PublicystykaNadmiar mitów

Redakcja8 miesięcy temu
Wspomoz Fundacje

W sytuacji  koncentrowania uwagi wokół wartości materialnych, zanikły u nas, mimo deklarowanej wolności, dyskusje światopoglądowe, w tym dotyczące kwestii ekonomicznych. Wbrew deklarowanemu pluralizmowi stanowisk – w dziedzinie ekonomicznej dochodzi u do głosu jeden pogląd.

Dyskusje światopoglądowe toczyły się w PRL i były cenione przez środowisko Stowarzyszenia PAX za życia Bolesława Piaseckiego (na zdjęciu m.in. z Wojciechem Żukrowskim i prof. Mieczysławem Żywczyńskim) a także jego następcy Zenona Komendera. Bolesław Piasecki inspirował konferencje naukowe w Ojrzanowie i w Halinie podkreślając znaczenie budowania w sobie autentycznego poglądu na świat. Wskazywał też deprawującą rolę konformizmu.

W czasach PRL po 1956 roku rozgorzały dyskusje światopoglądowe oraz dotyczące kwestii własności. Przełomowe znaczenie miał II Sobór Watykański, a zwłaszcza encykliki  papieża Jana XXIII, który wyraźnie stwierdził, iż z prawem naturalnym są zgodne trzy następujące formy własności: państwowa, spółdzielcza i prywatna. Która z nich ma przeważać w danym państwie, w określonym czasie, decyduje rząd troszcząc się o dobro ogólne. Było to odejście od dotychczasowych nauk papieskich aprobujących kapitalizm.

Współbrzmiało z tym poglądem stanowisko części neotomistów, którzy dokonali drobnej korekty poglądów św. Tomasza z Akwinu. Ich zdaniem z prawa naturalnego nie wynika prawo do własności prywatnej – jak twierdzi Tomasz – lecz prawo do korzystania z dóbr materialnych, których nikt nie powinien być pozbawiony. Wcielanie w życie teorii ekonomicznych godzących w człowieka będzie się utrzymywać dopóki nie zostanie podniesiony poziom edukacji, która warunkuje stan świadomości społeczeństwa.

Ideologia neoliberalna wywarła silny wpływ. Aprobowana przez nią rywalizacja, pochwała indywidualnej przedsiębiorczości oraz kult wolnego rynku doprowadził do wzrostu egoizmu. Wspólnotowość została podważona na rzecz aprobaty dla indywidualnego sukcesu. Dążenie do wartości materialnych wyparło w XXI wieku zainteresowanie znaczeniem rozwoju duchowego. Doprowadziło do zdeprecjonowania znaczenia ideałów, do bezideowości  oraz do uznania, że czynnikiem determinującym jest sfera gospodarcza.

Wbrew zakorzenionym u nas poglądom, źródłem przemian jest świadomość jednostek. Powołane do życia przepisy prawne wywołują zmiany w sferze gospodarczej. Mitem jest, że neoliberalizm ekonomiczny prowadzi automatycznie do liberalizmu światopoglądowego. Innymi słowy, zalecana wolność w sferze gospodarczej nie  gwarantuje  wolności jednostkom.

Gospodarka neoliberalna wywołuje niepokojące zmiany w psychice człowieka. Między innymi wznieca międzypokoleniowe konflikty oraz wypiera bezinteresowność w kontaktach człowiek – człowiek. Mitowi wolnego rynku towarzyszy mit człowieka nowoczesnego, bezwzględnie dążącego do zaspokajania własnych interesów.

Zespolenie demokracji z neoliberalizmem powoduje trudną do rozwiązania sprzeczność, ponieważ gospodarka neoliberalna prowadzi do rozwarstwienia materialnego społeczeństwa. Wielkie fortuny powstają kosztem osób, które biednieją.  A ceniona  powszechnie w naszej kulturze demokracja – abstrahując  od rozmaitych  teorii tego ustroju – głosi  wartość równości. Równość formalnoprawna pozostaje w sferze deklaracji o ile nie towarzyszy jej duża liczebnie grupa średniozamożnych obywateli, czyli likwidacja drastycznego rozwarstwienia materialnego,

Przypomnę poglądy Mouniera, chrześcijańskiego personalisty, który w swoich dziełach nakłaniał do rewolucji mającej na celu zniesienie własności prywatnej jako źródła zła i niesprawiedliwości w życiu społecznym. Filozof ten dokonał w swoich dziełach syntezy poglądów ekonomicznych Marksa z etyką chrześcijańską. Dodam, że jego poglądy w czasach PRL, po okresie stalinowskim, propagowała grupa chrześcijańska „Wieź” utworzona przez Tadeusza Mazowieckiego. Będąc premierem wprowadzał kapitalizm nie wyjaśniając zmiany swojego stanowiska.

Wspólnotowość po 1989 roku została podważona na rzecz aprobaty dla indywidualnego sukcesu. Rywalizacja, jak również pochwała indywidualnej przedsiębiorczości oraz kult tak zwanego wolnego rynku, doprowadził do traktowania rozwarstwienia materialnego jako stanu oczywistego.

Społeczeństwo zmęczone niedostatkiem, nie korzysta z prawa obywateli do oporu wobec władzy państwowej nawet gdy zamykane są szkoły, gdy brakuje bezpieczeństwa socjalnego, nawet gdy zatrudnienie staje się niepewne. Ta bierność społeczeństwa utrzymuje się też wtedy, gdy reformy służby zdrowia doprowadziły do faktycznego braku bezpłatnego lecznictwa. Edukacja upadla, a można było utrzymać strukturę wyższych uczelni, czerpiąc wzory z cenionego obecnie okresu Polski Niepodległej. Utrzymał się ten system w czasach PRL. Obecnie liczą się tak zwane punkty, a najwięcej ich się uzyskuje drukując po angielsku w Stanach Zjednoczonych. Niepokojąca reforma edukacji wprowadzona przez ówczesnego ministra Gowina wyrabia przekonanie, że nie mamy własnego języka i wywołuje kompleksy. Przerażający jest brak protestów wobec tego, co niszczy naszą kulturę.

Trudności z uzyskaniem pracy spotęgowały konflikt między młodszym a starszym pokoleniem. Głosi się, że osoby pracujące utrzymują emerytów i rencistów. Zamazuje się fakt, że z poborów każdego obywatela ściągane są świadczenia na rzecz jego przyszłej emerytury, bądź renty. Wznieca się międzypokoleniowy konflikt po to, by odwrócić uwagę od osób odpowiedzialnych za wadliwe gospodarowanie świadczeniami na przyszłe renty i emerytury. Pokolenie wstępujące oczekuje, że zostaną im oddane miejsca pracy zajmowane przez osoby od nich znacznie starsze.

Gospodarka neoliberalna spowodowała, że dążenie do wartości materialnych wyparło również bezinteresowność w kontaktach człowiek-człowiek. Zanikło znaczenie więzów przyjaźni, którą cenił i pisał o niej Bolesław Piasecki. Tę ostatnią zastąpiły więzi o charakterze interesownym. Rozkwitowi tej gospodarki towarzyszy kultura mediów, która jest rezultatem rozkwitu cywilizacji. Jednakże  programy telewizyjne oraz internet także nie są siłą inspirującą dążenia do rozwoju wewnętrznego człowieka i poszukiwania wyższych wartości łączących ze sobą jednostki. Rozwijają chciwość i zaprzątają umysł sukcesem.

Procesy zjednoczeniowe w sferze ekonomicznej i finansowej, jak również technicznej wyprzedziły stan świadomości społeczeństwa. Proces scalania świata przez koncerny doprowadził do tego, że nie ukształtowało się poczucie, iż każdy z nas stanowi cząstkę ludzkości oraz cząstkę kosmosu.

Prof. Maria Szyszkowska

Myśl Polska, nr 11-12 (14-21.03.2021)

Redakcja