennym procesie wychowawczym do spraw patriotycznego kształtowania młodzieży przywiązywano ogromną wagę. A jednym  z jego elementów tego procesu była popularyzacja inaczej mówiąc propaganda zagadnień polskiego morza. Do tego zadania angażowano najlepszych pisarzy zajmujących się literaturą dziecięcą i młodzieżową. Dlatego nie mogło w tym gronie zabraknąć jednego z najbardziej znanych, czyli Kornela Makuszyńskiego. W jego dorobku pisarskim znalazła się również książka – powieść dla młodzieży o tematyce marynistycznej. Powieść nosi tytuł jak najbardziej adekwatny do tematyki marynistycznej tytuł – „Wielka Brama”. Napisał ją i opublikował w 1935 r. Historię jej powstania w swoich wspomnieniach zrelacjonował  warszawski wydawca Gebethner. Swego czasu pisarz żalił mu się, że brakuje mu tematu na nową książkę. Wówczas wydawca zaproponował mu by napisał coś o porcie w Gdyni. Był to temat nader aktualny i atrakcyjny, który ponadto budził wiele emocji w całym społeczeństwie. I z tej inspiracji powstała „Wielka brama”. Jest to typowa powieść napisana na zamówienie społeczne. Gdynia została przedstawiona w niej jako symbol siły gospodarczej niepodległej Polski. Główny bohater – Piotrek – charakteryzuje się młodzieńczą energią i zapałem, radosnym obliczem i jasnym spojrzeniem skierowanym w świetlaną przyszłość. Jest samotnym marzycielem, który pozbawiony rodziców, jedynie dzięki swojej pracowitości i determinacji dąży do osiągnięcia zamierzonego celu. Postać tego młodego „junaka” jest jednoznacznym obrazem wszystkich zamierzeń i dążeń realizowanych przez społeczeństwo polskie. I to nie tylko w dziedzinie gospodarki morskiej.

W tym samym czasie swoją powieść dla dzieci noszącą tytuł „Dziecko morza” (1937) publikuje Maria Buyno-Arctowa. W okresie międzywojennym jest jedna z najpłodniejszych autorek książek dla młodego pokolenia Polaków. Łącznie opublikowała ich 67. Zapewne ułatwieniem w jej pracy pisarskiej, obok niewątpliwego talentu literackiego był fakt iż była współwłaścicielką wydawnictwa Michała Arcta.

Wśród pisarzy tamtego czasu należy zwrócić uwagę na jeszcze jedną pisarkę. Była nią Zuzanna Rabska. Po studiach polonistycznych w Krakowie pracowała na rzecz popularyzacji czytelnictwa wśród niezamożnych grup społeczeństwa. Jej dorosłe życie obracało się wokół dwóch pasji – bibliofilstwa oraz twórczości literackiej dla dzieci i młodzieży. W tym pierwszym zakresie była współzałożycielką Polskiego Tow. Bibliofilów. Jako pisarka w 1925 r. opublikowała książkę „Baśnie kaszubskie”, której podstawę stanowi folklor kaszubski. Książka cieszyła się sporym zainteresowaniem, co sprawiło, że zarówno w latach międzywojennych, jak również po wojnie była wielokrotnie wznawiana.

Powyższy przegląd literatury pięknej dotyczącej tematu marynistycznego i pomorskiego nie wyczerpuje całości zagadnienia. Niemniej jednak wskazuje, że tematy te zaczynały być obecne w obiegu literackim. Ten przedwojenny zaczyn zaowocował rozwojem tej literatury w latach powojennych.

Andrzej Kotecki

Myśl Polska, nr 23-24 (5-12.2022)

Redakcja