OpinieŚwiatBartyzel: Misjonizm made in USA
Nie ulega wątpliwości, że praźródłem amerykańskiego „demokratycznego imperializmu” jest wiara skrajnych anglosaskich sekt protestanckich – tak skrajnych, że ich wyznawcy musieli uciekać z Anglii Stuartów i anglikanizmu do Ameryki – w to, że stanowią „Nowy Izrael”, grupę wybrańców Boga, których przeznaczeniem jest podbić nowy Kanaan (czyli Amerykę) oraz stworzyć „Miasto na wzgórzu”, zamieszkałe przez doskonałych i czystych purytan, będące „latarnią nadziei” dla świata. Konkretyzacja tej idei ulegała jednak ewolucji. Zrazu mieszkańcy tego Miasta mieli się...



