OpinieW poszukiwaniu zaginionych rusofili
Przez moment było mi żal Marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. Stało się to po tym jak zaczął się festiwal medialnego łajania go za to, że miał przed laty kontakty z Rosjanką, która pracuje dla Rosyjskiego Domu Aukcyjnego w Petersburgu. Ale szybko mi przeszło. Marszałek użył swojego otworu oralnego i wygłaszał równie rusofobiczne bzdety co jego przeciwnicy. Tyle, że ich wektor był skierowany w przeciwną stronę. W tym momencie przypomniał mi się Mikołaj Gogol i cytat z...



