FelietonySędzia – urząd, a nie gwiazda
Ćwierćfinał Pucharu Polski, w którym starły się warszawska Legia i białostocka Jagiellonia, był wyjątkowo niesmaczną potrawą, nawet jak na warunki standardów sędziowania w Polsce. Być może ze względu na personalia. Zawód sędziego sportowego, choć dotyczy może mniej poważnych zagadnień życia publicznego, powinien podlegać tym samym prawidłom co sędziego sądowego. Niestety i tutaj następuje tabloidyzacja. Jeśli ktoś słuchał tłumaczenia sędziego Szymona Marciniaka z podjętych we wspomnianym meczu decyzji, to pewnie miał wrażenie, że oglądał inny mecz....









