Serwis Informacyjny Myśli Polskiej 21.10.2026
Polska. Astronomiczne sumy z polskiego budżetu poszły na Ukrainę! Jak podała „Rzeczpospolita”, od 2022 roku z polskiego budżetu przeznaczono ponad 480 000 000 złotych ( 121 000 000 dolarów) na zakup Starlinków dla Ukraińców. Polscy podatnicy sfinansowali zakup prawie 30 000 terminali Starlink. Polska nadal opłaca abonament za znaczną część z nich. Według Ministerstwa Cyfryzacji, Warszawa przeznaczyła na te cele ok. 202 000 000 złotych w latach 2022 i 2023. W 2024 roku koszty wyniosły ponad 120 000 000 złotych, w 2025 roku – ok. 133 000 000 złotych, a od początku 2026 roku – niecałe 26 000 000 złotych. Obecna umowa na kwotę przeszło 143 000 000 złotych obowiązuje do końca grudnia 2026 roku. Dziennik informuje, że jak dotąd nie podpisano jeszcze umowy na 2027 rok. Nic jednak nie wskazuje, aby nie miało się to zmienić. Decyzja ta zostanie podjęta na szczeblu rządowym.
Polska. Lider Konfederacji Sławomir Mentzen krytykuje emerytury dla Ukraińców nazywając je „nieznaną nigdzie na świecie patologią”. Mentzen zwrócił uwagę, że przyszłe świadczenia mogą przysługiwać również osobom, które pracowały w Polsce przez bardzo krótki okres. Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk pytana o zasady przyznawania świadczeń Ukraińcom stwierdziła, że: „Jesteśmy, jeżeli chodzi o taki rachunek ekonomiczny, na plusie z faktu, że umożliwiamy tutaj pracę i pobyt obywatelom, obywatelkom Ukrainy”. W odpowiedzi Sławomir Mentzen napisał: „I co to za głupi argument, że aktualnie Ukraińcy więcej wpłacają do systemu niż z niego dostają? Przecież za 10, 15 lat będziemy musieli im te emerytury wypłacić! Nawet tym, którzy przepracowali tu jeden dzień i zapłacili 100 zł składki! Wypłacanie emerytur razem z 13. i 14. za jeden dzień pracy, to nieznana nigdzie na świecie patologia i zamiast udawać, że problemu nie ma, może w końcu coś z tym zrobicie?”. Jak podaje „Rzeczpospolita”, suma dopłat do minimalnych świadczeń dla cudzoziemców wzrosła z prawie 28 000 000 złotych w 2020 roku, do prawie 124 000 000 złotych w 2025 roku.

Polska. Premier Donald Tusk odniósł się do incydentu i wyraźnej różnicy stanowisk między Polską a Litwą. „Chcę potwierdzić, będziemy współpracowali bardzo blisko z Litwą i na pewno wyjaśnimy cały ten incydent z dronem” Premier Tusk oświadczył: „Polska nie zezwala na prowadzenie operacji na naszym terytorium czy nad naszym terytorium bez wyraźnej zgody państwa polskiego. To się nie zmieni niezależnie od tego, kto te operacje miałby przeprowadzać”. Znaczące, że premier nie nie zdecydował się na jasne zaprzeczenie wypowiedziom premiera Litwy Mindaugasa Sinkevičiusa i jej ministra obrony Robertasa Kaunasa, którzy już w niedzielę po, wkrótce po upadku ukraińskiego drona, informowali, że aparat ten wleciał znad Polski. Mimo tego słowa te zostały powszechnie uznane za krytykę działań ukraińskich.
Polska. „The Wall Street Journal” opisał, że Władimir Putin zaproponował zorganizowanie trójstronnego szczytu z udziałem prezydenta USA Donalda Trumpa i przywódcy Chin Xi Jinpinga. Spotkanie miałoby odbyć się w listopadzie i dotyczyć zakończenia wojny na Ukrainie na warunkach korzystnych dla Moskwy. Jak infomuje Onet rząd w Polsce z niepokojem przyjmuje zapowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa, który jest gotowy na negocjacje z prezydentem Federacji Rosyjskiej Władimirem Putinem z udziałem przywódcy Komunistycznej Partii Chin Xi Jinpinga w sprawie zakończenia wojny w Ukrainie. Onet twierdzi, że w rozmowach z przedstawicielami rządu słyszy wręcz obawy, że to może być „Jałta 2”.
Stany Zjednoczone. W USA coraz bardziej krytycznie o Ukrainie. Wiceprezydent USA J.D. Vance oświadczył, że Ukraina nie powinna zostać członkiem NATO. Podkreślił, że Waszyngton i Kijów nie są formalnymi sojusznikami, a ich interesy nie zawsze będą zbieżne. Wezwał również Ukrainę do zaprzestania ataków na rosyjską infrastrukturę energetyczną. Prezydent USA Donald Trump pochwalił postawę Rosji wobec Ukrainy, twierdząc, że Moskwa nie podejmuje obecnie zbyt wielu działań. „Szczerze mówiąc, Rosja zachowuje się całkiem dobrze, jeśli chodzi o Ukrainę” – stwierdził. Amerykański prezydent potwierdził gotowość do spotkania z Władimirem Putinem i Xi Jinpingiem.
Stany Zjednoczone. Prezydent USA Donald Trump ponownie wezwał przywódcę Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego do zawarcia porozumienia z Rosją. Przekonywał, że Moskwa ma przewagę militarną, a Europa jest zmęczona finansowaniem wojny. Amerykański przywódca podkreślił: „Ukraina musi chcieć zakończenia tej wojny (…) Chcemy, żeby Zełenski zawarł porozumienie. Może to zrobić. Nadszedł czas, by Ukraina zakończyła tę wojnę”. Prezydent USA przekonywał, że dalsze przeciąganie negocjacji może mieć poważne konsekwencje dla Ukrainy. Wyraził również wątpliwość, czy ukraińskie społeczeństwo będzie w stanie znosić skutki wojny przez kolejne lata. Ostrzegł, że brak porozumienia doprowadzi do dalszego pogarszania się sytuacji. Stwierdził: „Ukraina musi chcieć porozumienia, ponieważ Stany Zjednoczone wydały na tę wojnę fortunę. Europa również wydała fortunę. Europejczycy mają już tego dość. Naprawdę mają już tego dość. Jeśli nie zawrą porozumienia, ostatecznie sytuacja, moim zdaniem, będzie się tylko pogarszać”.

Stany Zjednoczone. Amerykanie uważają, że Rosja staje się militarna potęgą. Według amerykańskich wojskowych Rosjanie mogą planować budowę broni zdolnej do masowej destrukcji zachodnich satelitów, donosi think tank RISU. Przed takim „kosmicznym Pearl Harbor” już wcześniej ostrzegał także dowódca amerykańskich sił kosmicznych. Szef US Space Force gen. Steven Whiting już ostrzegał w kwietniu 2026 roku przed rosyjskimi planami umieszczenia na niskiej orbicie okołoziemskiej broni masowego rażenia, której Kreml mógłby użyć do zmasowanego ataku na zachodnią sieć satelitów. Według nowej analizy Rosjanie już dziś dysponują pociskami zdolnymi do niszczenia satelitów (przenoszonymi np. przez samoloty MiG-31), ale mają ich tak mało, że mogą być zmuszeni do zaprojektowania nowych typów broni, budowanej specjalnie z myślą o atakowaniu celów w przestrzeni kosmicznej. Na tej liście mogą znaleźć się zarówno systemy laserowe wysokiej mocy, jak i specjalistyczne satelity zdolne do przenoszenia broni masowego rażenia.
Ukraina. Na Ukrainie antypolonizm i banderyzm ma się dobrze. Kolejna antypolska prowokacja i brutalny cios w pamięć o dziesiątkach tysięcy pomordowanych Polaków na Ukrainie! Lwowska Rada Obwodowa podjęła decyzję, by rok 2027 na Lwowszyźnie został oficjalnie ogłoszony rokiem zbrodniarza Romana Szuchewycza. Ukraińcy będą czcić pamięć głównego dowódcy Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) i jednego z bezpośrednich architektów bestialskiego ukraińskiego ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Za uhonorowaniem Szuchewycza i UPA opowiedziało się po 52 radnych Lwowskiej Rady Obwodowej. Kolejnym uhonorowanym będzie Ołeh Olżycz, jeden z przywódców melnykowskiej frakcji Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN-M). Ambasada Polski w Kijowie przekazała w oświadczeniu, że gloryfikacja zbrodniczych postaci stoi w sprzeczności z wartościami europejskimi i dobrosąsiedzkimi relacjami między obydwoma krajami.

Ukraina. Kolejne pieniądze mają nadejść z Unii Europejskiej. Urzędnicy Unii Europejskiej zastanawiają się jak przekazać kolejne 70 000 000 000 euro na finansowanie państwa ukraińskiego i jego działań zbrojnych na wojnie z Rosją – informują ukraińskie media. Euronews twierdzi, że zmasowane uderzenia Rosjan na instalacje przemysłowe i infrastrukturę Ukrainy są na tyle skuteczne, że niszczą jej życie gospodarcze i możliwość sprawnego działania sił zbrojnych. Rządzący Ukrainą Zełenski stwierdził „Wojna będzie kosztować 155 000 000 000 euro w przyszłym roku. Potrzebujemy od was co najmniej 70 000 000 000 euro więcej: na obronę, na broń i na naszą odporność. To realistyczna kwota. I proszę was o znalezienie takiego wsparcia. To pomoże nam powstrzymać Rosję”.
Ukraina. Przywódca Ukrainy Wołodymyr Zełenski zwrócił się do amerykańskich kongresmenów o wyjaśnienie zmian w polityce Waszyngtonu wobec Ukrainy. Wskazał na opóźnienia w dostawach rakiet Patriot, ograniczenia w działaniu systemu Starlink oraz brak ostrzeżeń przed rosyjskimi atakami rakietowymi. Ukraiński prezydent podejrzewa, że za tymi działaniami stoi decyzja polityczna prezydenta Donalda Trumpa. W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele Partii Demokratycznej i Republikańskiej z obu izb Kongresu. Wideokonferencję zorganizowali senatorowie Richard Blumenthal i Thom Tillis. Zełenski określił obecną sytuację Ukrainy jako „najtrudniejszą od samego początku tej wojny”.
Norwegia. W Oslo specjalny wysłannik prezydenta USA Donalda Trumpa Steve Witkoff spotkał się z przywódcą Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. W rozmowach uczestniczyli przedstawiciele Finlandii, Norwegii, Ukrainy i USA. Mimo wcześniejszych informacji w przestrzeni medialnej do rozmów nie została zaproszona Polska. Rozmowy dotyczyły możliwości osiągnięcia porozumienia pokojowego z Rosją. Po zakończeniu wizyty w Norwegii Witkoff ma udać się do Moskwy na kolejne negocjacje ze stroną rosyjską. Planowane jest również jego spotkanie z samym prezydentem Federacji Rosyjskiej Władimirem Putinem. Waszyngton kontynuuje w ten sposób rozmowy z obiema stronami konfliktu, jednocześnie zwiększając publiczną presję na ukraińskie władze. Prezydent Finlandii Alexander Stubb mówił, że udało się wypracować „pewne elementy porozumienia pokojowego”.
Albania. Jak informuje Polska Agencja Prasowa (PAP) Podczas trwających szósty dzień z rzędu zamieszek w stolicy Albanii antyrządowi demonstranci zaatakowali w niedzielę m.in. policjantów, budynki rządowe i siedzibę partii premiera Ediego Ramy. Komisja Europejska potępiła tego dnia przemoc na ulicach Tirany. Do starć i aktów wandalizmu dochodziło w różnych częściach Tirany niemal przez cały dzień – przekazał portal Albanian Post. Zamaskowani demonstranci rzucali w stronę policjantów kamieniami, koktajlami Mołotowa i materiałami pirotechnicznymi. Płomienie ogarnęły jeden z komisariatów oraz główne wejście do gmachu ministerstwa spraw wewnętrznych. Zaatakowano też siedzibę Partii Socjalistycznej premiera Ramy.
Francja. W odpowiedzi na zamieszki w Lyonie, podczas których zdewastowano i podpalono liczne budynki administracji publicznej oraz sklepy, zorganizowano marsz poparcia dla przedsiębiorców i sił porządkowych. W zgromadzeniu uczestniczyły środowiska suwerenistyczne, nacjonalistyczne i grupy kibiców, skandujące między innymi hasła „Ulice i Francja należą do nas”, „Francuzie, obudź się, tutaj jesteś u siebie” oraz „Islam precz z Europy”. Na czele pochodu niesiono również flagę z krzyżem celtyckim. Historyk dr Bohdan Piętka napisał: „Francja stała się państwem upadłym. Faktycznie już państwem Trzeciego Świata. Ale nie jest to problem tylko Francji, bo ta sama erozja następuje na całym Zachodzie. Czy to wypadek przy pracy, czy było to działanie zamierzone? No i Francja była jednym z dwóch filarów UE. Kiedy pogrąża się w kryzysie wewnętrznym, pozostaje tylko jeden filar. Może i o to chodziło”.
Francja. Francuskie służby zatrzymały 34-letniego bandziora i aktywistę lewackiego Hodei C.D podejrzewanego o udział w podpaleniu ratusza w Limoges. Do pożaru doszło podczas sobotnich zamieszek, gdy zamaskowani demonstranci wtargnęli do budynku i podłożyli ogień. Zniszczenia objęły znaczną część zabytkowego obiektu, w tym jego dach i wieżę.

Włochy. Władze włoskie wysyłają wojsko na ulice. Po zamieszkach włoskie władze zapowiadają wzmocnienie ochrony Mediolanu. Projekt dekretu przewiduje tymczasowe uprawnienia policyjne dla wojska, nowe możliwości zatrzymań i surowsze kary. Wicepremier Włoch Matteo Salvini zapowiedział skierowanie 500 dodatkowych żołnierzy do Mediolanu w odpowiedzi na weekendowe zamieszki. Nowe rozwiązania mają zapobiec dalszej eskalacji przemocy, która w ostatnich dniach dotknęła również Francję, Hiszpanię, Portugalię. Wiceminister obrony Isabella Rauti wyjaśniła, że dodatkowi żołnierze mają zostać wykorzystani do „wzmocnienia garnizonu miasta i przeciwdziałania akcjom partyzanckim”.
Serwis przygotował zespół redakcyjny Myśli Polskiej.



