HomeTagArchiwa: Trójmiasto | Myśl Polska

https://myslpolska.info/wp-content/uploads/2026/09/W.-Kosiniak-Kamysz-i-T.-RoseWEBP_LANDSCAPE_1620-1280x720.jpeg

Na mój babski rozum wychodzi, że jesteśmy oszukiwani. Nie daję wiary w to, że rządzący mówią nam prawdę, że chcą naszego dobra. Sposób w jaki jesteśmy straszeni rzekomo nadchodzącą rosyjską agresją, która spowoduje nieuniknione uczestnictwo Polski w wojnie, wywołuje we mnie szereg wątpliwości.  Zapowiedź konieczności ucieczki z miejsca zamieszkania w siną dal, donikąd, z plecakiem ucieczkowym, promowanym przez ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza, budzi negatywne wspomnienia z mojego dzieciństwa.  Wspomnienia z wojny Przypominają mi opowieść...

https://myslpolska.info/wp-content/uploads/2026/09/klub-Rozi529687-Wplyw-Euro-na-branze-rozrywkowa__c_4_58_891_621__f_05005611672_04975845411-1280x720.jpeg

Od urodzenia spędziłam większość mojego życia w centrum Gdyni, mieszkając wraz z rodzicami przy ulicy Świętojańskiej. Dopiero z początkiem XXI wieku przeniosłam się do Gdańska.  Trójmiejska przestępczość z okresu międzywojennego, minionego XX wieku była mi znana z opowieści moich antenatów. Szczególnie niebezpieczni dla młodego państwa polskiego, powstałego po I wojnie światowej, byli niemieccy szpiedzy i dywersanci. Przez jednego z nich mój dziadek, kapitan Marynarki Wojennej RP, Bolesław Lewicki został z premedytacją potrącony w trakcie jazdy...

https://myslpolska.info/wp-content/uploads/2025/12/601485782_1408731677532051_4192238762067120198_n.jpg

Z początkiem roku zaczną się spotkania Klubu Myśli Polskiej w Trójmieście. Na początku dwójka szanownych przyjaciół w osobach Mateusza Piskorskiego oraz Tomka Jankowskiego będzie prezentować najnowszą książkę „Ostatni więzień Rakowieckiej”, która już wzbudziła popłoch w salonie. Gdynia 11 stycznia, Dom Rzemiosła, na ul. 10 lutego 33, na II piętro, godzina 17:00.

https://myslpolska.info/wp-content/uploads/2024/03/dziki-w-lesie-1280x720.jpg

W związku z coraz bliżej zaplanowanym urzędowo terminem wyborów municypalnych na ulicach miasta, w którym mieszkam, spotykam polityków szczebla lokalnego starających się o reelekcję. Są oni nad wyraz mili i przystępni. Rozdając swoje elegancko wydane materiały wyborcze, częstują łakociami, tudzież dobrą aromatyczną kawą. Chętnie wchodzą w werbalną interakcję z ludźmi, których oceniają jako ich potencjalny, ewentualny, miejscowy elektorat. Kaban czyli dzik Będąc pytanym w tego typu okolicznościach przez lokalnych polityków, o to co moim zdaniem...