OpinieŻyj i daj żyć innym
5 lat temu
Nie znoszę fanatyków. Jakkolwiek małostkowo by to nie zabrzmiało, mierzi mnie sama ich obecność. Ich doskonale bezrefleksyjna pewność siebie. Ich całkowita impregnacja na argumenty i niezachwiana niezdolność do jakiejkolwiek autokrytycznej analizy. Nie odczuwam do nich cienia sympatii, nawet wtedy gdy głoszone przez nich hasła choć w części pokrywają się z moimi przekonaniami. Przede wszystkim dlatego, że wierzę, iż adwersarzy należy właśnie przekonywać a nie zmuszać do przyjęcia prezentowanych przeze mnie postaw i poglądów. Moja antypatia...
