FelietonyZinkiewicz: Polska według Kiepskich

Redakcja1 godzinę temu
Wspomoz Fundacje

Serial komediowy Świat według Kiepskich, emitowany na antenie Polsatu od 16 marca 1999 roku do 16 listopada 2022 roku, oceniam jako współczesne arcydzieło srebrnego ekranu. Jest on dziełem, które nie traci na wartości, aktualności ani znaczeniu, pomimo upływu czasu i zmieniających się okoliczności. 

W sitcomie tym dostrzegam gryzące szyderstwo i ironię ze zmian ustrojowych, które nastąpiły w Polsce. Zmian polegających na zastąpieniu realnego socjalizmu kompradorskim kapitalizmem. Serial ten, stanowi pewnego rodzaju kronikę zachodzących przemian ukazanych w krzywym zwierciadle krytyki. Ponadczasowy realizm podejmowanych tematów w poszczególnych odcinkach powoduje, że jest on cały czas aktualny. Niezrównana gra aktorska (i reżyseria) z wdziękiem przenosi nas w nasz polski kiepski świat.

Polskie osobowości 

Serial opowiada o perypetiach życiowych rodziny Kiepskich i ich sąsiadów. Nadziejach i obawach egzystencjalnych prostych, przeciętnych ludzi mieszkających w starej kamienicy na osiedlu Kosmonautów, przy ulicy Ćwiartki 3/4 we Wrocławiu. Między innymi w odcinku nr 113 (2) „Armagiedon” z 4 września 2002 roku można doszukać się aluzji do zagrożenia wojną nuklearną. Natomiast odcinek nr 144 (231) „Jeleń Ferdynand” z 5 kwietnia 2003 roku ośmiesza naiwne nadzieje na poprawę bytu Polaków wprowadzanych przez Niemców do Unii Europejskiej.

W serialu dominującym wątkiem, jest pracowitość drobnego przedsiębiorcy Mariana Paździocha, handlującego na bazarze bielizną, na stoisku typu „szczęka”. Pomimo ogromnego wysiłku, pracowitości, pomysłowości i przejawianego sprytu, nie odnosi oczekiwanego sukcesu ekonomicznego. Natomiast jego przeciwieństwo, głowa rodziny Ferdynand Kiepski, leniwy mężczyzna w średnim wieku, unikający każdej pracy (podkradający pieniądze żonie i emerytce teściowej), żyje bezstresowo na tym samym ekonomicznym poziomie. Ulubionym zajęciem Ferdka jest oglądanie TV (zwłaszcza piłki nożnej). Jego syn Walduś dzieli z ojcem Ferdynandem zamiłowanie do wódki i piwa marki „Mocny Full” oraz oglądania meczów piłki nożnej.

Obraz patologii polskiej rzeczywistości 

Wybitnie prześmiewczym odcinkiem o współczesnej patologicznej rzeczywistości jest odcinek nr 324 „Wspólnota” z 3 marca 2010 roku, w którym pewnego dnia Ferdynand Kiepski dowiaduje się od prezesa spółdzielni mieszkaniowej, że można uzyskać fundusze z Unii Europejskiej na remont kamienicy. Każdy z sąsiadów ma na tę sprawę inny pogląd. Marian Paździoch namawia Ferdynanda Kiepskiego do przejęcia zarządzania wspólnotą mieszkaniową (od 11 minuty). Przedstawia mu tak zwany program oszczędnościowy (od 12 minuty): „w fakturze wpisujemy 2 miliony a remontujemy za 20 tysięcy……zaoszczędzonymi pieniędzmi dzielimy się po połowie…..jest jeden warunek ja muszę zostać przewodniczącym wspólnoty mieszkaniowej”. Sprytny plan Paździocha na zebraniu wspólnoty mieszkaniowej dekonspiruje Arnold Boczek. W konsekwencji zostaje wybrany na przewodniczącego safanduła Koszałkowski, według Ferdka: „dziadyga, który nawet nie wie jak się nazywa! Przecież on nic nie zrobi Halinka”, natomiast według Halinki Kiepskiej: „Może i nic nie zrobi, ale i nic nie zepsuje. Przynajmniej porządny zwyczajny człowiek”. Okazało się jednak, że po wyborze na przewodniczącego wspólnoty mieszkaniowej, Koszałkowski pobrał wszystkie pieniądze z banku przeznaczone na remont kamienicy, które następnie przegrał w kasynie. O podobnej prześmiewczej tematyce jest kolejny (nr 455 z 12 listopada 2014 roku) odcinek Świata według Kiepskich – „Bolero”. Dotyczy on wybudowanej przez wspólnotę mieszkaniową windy oraz peregrynacji z tym związanych.

Jesteśmy Polską Kiepskich 

Świat według Kiepskich jest arcydziełem sztuki teatralnej srebrnego ekranu. Jest dziełem, które wywiera trwałe wrażenie na młodym widzu i przechodzi do współczesnej historii, czego dowodem jest retransmisja poszczególnych odcinków tego sitcomu przez bardzo młodych ludzi na YouTube. Zdumiewająca jest też oglądalność retransmitowanych tam odcinków, dochodząca w niektórych przypadkach do kilkuset tysięcy odsłon! Całość tego serialu odbieram jako groteskowe, profetyczne przesłanie. Jako samospełniającą się przepowiednię, mającą za zadanie ukazywanie mrocznej, katastroficznej wizji przyszłości Polski w dobie kompradorskiego kapitalizmu. Wyrażona jest ona poprzez zniekształcenie rzeczywistości, absurd, ironię i kontrast komizmu z tragizmem (ciężko pracujący Marian Paździoch i leniwy alkoholik Ferdek Kiepski, dla którego „nie ma pracy z jego wykształcaniem”, obaj żyjący w zasadzie na tym samym nędznym poziomie materialnym). Łączy elementy fantastyczne z karykaturą, aby demaskować kryzys wartości, takich jak brak zwyczajnej ludzkiej uczciwości wobec sąsiadów itp. Jednocześnie ostrzega przed społecznymi i politycznymi zagrożeniami (między innymi, poprzez kreację w jednym z odcinków, postaci dziwaka i krętacza ministra Śliny, megakorupcji, czy też w jeszcze innym odcinku – kreację szalonego lekarza psychiatry itd.).

Ponadczasowości Świata według Kiepskich dowodzi samo życie, piszące jeszcze bardziej odważne, wydawałoby się wręcz nierealne scenariusze, przy których te z serialu są niewinną igraszką. Doznałem dziwactw i kunktatorstwa związanego z budową windy we wspólnotowym budynku. Poznałem też zaradność pewnego spryciarza, który dorobił się dwóch budynków mieszkalnych. W XXI wieku staliśmy się Polską według Kiepskich.

Eugeniusz Zinkiewicz

Redakcja