Ukraina jest wobec Polski państwem wrogim. Po nieprzyjaznych, wręcz prowokacyjnych gestach jej władz stało się to dla niemal wszystkich nad Wisłą oczywiste. Piszę „niemal”, gdyż wśród mędrków miejscowego chowu zawsze znajdą się tacy, którzy muszą mieć zdanie oryginalne, nawet jeśli byłoby ono w oczywisty sposób absurdalne. Mamy też u nas liczne osoby pracujące dla obcych ośrodków wpływu, zwyczajnych ojkofobów, ludowych filozofów i hierarchów Kościoła katolickiego. To jednak, zarówno w sensie ilościowym, jak i jakościowym garstka....









