OpinieSukces polskich władz!

Red.41 minut temu
Wspomoz Fundacje
Lata starań i koronkowej pracy władz w Polsce dało efekty. Przez długie dziesiątki lat Polska była zupełnie niezauważana w Federacji Rosyjskiej. Politycy w Polsce prześcigali się w rusofobicznych deklaracjach i naprawdę niewiele to dawało. Dopiero w lutym 2022 roku udało się politykom w Polsce zwrócić uwagę Rosji na nasz kraj.

Dzisiaj wiemy, że Rosjanie uważają Polskę i Litwę za najbardziej wrogie kraje. Znacznie wyprzedziliśmy Wielką Brytanię, Niemcy i Stany Zjednoczone. Aż 62% Rosjan uznaje Polskę za państwo wrogie. Władze w Polsce i wcale w niemniejszym stopniu opozycja parlamentarna będą w pocie czoła pracować, by poprawić ten wynik. To nie jest ich ostatnie słowo.

Wicepremier i szef MSZ Radosław Sikorski powiedział, że w Brukseli, że podczas posiedzenia unijnych ministrów będzie podnosił kwestię obłożenia sankcjami także rafinerii, które przerabiają rosyjską ropę. Jest wielka szansa by wyjść przed szereg i być znów zauważonym! To nasz pomysł, i będziemy mieć jeszcze nie jeden podobny!

Ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar potwierdził, że trwają ostateczne ustalenia dotyczące przekazania na front kolejnych polskich myśliwców MiG-29. Tak podano w radiu! Nie szef rządu w Polsce czy minister obrony narodowej w Polsce informuje o tym fakcie, ale ambasador obcego państwa! Ha!

Co zostanie zauważane w Moskwie? Wiadomo – uderzenie w etos Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. Każda rodzina w Rosji kogoś straciła na tej wielkiej wojnie. Polska stała sie słynna dzięki likwidacji pomników upamiętniających tych co polegli na ziemiach polskich walcząc z Niemcami. Większość pomników została już zniszczona, ale jeszcze kilka się ostało.

Wiceszef Instytutu Pamięci Narodowej Karol Polejowski właśnie mówi o konieczności zburzenia ostatnich pomników żołnierzy Armii Czerwonej, również tych stojących na ziemiach odzyskanych i zdobytych. Pomniki się jednak kończą, zostało ich około 20-stu. IPN zachęca samorządy by występowały o likwidację tych pomników.

W budżecie Rzeszowa zarezerwowano aż 100 000 złotych na demontaż Pomnika Armii Czerwonej. Pomnik stoi tu od 1951 roku. U jego podstawy 15 lat później umieszczono tablicę z informacją, że jest to symbol tysiącletniej walki Polaków o wolność i niezawisłość narodową. Pod pomnikiem symbolicznie złożono też ziemię z miejsc straceń i męczeństwa Polaków z Rzeszowszczyzny. Od lat o jego likwidację zabiegało Prawo i Sprawiedliwość, Klub Gazety Polskiej, Konfederacja i Młodzież Wszechpolska.

Ta ostatnia czyli Młodzież Wszechpolska przechodzi samą siebie. Dwa lata temu stwierdziłem, że przyjdzie czas obeliski stojące na cmentarzach. Znajomy chadek powiedział mi, że zdecydowanie przesadzam, bo nikt niczego nie będzie na cmentarzach niszczył. W ubiegłym roku zobaczyłem zdewastowany nagrobek żołnierzy Armii Czerwonej w Sosnowcu na cmentarzu przy ulicy Zuzanny.

Młodzież Wszechpolska w Poznaniu chce wyrugowania z cmentarza miłostowskiego pomnika upamiętniającego radzieckich żołnierzy, którzy polegli na ziemiach polskich walcząc z hitlerowcami. Wyczyniane tam jakieś harce w rodzaju obwijania pomnika foliami. Zresztą nie tylko tam. Na cmentarzu żołnierzy radzieckich w Rybniku doszło do manifestacji działaczy Konfederacji i Ruchu Narodowego. Tam też odprawiono szopki z folią. Warto przy tej okazji wspomnieć, że Młodzież Wszechpolska na Śląsku bezrefleksyjnie czci tzw. Tragedię Górnośląska. Tym samym wpisała się w cierpiętniczą politykę ślązakowców i stronników czynu bojowego UPA.

Reasumując. Już 62% Rosjan nas nie lubi. Kolejnych 19% dyplomatycznie nazywa nas „konkurentami”. Więc mamy 81% mieszkańców Rosji, którzy za nami nie przepadają. Ale jeszcze 2% uważa Polaków za sojuszników, muszą wiec władze w Polsce nad tym popracować. Nie wolno im usiąść na laurach. Na dodatek muszą się bardzo spieszyć i strać, bo właśnie układa się nowy globalny ład. „Największy sojusznik Polski” i „gwarant naszej suwerenności” czyli Waszyngton układa się właśnie powolutku z Moskwą.

PS. Wiem, że polityka władz w Polsce jest szkodliwa dla naszego narodu. Wiem, że za rusofobię i zaangażowanie się po jednej ze stron konfliktu na Ukrainie przyjdzie nam drogo zapłacić. Wiem, że pokoleniami będziemy spłacać bezrefleksyjną pomoc finansową i militarną dla Ukrainy.
Ale chętnie zobaczę miny Tusków, Sikorskich, Morawieckich, Kaczyńskich, Kwaśniewskich, Czarzastych, Mentzenów, arcypiskupich Rysiów, Biedroniów&Śmiszków, Kosiniaków&Kamyszów oraz młodzieńców wszechpolskich jak dojdzie w przyszłości do konkretnych geszeftów miedzy Waszyngtonem, Moskwą i Kijowem. To nie będzie przebudzenie z ręką w nocniku. To będzie taniec synchroniczny w basenie.

Łukasz Jastrzębski

Red.